Owoce morza pełne plastiku

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2020 10:54
Brytyjscy i australijscy naukowcy odkryli metodę, która pozwala zbadać czy i ile plastiku jest we frutti di mare. A niestety on tam jest! 
zdjecie ilustracyjne
zdjecie ilustracyjneFoto: shutterstock

Słomki plastik 1200 free.jpg
Weronika Banaś: plastik powinniśmy traktować z wielkim szacunkiem

Metoda badania odkryta przez naukowców brytyjskiego University of Exeter i australijskiego University of Queensland udowadnia, że plastik jest i w krewetkach, i w ostrygach, i w karabach, i w sardynkach. Rafał Jankowski z WWF Polska wyjaśnia jak ten plastik w ogóle do owoców morza trafił. 

Posłuchaj
03:36 czwórka pierwsze słyszę 25.08.2020 owoce morza.mp3 O plastiku w owocach morza opowiada Rafał Jankowski z WWF Polska (Pierwsze słyszę/Czwórka)

 

- Mikroplastik, żeby mógł się znaleźć w owocach morza to musi najpierw trafić do mórz i oceanów - podkreśla ekspert. - Najpowszechniejszą drogą są rzeki, które transportują mikrowłókna z tkanin, które uwalniają się w momencie prania tworzyw sztucznych - elementy odzieży, sukienek, koszulek. Plastik do oceanów może trafić też z powietrza. Mowa tu o pyłach, które zawierają mikrocząsteczki plastiku, farbach którymi pomalowane są statki, startych mikrocząsteczkach z opon czy nawierzchni drogowych. W mniejszym stopniu mikroplastik trafia do wody też z kosmetyków i środków czystości - dodaje. 


shutterstock maski maseczki morze ocean ekologia 1200.jpg
Maseczki, rękawiczki. "Covidowe odpadki" nowym zagrożeniem dla Ziemi

Mikroglanulki plastiku czy niewidzialne cząsteczki trafiają do wody, gdzie zjadane są przez plankton, osiadają też na wodnej roślinności. Następnie zjadane są przez ryby, potem większe organizmy i trafiają też nasze talerz. 

Technika opracowana przez brytyjskich i australijskich naukowców pozwala na obliczenie ile plastiku zjadamy podczas posiłku złożonego z owoców morza. - Cały proces zaczyna się od zanurzenia badanej tkanki w chemikaliach, które rozkładają jakikolwiek obecny w niej plastik - wyjaśnia Rafał Jankowski. - Następnie substancja jest analizowana za pomocą techniki, która pozwala określić jaki plastik znajduj się w tkance i w jakich ilościach - dodaje. 


Krewetki, zdjęcie ilustracyjne. fot. pixabay.com/Unsplash Krewetki, zdjęcie ilustracyjne. fot. pixabay.com/Unsplash

Analiza badaczy ujawniła plastik we wszystkich badanych próbkach, ale w różnych ilościach: 0.04 mg na gram w kałamarnicach, 0.07 mg w krewetkach, 0.1 mg w ostrygach, 0.3 mg w krabach i aż 2,9 mg w sardynkach. 

WWF rekomenduje zaprzestanie albo chociaż ograniczenie jedzenia owoców morza ze względów zdrowotnych, ale i ze względu na gatunki, które zjadamy. - Duży problem jest z krewetkami - podkreśla specjalista. - Na 1 kg poławianych krewetek jest jeszcze 9-10 kg tzw. przyłowu, czyli tego, co nie było planowaną częścią połowu, a przypadkowo wpadło w narzędzia połowowe. Te 10 kg jest odrzutem, a to jedzenie, które może służyć innym organizmom - dodaj. 

***

Tytuł audycji: Pierwsze słyszę

Prowadzi: Kamil Jasieński

Materiał: Weronika Puszkar

Data emisji: 25.08.2020

Godzina emisji: 8.30

pj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dieta bezmięsna ratuje ćwierć miliona zwierząt rocznie

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2020 14:04
Dzięki popularności roślinnych burgerów co roku ocalane jest 250 tysięcy zwierząt, w tym świń i krów - tak wynika z danych organizacji charytatywnej non-profit World Animal Protection.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Działania ekologiczne zwolnią przez pandemię?

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2020 10:41
Wychodząc z domu, robiąc zakupy mamy obowiązek używania maseczek, a często jednorazowych rękawiczek. Warto zadbać, by po użyciu nie zanieczyszczały one naszego środowiska naturalnego. 
rozwiń zwiń