Historia

19 lat temu otwarto pierwszą linię warszawskiego metra Kabaty-Politechnika

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2014 06:00
- Obecna kolej podziemna i plany jej rozbudowy są bardzo bliskie temu, co zostało stworzone jeszcze przez prezydenta Stefana Starzyńskiego przed II wojną światową - mówi pracownik Warszawskiego Metra, Krzysztof Malawko.
Audio
  • Początki budowy pierwszej linii metra – Witold Odrobina rozmawia z pracownikiem Metra Warszawskiego Krzysztofem Malawko (16.10.2008)
  • Nawet ZSRR nie był w stanie unieść ciężaru metra w Warszawie
Metro, budowa tunelu pod aleją Niepodległości (04.1989), foto: PAPJan Bogacz
Metro, budowa tunelu pod aleją Niepodległości (04.1989), foto: PAP/Jan Bogacz

7 kwietnia 1995 otwarto pierwszą linię warszawskiego metra Kabaty-Politechnika, a właściwie pierwszy gotowy odcinek. Całość, o długości 23 kilometrów, powstawała 25 lat. Dziennie tym środkiem transportu jeździ ponad 450 tysięcy osób.
Warszawskie metro mogło powstać 69 lat temu
Pierwsze plany budowy metra w Warszawie pojawiły się już w okresie międzywojennym, w 1925 roku. Dwa lata później rozpoczęto wiercenia geologiczne. Pierwsze odwierty wykonano już w 1928 w okolicach placu Unii Lubelskiej oraz przy placu Wilsona na Żoliborzu. Prace przerwano z powodu kryzysu gospodarczego, który nastąpił na początku lat trzydziestych XX wieku.
Do koncepcji budowy metra powrócił w 1938 roku prezydent Warszawy Stefan Starzyński. Najdalej wysunięte na północ linie miały według jego planu sięgać ówczesnej wsi Wawrzyszew, zaś na południu - folwarku Służew. Zachodnia granica metra przebiegałaby pod ciągiem ulic: Okopowa, Towarowa oraz Grójecka. Wschodni odcinek miał zaczynać się w okolicach cmentarza żydowskiego i bródnowskiego, przez Kamionek, a kończyć się na Kępie Gocławskiej. Kolej podziemna składać się miała z 7 linii i liczyłaby 46 km długości, w tym 31 km w tunelu. Realizacja projektu miała zająć 35 lat, a otwarcie pierwszej stacji nastąpiłoby, według planu, 1 sierpnia 1944 roku.
II wojna światowa i PRL
Niestety realizację zaplanowanych inwestycji uniemożliwił wybuch II wojny światowej. Plany i projekty z lat trzydziestych zostały w większości zniszczone podczas Powstania Warszawskiego.
Dopiero w 1950 roku powrócono do pomysłu budowy metra w stolicy. Uchwałę o budowie kolei podziemnej podjęły polskie władze, z towarzyszem Bierutem na czele. Problem polegał jednak na tym, że przedsięwzięcie było bardzo drogie, przez co już po trzech latach zaprzestano jego realizacji.
Przejście od planów do realizacji
Idea budowy metra odżyła z nadejściem lat osiemdziesiątych XX wieku, kiedy to władze uznały, że usprawni to komunikację w Warszawie. Po zaktualizowaniu planów, 15 kwietnia 1983 roku wbito pierwszy pal stalowy na placu budowy. Otwarcie pierwszego gotowego odcinka - od Kabat po Politechnikę - nastąpiło 7 kwietnia 1995 roku. Pierwsza pełna linia metra (Kabaty-Młociny) została oddana do użytku po 25 latach budowy - 25 października 2008 roku.
Od 2010 roku trwają prace nad budową II linii metra, która ma mieć długość 31 km.
mk

Czytaj także

Zobacz plan stołecznego metra z czasów Starzyńskiego!

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2011 17:16
Centralne Archiwum Wojskowe udostępniło, niepublikowany wcześniej, plan przebiegu linii warszawskiej kolei podziemnej, który prezydent Stefan Starzyńskiego przedłożył w 1938 roku do opinii władzom wojskowym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Warszawa, która nigdy nie zaistniała

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2012 18:22
- Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice - mówił we wrześniu 1939 roku prezydent Starzyński. Na planie mapy wydanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego znalazły się obiekty, które miały powstać w stolicy do 1944 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wrzesień '39. Kapitulacja Warszawy - 22 dni bohaterskiej walki

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2021 06:00
28 września 1939 roku o godzinie 13.15, w budynku fabryki Skody na Rakowcu gen. Tadeusz Kutrzeba i gen. Johannes Blaskowitz podpisali umowę o kapitulacji Warszawy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Starzyński: tego historia Niemcom nie przebaczy

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2012 12:00
- Prezydent Warszawy był u nas prawie codziennie - wspomina pierwsze dni wojny spikerka Polskiego Radia. - Był nieprzytomny ze zmęczenia, straszliwie zachrypnięty od tego ciągłego mówienia do ludzi. Olbrzymia dusza, siła woli, energia, poczucie honoru i to nas wszystkich trzymało.
rozwiń zwiń