Irański wątek pojawia się nieprzypadkowo. Z bazy RAF Fairford korzystały amerykańskie samoloty prowadzące operacje przeciwko Iranowi, między innymi B-52 i B-1.Teraz śledczy ustalają, czy to właśnie lotnisko mogło być celem planu i czy zatrzymani mieli jakiekolwiek powiązania z Teheranem. Pięciu zatrzymanych mężczyzn jest podejrzanych o przygotowywanie ataku terrorystycznego. Najpierw zatrzymano ich za posiadanie materiałów wybuchowych.
Z pobliskiej wsi ewakuowano kilkaset osób. Większość znalazła miejsce u rodziny lub znajomych; dla pozostałych otwarto centrum sportowe w sąsiedniej miejscowości Cirencester.
Akcja rozpoczęła się po zgłoszeniu, które wpłynęło do policji tuż przed pierwszą w nocy. Dotyczyło trzech podejrzanych pojazdów jadących w stronę bazy. Do Whelford skierowano uzbrojonych funkcjonariuszy.
Donald Trump z uznaniem wypowiada się o akcji brytyjskiej policji, która aresztowała pięciu mężczyzn podejrzanych o przestępstwa związane terroryzmem.
Według agencji Reutera, za najbardziej prawdopodobny uznaje się motyw związany z Iranem, choć pod uwagę brane są również rosyjska operacja sabotażowa oraz spisek islamistyczny.
Donald Trump oświadczył, że podejrzani zamierzali wyrządzić "poważne szkody” i byli objęci dochodzeniem prowadzonym przez władze brytyjskie oraz amerykańskie.
Akcja zatrzymania w Wielkiej Brytanii była znakomita. Współpraca ze stroną brytyjską przebiegła rewelacyjnie. Objęliśmy tych ludzi śledztwem; planowali oni wyrządzić poważne szkody naszemu obiektowi, a współpraca z Brytyjczykami okazała się bardzo skuteczna. Być może był to Scotland Yard – nie jestem pewien, bo współpracowaliśmy z wieloma tamtejszymi służbami. Obserwowaliśmy ich przez dłuższy czas i ostatecznie ich zatrzymaliśmy – komentował w rozmowie z dziennikarzami Donald Trump.
Prezydent wygłosił to oświadczenie po przybyciu do Chicago, gdzie przybył na turniej golfowy Presidents Cup.
IAR/PP