Historia

"Dziady" - pretekst do antysemickiego Marca 1968

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2020 06:08
- Przedstawienia "Dziadów" Dejmka stały się polityczną odskocznią o wymowie antyradzieckiej - mówił I sekretarz PZPR Władysław Gomułka do warszawskiego aktywu partyjnego.
Audio
  • Andrzej Seweryn o protestach studentów przeciwko zdjęciu "Dziadów" w 1968 roku (PR)
  • Gustaw Holoubek wspomina "Dziady" w reżyserii Kazimierza Dejmka (PR, 2008)
  • Gomułka wyjaśnia aktywowi partyjnemu Warszawy, dlaczego "Dziady" w reżyserii Dejmka zostały zdjęte ze scenyTeatru Narodowego (archiwum PR, marzec 1968)
Gustaw Holoubek w roli Konrada-Gustawa w Dziadach w reżyserii Kazimierza Dejmka, Teatr Narodowy w Warszawie, 1967 r.
Gustaw Holoubek w roli Konrada-Gustawa w "Dziadach" w reżyserii Kazimierza Dejmka, Teatr Narodowy w Warszawie, 1967 r.Foto: PAP/CAF archiwum

30 stycznia 1968 studenci przeprowadzili pod pomnikiem Adama Mickiewicza w Warszawie demonstrację przeciwko zdjęciu przez cenzurę spektaklu "Dziady" w reżyserii Kazimierza Dejmka.

Spektakl, wystawiany w Teatrze Narodowym od 25 listopada 1967, miał uświetnić obchody 50. rocznicy rewolucji październikowej. Władze Polski Ludowej uznały, że spektakl ma charakter "antyradziecki" i "antyrosyjski".

Mimo że nie było to zamierzeniem reżysera, religijna aura przedstawienia wystawionego w okresie ostrej walki z Kościołem i wątek moskiewskiej przemocy wobec Polski, wzbudzały żywe reakcje publiczności podczas każdego przedstawienia.

Posłuchaj, jak Gomułka tłumaczył decyzję zdjęcia "Dziadów" z desek Teatru Narodowego.

Ostatnie przedstawienie odbyło się 30 stycznia 1968. Bezpośrednio po zakończeniu spektaklu grupa młodzieży ruszyła pod pomnik Adama Mickiewicza na Krakowskim Przedmieściu z hasłem przywrócenia spektaklu. Jednocześnie skierowano kilkutysięczną petycję do Sejmu w tej sprawie.

Reżyser "Dziadów" Kazimierz Dejmek został usunięty z PZPR, a następnie zwolniony ze stanowiska dyrektora Teatru Narodowego. W latach 1969-1973 reżyserował za granicą, między innymi w Oslo, Düsseldorfie, Wiedniu i Mediolanie. Do kraju powrócił w 1972 roku.

"Dziady", wiec 8 i 11 marca 1968, brutalna pacyfikacja

29 lutego 1968 przeciwko zdjęciu spektaklu zaprotestowali pisarze skupienie w warszawskim oddziale Związku Literatów Polskich. Władze odpowiedziały potępieniem działań pisarzy przez Komitet Warszawski PZPR oraz relegowaniem Adama Michnika i Henryka Szlajfera z Uniwersytetu Warszawskiego. Te posunięcia władz stanowiły genezę zwołania wiecu studentów 8 marca 1968 na Uniwersytecie Warszawskim.
Pokojowy wiec został brutalnie spacyfikowany przez oddziały Milicji Obywatelskiej, ORMO i tzw. aktyw robotniczy, co dało początek studenckim protestom w całym kraju. Studenckie demonstracje i strajki ogarnęły wszystkie ośrodki akademickie. W kolejnych dniach dochodziło do starć z milicją. 11 marca potężna demonstracja studencka przemaszerowała aż pod "biały dom" – gmach KC PZPR. Władze rozbiły wiec studentów, a walki z użyciem armatek wodnych i gazu łzawiącego trwały w centrum Warszawy aż do późnego wieczora.

Zobacz serwis specjalny dotyczący tych wydarzeń i ich konsekwencji w 1968 roku.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Marzec '68 – wielka manifestacja mieszkańców Gdańska

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2018 07:00
- Posługując się metodą prowokacji, siły wrogie socjalizmowi wzburzyły umysły młodzieży, parły do przelewu krwi. Nielegalne zgromadzenia i demonstracje uliczne studentów wywołały powszechne pytanie: O co chodzi? – mówił Władysław Gomułka podczas spotkania z aktywem PZPR w marcu 1968 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Teatr Polski w Warszawie - świadek historii

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2015 07:00
Jedna z najważniejszych polskich scen dzisiaj kończy 102 lata.
rozwiń zwiń