Radiowe Centrum Kultury Ludowej

Ptasia etnografia

Ostatnia aktualizacja: 13.06.2019 07:30
Ptasiarstwo staje się coraz popularniejszym zajęciem, warto więc przy tej okazji nie tylko ćwiczyć umiejętność rozpoznawania ptaków o kształcie, locie i głosie, ale też dowiedzieć się, jakie skojarzenia i wierzenia związane z ptactwem istniały w kulturze ludowej.  
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock

To taka ptasia etnografia. Obserwowaniu ptaków sprzyja pora i pogoda, w wersji dynamicznej możemy więc śledzić je na łące, w lesie i w mieście; awifaunę naszych okolic w wersji statycznej możemy podziwiać za to jeszcze do końca czerwca w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie na ptasiej wystawie „Odloty”, gdzie rzeźby znakomitych artystów ludowych, jak obdarzony niezwykłym, ekspresyjnym stylem Stanisław Marcisz, opatrzono komentarzami nawiązującymi do roli ptaka w wiejskiej kosmologii, miejscowych legend, bogatej symboliki.

Do nielubianych ptaków zaliczano wspomniane już sowy, ale także czarne ptaki - kruki czy wrony. Uważano ich obecność za złą wróżbę, często związaną z chorobą lub śmiercią; w licznych mitologiach świata zwłaszcza kruki są stworzeniami mającymi łączność ze światem pozaziemskim.

Bocian, ptak kojarzony z sielskim krajobrazem wsi (do tego stopnia, że jego gniazdo-symulakrum wykorzystano w kampanii outdoorowej; niektórzy mogą pamiętać reklamy kleju – imitacje gniazd na słupach), był powszechnie uważany za symbol życia, jako powracający na wiosnę do odradzającej się natury. Należał - obok m.in. jaskółki i pszczoły - do zwierząt objętych tabu. Kto uśmiercił bociana, miał ściągnąć na siebie nieszczęście. Strażacki kolor nóg i dzioba boćka miał chronić przed burzą i uderzeniem pioruna. Z pory ich przylotu i odlotu wróżono, jakiej pogody można spodziewać się zimą i latem. Ptaki, które powracały na wiosnę, zazwyczaj niosły ze sobą dobre wróżby. Skowronek był sprzymierzeńcem rolnika, pierwszy oznajmiał, kiedy nadchodziła pora pracy w polu. Za błogosławieństwo uchodziła obecność innego wiosennego ptaka, jaskółki; ten, u kogo zamieszkała, miał cieszyć się zdrowiem i pomyślnością, a ten, kto ja skrzywdził, mógł ściągnąć na siebie chorobę i śmierć. Popularne ostatnimi czasy w świecie biżuterii ozdoby z motywem jaskółki cieszą się sympatią zapewne nie tylko ze względu na malowniczy kształt, ale też pozytywną symbolikę tego powszechnie lubianego ptaka.

Cieszące się dziś niewielką sympatią gołębie uważano w niektórych rejonach za posłańców dobrej nowiny, czasami też wierzono, że pod ich postacią pojawiają się na ziemi dusze niewinnych. Dość daleka to droga do współczesnej niepochlebnej etykietki „latającego szczura”. 

Ptaki traktowano również jako przepowiadaczy pogody. Skojarzenie niskiego lotu jaskółki z nadciągającym deszczem jest rozpowszechnione do dzisiaj, ale za zwiastuna opadów uchodziła też kaczka, gdy otrzepywała się w piasku, lub kura, gdy zachowywała się inaczej niż zwykle. Ptasie onomatopeje traktowano jako zabawy słowne, rymowanki, ale także wróżby. Głos przepiórki odczytywano jako sygnał do rozpoczęcia żniw: „pójdźcie żąć”. Zofija to z kolei ludowe imię wilgi; głos tego urokliwego ptaka miał zapowiadać deszcz. Ptakiem-wróżem bywała też kukułka, która mogła słuchaczowi wykukać liczbę pozostałych do śmierci lat. Słysząc „gżegżółkę”, warto też (na wszelki wypadek!) mieć przy sobie gotówkę, gdyż podobno ptaszek ten ma zdolność jej mnożenia.

Kto uśmiercił bociana, miał ściągnąć na siebie nieszczęście. „Strażacki” kolor nóg i dzioba boćka miał chronić przed burzą i uderzeniem pioruna. Z pory ich przylotu i odlotu wróżono, jakiej pogody można spodziewać się zimą i latem.

