Korek - nieodłączny towarzysz urlopów

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2021 09:06
Zdarza się, że korek drogowy towarzyszy nam od pierwszych dni urlopu. Zaczyna się na trasie z domu do ulubionego kurortu i nie opuszcza przez całe wakacje - bo przecież "trzeba" pojechać na obiad, na plażę i do parku. Czy na pewno? A gdyby tak zaparkować i nie ruszać auta przez cały urlop?
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Przemyslaw Szablowski/shutterstock
holowanie shutter 1200 .jpg
Co robić, jeśli odholują nam samochód?

W okresie letnim wąskie ulice nadmorskie i górskie są potwornie zakorkowane. Dostanie się do centrum graniczy z cudem. Stoimy w gigantycznych korkach, gdy chcemy przejechać nadmorską promenadą. Maciej Wójcik zauważa, że niezależnie od tego, gdzie wyjeżdżamy, to często spędzamy część dnia w korku, wciąż nie mogąc oderwać się od auta. 


Posłuchaj
08:05 czwórka top 14.07.2021 korki.mp3 Korki na urlopie - jak je wyeliminować? (Czwórka/TOP - Trochę Optymizmu Popołudniem)

 

- Latem w turystycznych miejscówkach jest tak ciasno, bo one nie są z gumy - wyjaśnia Michał Wolański z Instytutu Infrastruktury Transportu i Mobilności SGH. - Kiedyś część osób przyjeżdżała na wakacje pociągami, autobusami i autami. Każdy skrawek gruntu zagospodarowywało się na hotele i pensjonaty albo na atrakcje turystyczne, jak np. parki zdrojowe. W takiej sytuacji trudno jest cokolwiek ruszyć i miejsca jest, ile jest - dodaje.

Wakacyjne miasteczka to często uzdrowiska, niewielkie miejscowości. Trudno sobie wyobrazić przekształcenie Równi Krupowej czy Parku Zdrojowego w Polanicy w parking.

Czytaj także:

Ekspert podkreśla znaczenie transportu publicznego. - Musimy tworzyć dobry transport publiczny - mówi. - Przykładem są Niemcy i wyspa Uznam. Postawiono tam na dobrą kolej. Zaczęto od zwiększenia częstotliwości kursowania pociągów, wprowadzono atrakcyjną taryfę biletową, sprzedaż biletów u konduktora. Następnie przeprowadzono modernizację. Oczywiście całkowicie ruchu samochodowego nie wyeliminowano. Turyści przyjeżdżają tam autami, ale zostawiają je na parkingu i w trakcie pobytu korzystają z pociągów - wyjaśnia.

Świetnym przykładem kurortu bez aut jest też luksusowy szwajcarski Zermatt. - Tam w ogóle nie ma samochodów. Przyjeżdża się autem, parkuje i właściwie nie trzeba go ruszać przez cały pobyt - zdradza rozmówca Macieja Wójcika. 


samochód elektryczny ekologia 1200.jpg
Jaka będzie przyszłość polskiej motoryzacji?

Patrząc dziś na kurorty zapełnione samochodami i szukając pomysłów na odkorkowanie, powinniśmy też patrzeć na historię tych miejscowości, w jaki sposób się ukształtowały. - W Polanicy-Zdroju, jak już zaparkujemy, to wszędzie można iść piechotą - ocenia Michał Wolański. - Dużo gorzej jest np. w Szczyrku, który jest dawną wioską szosową i odległości są dużo większe, chodniki brzydkie. W tym wypadku częściej decydujemy się na auto. 

Włodarze wakacyjnych miejscowości widzą potrzebę zmian. Górskie miasteczka zimą np. inwestują w skibusy, bo wiedzą, że pod niektórymi wyciągami nie zapewnią miejsc parkingowych dla wszystkich narciarzy. - Koszty utworzenia parkingu są ogromne, wyższe niż skibusów - podkreśla. - Trudniej jest latem, bo wtedy jednak wciąż borykamy się z ograniczeniem liczby wakacyjnych kursów autobusów. 

Gość Czwórki podkreśla, że w kurortach samorządy powinny inwestować w przestrzenie piesze, deptaki. - Nasze kurorty muszą konkurować o nasze pieniądze z kurortami zagranicznymi - mówi specjalista i podpowiada wykorzystanie opłaty środowiskowej, aby jej uiszczenie było biletem na transport publiczny. 

Michał Wolański zwraca też uwagę na naszą mentalność i przypomina, że niektórzy są bardzo związani ze swym autem i nie porzucą go za nic, a nawet wjadą nim na plażę, o czym czasem donoszą media. 


***

Tytuł audycji: TOP - Trochę Optymizmu Popołudniem

Prowadzi: Kuba Marcinowicz

Materiał: Maciej Wójcik

Data emisji: 13.07.2021

Godzina emisji: 18.13

pj

Czytaj także

Po co nam na drogach progi zwalniające?

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2021 08:22
Progi zwalniające to z jednej strony spory problem dla kierowców, z drugiej - jeden ze sposobów na ograniczenie prędkości samochodów na niewielkich miejskich uliczkach. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Każda roślinność w mieście jest na wagę złota. Walka z globalnym ociepleniem trwa

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2021 15:30
Duże miasta i ich mieszkańcy są najbardziej narażeni na negatywne skutki wzrostu temperatury powietrza i globalnego ocieplenia. Aby z tym walczyć, najlepiej sadzić rośliny. A co jeśli nie ma na to miejsca?
rozwiń zwiń