Section08 - artykułowa

Najdziwniejsze kolekcje znanych ludzi. "Szkoda, że wykazujemy coraz mniej fantazji"

Jedynka
Agnieszka Szałowska 02.07.2014

Andrzej Strzelecki zbiera damskie porcelanowe buciki, Artur Andrus absurdalne szyldy i nazwy, a Phil Collins kolejki elektryczne. Co motywuje zbieraczy? I co by było, gdyby ludzkość przestała cokolwiek kolekcjonować?

Puszki, kapsle i znaczki pamięta z własnego dzieciństwa chyba każdy. Kolekcje starannie ustawione na regałach, wymiany egzemplarzy na podwórku i emocje towarzyszące zdobyciu nowego przedmiotu... Ech, większość z nas nie zdawała, a może nawet nadal nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia, jakie ma kolekcjonerstwo. Gdyby bowiem taka czynność nie istniała, nie byłoby galerii i muzeów, a zatem także - jak stwierdza psycholog społeczny dr Konrad Maj - Nocy Muzeów, cieszących się w Polsce ogromną popularnością. Sprawa ma także głębszy wymiar - skąd bowiem czerpalibyśmy wiedzę o przeszłości, gdybyśmy nie dbali o jej rekwizyty?

Na szczęście, jak przekonaliśmy się w audycji "Lato z Radiem", kolekcjonerów nie brakuje! Jednymi kieruje dbałość o wygląd i niemożność oparcia się pokusie - czego przykładem są Celine Dion i Kayah, które posiadają setki par butów, innymi zamiłowanie do piękna i - być może - zmysł inwestycyjny, jak to jest w przypadku Robbiego Williamsa, który kolekcjonuje obrazy Andy'ego Warhola .

Są także kolekcjonerzy zbierający przedmioty i udostępniający je w celach edukacyjnych, jak bracia Paweł i Łukasz Golec, którzy zbierają instrumenty muzyczne i pozwalają na nich grać dzieciom i młodzieży. I tacy, którym nie przyświecają żadne praktyczne względy. - Ja najchętniej bym zbierał pieniądze, ale mam kolekcję damskich porcelanowych bucików, które są dokładnie po nic, wyłącznie ku uciesze estetycznej - powiedział w Jedynce Andrzej Strzelecki, aktor, reżyser i rektor warszawskiej Akademii Teatralnej.

Z kolei Artur Andrus z bogatej kolekcji "przejawów ludzkiej fantazji wyrażonych w banerach,  szyldach i hasłach reklamowych" czerpie inspiracje do własnej twórczości muzycznej i kabaretowej. - Jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie słyszałem, to opowieść radiowego kolegi o tym, jak w latach 70. na Suwalszczyźnie zobaczył samochód samopomocy chłopskiej z namalowaną krową i hasłem "Rolniku daj krowie, krowa da tobie". Takie rzeczy już się rzadko teraz spotyka - opowiada w rozmowie z Romanem Czejarkiem.

Dziennikarz radiowej Trójki dodaje, że swoją pasję dzieli z Julianem Tuwimem, który również notował zabawne ogłoszenia typu: "Majster obuwia robi buty i trzewiki, a przy tem inne czynności odbywa" albo "Trylogię do sprzedaży oferuję poniżej kosztów z okazji sprowadzenia zwłok Henryka Sienkiewicza do Warszawy". - Co prawda coraz trudniej o nowe okazy, bo coraz mniej ludzie wykazują fantazji - żałuje.

Jakie przykłady czarnego humoru zaprezentował Andrus? Dlaczego aktora Andrzeja Grabarczyka zainteresowały stare łyżki do butów? Zapraszamy do wysłuchania wszystkich nagrań, w których nie brakuje także przykładów nadesłanych przez słuchaczy radiowej Jedynki.

/

Audycja "Lato z Radiem" na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między 9.00 a 13.00 oraz w niedziele od 10.00 do 13.00. Zapraszamy!

(asz, pg)