Jak pandemia zmienia nasze preferencje transportowe?

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2020 18:20
Wprowadzenie w całej Polsce żółtych i czerwonych stref przywróciło ograniczenia w zajmowaniu miejsc w pojazdach komunikacji publicznej. Czy w takiej sytuacji bezpieczniej będzie przesiąść się do samochodu, czy raczej nadal korzystać z przeciążonej w godzinach szczytu komunikacji masowej?
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Simon Kadula/ Shutterstock

Coraz częściej zdarza się, że kiedy podjeżdżam zatłoczonym autobusem na przystanek, oczekujący nie pchają się na siłę Mateusz Cebula

- Popyt na transport jest popytem wtórnym. Ponieważ część z nas znów pracuje w trybie zdalnym, a uczniowie szkół średnich i studenci znów uczą się online, nie musimy już odbywać podróży związanych z codziennymi aktywnościami, co ma bezpośredni wpływ na obłożenie środków transportu publicznego oraz na ruch drogowy - wyjaśnia dr inż. Szymon Fierek. 

Posłuchaj
16:27 [CZWORKA]Czat czworki 19 październik 2020 transport.mp3 Komunikacja miejska czy własne auto - co jest lepsze w pandemii? (Czat Czwórki/Czwórka)

 

Czy w związku z tym transport publiczny jest skazany na spadek popularności, a mieszkańcy miast na korki i samochodowy smog? - Dziś nie do pomyślenia są sąsiedzkie "podwózki" na przykład do pracy, bo raczej jeździmy sami. A część osób w sezonie letnim i wczesnojesiennym w ogóle przesiadła się na rower albo motocykl - mówi dziennikarz Kuba Marcinowicz. - Oczywiście biorę pod uwagę to, że wraz ze zmianą pory roku będziemy próbowali znaleźć nowe rozwiązania w tym obszarze. I trochę się boję, że w trosce o swoje zdrowie ludzie zaczną dokupowywać auta. Żeby każdy dorosły członek rodziny był mobilny.

Sprawdź także:

Pojazdy komunikacji publicznej są regularnie dezynekowane. Nawet w czasie kiedy my, kierowcy mamy przymusowy postój na przerwę Mateusz Cebula

Jak przekonuje Szymon Fierek podróż komunikacją miejską wbrew temu, co mogłoby się wydawać, jest bezpieczna. - Wiem, że ciasne, pełne pasażerów i niezbyt czyste wagony metra, tramwaje czy autobusy mogą wydawać się wielu osobom idealnym środowiskiem dla rozprzestrzeniania się koronawirusa, ale badania naukowców pokazują, że przy zachowaniu należytej ostrożności, czyli dystansu i maseczek, taka podróż nie jest obarczona szczególnym ryzykiem - podkreśla rozmówca Piotra Firana. - Nie zmienia to jednak faktu, że oprócz wirusa mamy też wyjątkowo nieprzyjemne warunki pogodowe, które zniechęcają do korzystania z usług transportu publicznego - dodaje.

***

Tytuł audycji: Czat Czwórki

Prowadzi: Piotr Firan

Goście: dr inż. Szymon Fierek (adiunkt w Instytucie Transportu Politechniki Poznańskiej), Kuba Marcinowicz (dziennikarz radiowej Czwórki i Polskiego Radia Kierowców), Mateusz Cebula (kierowca MPK Wrocław)

Data emisji: 19.10.2020

Godzina emisji: 15.05

kul

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jak kwarantanna wpływa na naszą dietę?

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2020 21:23
Dużo czasu spędzamy w domu, pracujemy zdalnie, uczestniczymy w zajęciach online. Dlatego wielu z nas zmieniło dietę. Zaczęliśmy gotować, a przestaliśmy jeść w pośpiechu, "na mieście", mniej też w naszej diecie tzw. śmieciowego jedzenia, czyli przekąsek. - Jedzmy produkty pełnoziarniste i nie zapominajmy, że warto zmniejszyć porcje, bo mamy teraz mniej ruchu - radzą eksperci w Czwórce. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wesele w pandemii. Najbardziej ryzykowna impreza roku?

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2020 18:30
- Z rozmów z naszymi klientami wynika, że limit 150 osób na weselu w żadnym przypadku nie zostanie przekroczony. W największej uroczystości, którą przygotujemy w tym roku, najprawdopodobniej weźmie udział 70 gości - mówi Karolina Ostachowicz z jednej z agencji ślubnych.
rozwiń zwiń