Historia

"Ja obozu nie przeżyję, ale wy będziecie uratowani"

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2014 06:00
- Chcę dodać innym odwagi do życia – powiedział o. Maksymilian Kolbe zaskoczonemu hitlerowcowi w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Zakonnik pokazał wielkość człowieka tym, którzy zatracili poczucie człowieczeństwa. Dobrowolnie oddał swoje życie, aby uratować inne.
Audio
  • Franciszek Gajowniczek wspominał ostatnie chwile życia ojca Kolbego. (PR, 14.08.2011)
Ojciec Maksymilian Kolbe podczas uroczystości we franciszkańskim klasztorze (Niepokalanów, 6.08.1927). Fot.: PAPCAF
Ojciec Maksymilian Kolbe podczas uroczystości we franciszkańskim klasztorze (Niepokalanów, 6.08.1927). Fot.: PAP/CAF

O. Maksymilian Kolbe zmarł męczeńską śmiercią w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau.

Rajmund Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli. W wieku 16 lat wstąpił do zakonu franciszkanów we Lwowie i otrzymał imię Maksymilian. Następnie pojechał do Rzymu, gdzie uzyskał doktoraty z filozofii i teologii. Tam w 1917 roku założył stowarzyszenie Rycerstwa Niepokalanej, a rok później przyjął święcenia kapłańskie. Niestety nabawił się tam także gruźlicy.

Po powrocie do Polski w 1919 roku założył pod Warszawą klasztor w Niepokalanowie oraz zaczął wydawać pismo "Rycerz Niepokalanej”. Sukcesy odniesione w Polsce nie zadowoliły zakonnika. Chcąc zdobyć cały świat dla Niepokalanej wyjechał w 1930 roku na misje do Chin, a potem do Japonii.

Mimo, że nawet niektórzy jego bracia uważali, że wyprawa na Daleki Wschód to szaleństwo, o. Kolbe stworzył w Nagasaki drugi Niepokalanów. Wydawał japoński odpowiednik "Rycerza Niepokalanej” oraz założył nowicjat i seminarium.

W 1936 roku zakonnik wrócił do Polski, gdzie zastała go wojna. Został aresztowany przez gestapo i był przesłuchiwany na Pawiaku. 28 maja 1941 roku o. Maksymilian Kolbe trafił do obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Nadano mu numer 16670.

- Ojciec Kolbe był pełen nieziemskiego spokoju, w nocy pocieszał i podnosił na duchu skazańców. Chciał w nich wzbudzić wolę życia i przetrwania – wspominał jeden z ocalonych więźniów.

Do swoich towarzyszy mówił: "ufajcie Niepokalanej, wy młodzi żyć będziecie. Ja obozu nie przeżyję, ale wy będziecie uratowani”.

W lipcu 1941 roku, po ucieczce jednego z więźniów, komendant obozu - lagerführer Karl Fritsch skazał dziesięć osób na śmierć głodową. Mimo, że tym razem nie padło na o. Maksymiliana Kolbe, ten dobrowolnie zamienił się i ofiarował swoje życie za nieznanego mu Franciszka Gajowniczka.

Swoją decyzję uzasadniał: "mam już blisko pięćdziesiąt lat, życie moje przeżyłem, a Ten ma życie przed sobą. Ma żonę i dzieci”. Zaskoczonemu hitlerowcowi, który pytał dlaczego chce pójść na śmierć za obcego człowieka, odpowiedział: "chcę innym dodać odwagi do życia”.

Franciszkanin zmarł 14 sierpnia 1941 roku, dobity zastrzykiem fenolu, jako ostatni z więźniów zamkniętych w bunkrze głodowym, w podziemiach bloku 11, tzw. bloku śmierci.

Franciszek Gajowniczek przeżył wojnę. Zmarł w 1995 roku w Brzegu na Opolszczyźnie w wieku 94 lat. Pochowany został na cmentarzu przyklasztornym franciszkanów w Niepokalanowie.

O. Maksymilian Kolbe został beatyfikowany przez papieża Pawła VI w 1971 roku. Jedenaście lat później, 10 października 1982 roku  kanonizacji dokonał papież Jan Paweł II.  W 1999 roku św. Maksymilian został ogłoszony patronem honorowych dawców krwi.

