Pandemia zamroziła również ruch pieszych

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2021 09:50
Nasze codzienne aktywności zostały całkowicie zmienione przez epidemię koronawirusa. Ta wpłynęła też na pieszy ruch miejski, który w niektórych dzielnicach Warszawy spadł nawet o 50-60 procent. 
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: pixabay/B_Me

shutterstock piesi zima 280.jpg
Każdy z nas jest pieszym - a dbają o nas oficerowie piesi

Od blisko półtora roku pieszym w stolicy przyglądają się badacze CitiesAI. Za pomocą sztucznej inteligencji badają ruch pieszych, a dzięki wykorzystaniu rozwiązań z zakresu machine learning i technologii rozpoznawania obrazu wiemy, jak warszawiacy poruszają się po stolicy i jak bardzo pandemia wpłynęła na ich codzienne aktywności. Wyniki tych obserwacji opublikowano w raporcie "People Flow". 


Posłuchaj
05:00 czwórka pierwsze słyszę 04.03.2021 robert.mp3 O ruchu pieszych w Warszawie opowiada Robert Migas-Mazur (Pierwsze słyszę/Czwórka)

 

- W XXI wieku zarządcy miast zrozumieli, że ruch pieszy jest bardzo ważny i wrócili do tego - podkreśla Robert Migas-Mazur, współautor raportu. - Taki ruch jest zdrowy, a komfort ruchu pieszego ma również wpływ na biznes. Tak, gdzie jest większy ruch pieszych warto zainteresować się otwarciem placówki swojego biznesu, sklepu, piekarni. Właśnie dzięki pieszym takie miejsce wygeneruje większy zysk. Powinniśmy patrzeć na te dane - dodaje. 

Od września 2019 roku po aglomeracji warszawskiej jeździ 50 pojazdów, które robią zdjęcia, niezbędne do takiego badania. - Pojazdy wyjeżdżają codziennie. Rejestrują ludzi, samochody, nośniki reklamowe - zdradza gość Kamila Jasieńskiego. - Dzięki temu jesteśmy w stanie bardzo dokładnie zagregować nasze dane, określić czy więcej ludzi jest na chodniku po lewej czy prawej stronie, czy przebywają przy skrzyżowaniu czy na przystanku, kiedy przypada poranny i popołudniowy szczyt ruchu. Mamy gigantyczną bazę danych - przybywa nam 15 milionów zdjęć miesięcznie. A to jest baza do analiz i bardzo szczegółowych raportów - podkreśla.



Pandemiczne zatrzymanie

Marzec 2020 był kluczowy dla ruchu na terenie aglomeracji warszawskiej. Stolica zatrzymała się i nigdy nie wróciła do poprzedniego stanu. - Pandemia miała na to kolosalny wpływ - podkreśla ekspert. - W marcu 2020 doszło do dużych zmian. Latem ten ruch nie odbudował się - część warszawiaków albo trwale wyjechała z miasta, albo została w domach - ocenia. 


Zobacz także:

shutterstock próg zwężający 1200.jpg
Progi zwalniające. Czy są skuteczne?

Specjaliści zaobserwowali też ciekawe zjawisko związane z dzielnicami biznesowymi, jak warszawski Służewiec. - Ludzie zaczęli unikać centralnych dzielnic, pozostali w dzielnicach mieszkalnych - zdradza Robert Migas-Mazur. - W Śródmieściu i dzielnicach biurowych ruch pieszy spadł o 50-60 procent, kiedy na Pradze Północ czy Bemowie jedynie o 10-20 procent - dodaje. 

Obok dzielnic biznesowych ruch zmalał także w pociągach i metrach. - Ludzie ich unikają - mówi ekspert wyjaśniając jednak, że wciąż, mimo spadków, przy węzłach przesiadkowych, jak rondo Wiatraczna czy plac Wileński, odnotowywany jest największy ruch. 

***

Tytuł audycji: Pierwsze słyszę

Prowadzi: Kamil Jasieński

Gość: Robert Migas-Mazur (Data Scientist w CitiesAI, jeden ze współautorów raportu "People Flow")

Data emisji: 04.03.2021

Godzina emisji: 7.16

pj

Czytaj także

Warszawa subiektywnym okiem jej mieszkańców

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2017 15:27
Gośćmi Kamila Jasieńskiego w "Pierwsze słyszę" byli tym razem zapaleni Warszawiacy i blogerzy współtworzący stołeczną "Pańską skórkę" - Mateusz Kaczyński i Andrzej Jędrzejczak. Co "eleganckiego", a co "frajerskiego" wydarzyło się w Warszawie w zeszłym roku?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nowe przepisy. Jaką maseczkę wybrać?

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2021 08:07
W związku z rozwojem pandemii koronawirusa w Polsce zmieniły się przepisy dotyczące zabezpieczeń. Nie założymy już m.in. przyłbic czy kominów. Zastąpią je maseczki.
rozwiń zwiń