Gdy w zasięgu nie ma akurat kukułki, podobno - jak głosi popularne wierzenie - wystarczy, że dowolny ptak na nas narobi. Dzięki temu o pomyślną dla finansów wróżbę można postarać się również w środku miasta. Głos puszczyka miał z kolei oznaczać wróżbę dobrą (gdy śpiewał „kołysząco”, miało urodzić się dziecko) lub złą (gdy wołał „puć”, wierzono, że ktoś umrze). Sowy kojarzymy dziś z mądrością (za starożytnymi Grekami) lub z „Harrym Potterem”, jednak na dawnej wsi polskiej ten efektowny ptak należał przede wszystkim, jak większość stworzeń nocnych, do świata chtonicznego.

Do nielubianych ptaków zaliczano wspomniane już sowy, ale także czarne ptaki - kruki czy wrony. Uważano ich obecność za złą wróżbę, często związaną z chorobą lub śmiercią; w licznych mitologiach świata zwłaszcza kruki są stworzeniami mającymi łączność ze światem pozaziemskim. Traktowano je jednak raczej z respektem i obawą niż wrogością, zapewne bojąc się potencjalnych konsekwencji ze strony tych stworzeń. Cieszące się dziś niewielką sympatią gołębie uważano w niektórych rejonach za posłańców dobrej nowiny, czasami też wierzono, że pod ich postacią pojawiają się na ziemi dusze niewinnych. Dość daleka to droga do współczesnej niepochlebnej etykietki „latającego szczura”. Motyw dusz zaklętych w ptaki (zwłaszcza za czyn lub słowo, które padło „w złą godzinę”) często pojawia się w ludowej mitologii i świadczy o szczególnym statusie tych zwierząt. Jedno z najbardziej osobliwych skojarzeń wiąże się z lelkiem, ptakiem budzącym niepokój ze względu na nocny tryb życia i głos. Na wsiach wierzono, że wykradają mleko kozom (stąd przydomek kozodój).

To tylko część najpopularniejszych latających bohaterów ludowej wyobraźni. Po jeszcze więcej wizerunków i opowieści, po dudki z czubkami, po zimorodki, łabędzie, a nawet pingwiny warto wybrać się na warszawska wystawę – a później złapać za lornetkę i ruszyć w plener spotkać ptaki, już na żywo.

Olga Drenda

***

Więcej recenzji i felietonów - w naszych działach Słuchamy i Piszemy.

Czytaj także

Awantury o marszówki

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2019 08:20
To musiał być spektakularny widok: za stodołą dwóch facetów trzyma trzeciego do góry nogami i wytrząsa z niego moniaki. A stało się to w 1960 roku w Klwowie. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wstydliwe skarby literatury brukowej

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2019 15:00
"W 1924 roku w Rzeszowie uwagę mieszkańców zwróciły tajemnicze ślady. Na kilku kamienicach i przylegających do nich murach w centrum miasta pojawiły się czarne odciski dłoni".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wszystkie końce świata

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2019 09:44
Poeta mówi: „innego końca świata nie będzie”. Tylko ten mój. Twój. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Badania terenowe

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2019 09:00
Miałem ambitny, choć ryzykowny pomysł. Postanowiłem nagrać każdego we wsi, kto tylko potrafi wydobyć ze skrzypiec dźwięk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W oczekiwaniu

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2019 17:07
Dwa tygodnie pozostały do rozpoczęcia tegorocznego festiwalu Nowa Tradycja. Festiwalu legendy, który od zawsze kreował ważne zjawiska na polskiej scenie folkowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Memy, łańcuszki szczęścia i folklor

Ostatnia aktualizacja: 09.05.2019 16:13
Każdy etnolog i folklorysta powinien od czasu do czasu zanurkować w świat memów o pieskach, aby przekonać się, co tam nowego w świecie obyczajów ludu internetowego. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Drzewo, drewno, deska, sęk

Ostatnia aktualizacja: 23.05.2019 09:53
Sęk w tym, że świat polski, a szerzej słowiański, skonstruowany został z desek. Wpośród świętych i świeckich drzew. Dotyczy to zarówno kultury materialnej, jak i duchowej, niematerialnej.
rozwiń zwiń