Posłuchaj więcej archiwalnych dźwięków o o. Maksymilianie Kolbe w serwisie specjalnym Radia Wolności>>>

mk

Komentarze4
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
wiechosta2014-01-09 11:48 Zgłoś
Użytkownik szeleszczyciel napisał
Użytkownik wiechosta napisał
Po pierwsze Billy...piszesz nie na temat. Po drugie, mam sąsiadkę, starsza kobietę,która przeżyła Oświęcim i sama opowiadała mi o dwóch takich przypadkach jakich była świadkiem. Nie będę pytał jej o nazwiska bo pewnie nie zna a i mnie postawa ich a nie nazwiska interesują.
Na pewno nie przeżyła Oświęcimia, bo Oświęcim, to polskie miasto, które było przedtem, jest teraz i będzie. Zapewne przeżyła Auschwitz - niemiecki obóz śmierci.
Jeszcze raz proszę. ...NIE ZMIENIAJ TEMATU .
szeleszczyciel2014-01-09 01:47 Zgłoś
Użytkownik wiechosta napisał
Po pierwsze Billy...piszesz nie na temat. Po drugie, mam sąsiadkę, starsza kobietę,która przeżyła Oświęcim i sama opowiadała mi o dwóch takich przypadkach jakich była świadkiem. Nie będę pytał jej o nazwiska bo pewnie nie zna a i mnie postawa ich a nie nazwiska interesują.
Na pewno nie przeżyła Oświęcimia, bo Oświęcim, to polskie miasto, które było przedtem, jest teraz i będzie. Zapewne przeżyła Auschwitz - niemiecki obóz śmierci.
Billyompir2014-01-08 14:25 Zgłoś
Użytkownik wiechosta napisał
Wszystkim zauroczonym postawą księdza Kolbe chcę powiedzieć,że takich ludzi były setki jeśli nie tysiące a propagowaniu ich bohaterstwa przeszkadza jedynie to,że nie nosili koloratki.
Czyżby? To ich przypomnij. Potrzeba nam słyszeć o nienoszących koloratki bohaterach, pokroju ojca Kolbe, zdolnych oddać życie za obcego człowieka. Może zatrą pamięć o tysiącach nikczemnych bezwyznaniowych kolaborantów, którzy w trakcie wojny denuncjowali ludzi różnych ras i wyznań na pewną śmierć.
wiechosta2014-01-08 12:52 Zgłoś
Wszystkim zauroczonym postawą księdza Kolbe chcę powiedzieć,że takich ludzi były setki jeśli nie tysiące a propagowaniu ich bohaterstwa przeszkadza jedynie to,że nie nosili koloratki.

Czytaj także

Wybaczamy i prosimy o wybaczenie

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2019 06:10
List biskupów polskich do biskupów niemieckich wywołał wściekłość Gomułki i był powodem bezprecedensowych ataków komunistów na Kościół.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maksymilian Maria Kolbe - ostatnia droga świętego

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2015 06:00
– Chcę dodać innym odwagi do życia – powiedział zaskoczonemu hitlerowcowi w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. Zakonnik pokazał wielkość człowieka tym, którzy zatracili poczucie człowieczeństwa. Dobrowolnie oddał swoje życie, aby uratować inne.
rozwiń zwiń

Czytaj także

41 lat temu Jan Paweł II rozpoczął swój pontyfikat

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2019 06:50
22 października 1978 roku Karol Wojtyła jako papież Jan Paweł II rozpoczął swój pontyfikat. Historia pokazała, że zapisał się w dziejach jako najbardziej aktywny papież, który odbył ponad 100 podróży zagranicznych. Przesłaniem jego pontyfikatu był m.in. dialog ekumeniczny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Franciszek Gajowniczek zawdzięczał życie św. Maksymilianowi Kolbe

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2019 08:30
- Ja nie mogłem nic powiedzieć ani podziękować, tylko się obydwaj patrzyliśmy na siebie i tak on odszedł. Został odprowadzony, a ja wróciłem na blok. Potem przez długi czas nie mogłem sobie tego uzmysłowić, co się naprawdę wydarzyło - wspominał Franciszek Gajowniczek.
rozwiń zwiń