Przy niektórych grobach pojawiły się tabliczki z napisem: "Grób do likwidacji". Powodem ich postawienia są nieuregulowane opłaty cmentarne.
Zarządca nekropolii chce w ten sposób upomnieć osoby, które nie uiściły opłat cmentarnych za groby swoich bliskich.
Metoda wzbudziła ogromne kontrowersje, bo zdaniem odwiedzających nekropolię o długach można zawiadomić w bardziej dyskretny sposób. - Można wysłać pismo lub umieścić informację na tablicach ogłoszeń. Ustawianie takich tabliczek jest nieeleganckie - mówią osoby odwiedzające cmentarz.
Zdaniem władz miasta innej metody nie było. - Trudno jest po latach dotrzeć do rodzin zmarłych. Być może przyjadą one 1 listopada i wówczas zapoznają się z problemem - mówi burmistrz Jan Zieniuk.
Zarządcy innych cmentarzy informują rodziny, przyklejając na pomnikach niewielkie karteczki z informacją o zaległościach. Tak jest na przykład w Człuchowie i w Chojnicach. W Wielkopolsce np. praktykuje się ustawianie znicza z informacją o potrzebie uregulowania opłat.
Opłata za dwudziestoletnią dzierżawę miejsca na cmentarzu w Czarnym wynosi 250 zł.
(mb)