Podczas konferencji prasowej w Sao Paulo w Brazylii w środę, 9 września, Tajani podkreślił, że Ukraina powinna angażować całą Unię Europejską, a nie opierać się jedynie na współpracy z pojedynczymi państwami, takimi jak Niemcy czy Francja.
— Nadal będziemy pomagać Ukrainie w obronie, ale nie wyślemy tam naszych wojsk — powiedział Tajani, cytowany przez włoski portal Ansa.
Zełenski zapowiedział, że Europa będzie reprezentowana we wszystkich przyszłych formatach negocjacji pokojowych, ponieważ jej obecność jest niezbędna nie tylko do odbudowy kraju po wojnie, lecz także do przyszłych gwarancji bezpieczeństwa, obok Stanów Zjednoczonych — podała we wtorek, 8 września, agencja Ukrinform.
— Dla Europy ważne jest, aby uczestniczyć w procesie negocjacji, ponieważ myślą o bezpieczeństwie — powiedział Zełenski, zauważając, że państwa UE mają bezpośredni interes w rozmowach pokojowych, gdyż ich finał wpłynie na szeroko pojęte bezpieczeństwo całego kontynentu.
Dodał również, że europejscy oficerowie wywiadu oraz dyplomaci pozostają w kontakcie ze swoimi rosyjskimi odpowiednikami.
Stanowisko dyplomatyczne Włoch wobec wojny w Ukrainie
Były minister obrony Mychajło Fedorow, zdymisjonowany 15 lipca w ramach szerokiej rekonstrukcji gabinetu przeprowadzonej przez Zełenskiego, poinformował 28 sierpnia, że przyjął zaproszenie włoskiego ministra obrony Guido Crosetto do pełnienia funkcji doradcy do spraw innowacji obronnych.
— Doświadczenie Ukrainy może stać się fundamentem nowego europejskiego modelu obrony — powiedział Fedorow, dodając, że przyszłość obronności należy do krajów, które potrafią szybko testować i wdrażać nowe rozwiązania, łącząc technologię z silnym zapleczem przemysłowym.
Chociaż Włochy zdają się korzystać z praktycznej wiedzy, jaką daje doświadczenie Ukrainy na polu walki, to podczas wojny utrzymują dotychczasową politykę, odmawiając przekazania środków na tzw. Priorytetową Listę Wymagań Ukrainy NATO (PURL), która finansuje zakupy amerykańskiej broni dla Ukrainy, a także sprzeciwiając się niektórym unijnym sankcjom wobec Rosji.
19 czerwca Crosetto stwierdził, że Rzym sprzeciwia się temu mechanizmowi, ale zaznaczył, że istnieją inne kanały, które mogą zapewnić Ukrainie potrzebne wsparcie militarne.
— Od początku mówiliśmy "nie" i to się nie zmienia — podkreślił, mimo że w ubiegłym roku pojawiły się sygnały, iż Rzym może być skłonny zaangażować się w PURL.
Crosetto wielokrotnie też wykluczał wysłanie włoskich żołnierzy do Ukrainy, argumentując, że bezpośrednia interwencja wojskowa grozi eskalacją konfliktu.
Jednocześnie deklarował, że Włochy będą wspierać Ukrainę "na wszelkie możliwe sposoby", z wyjątkiem wysyłania własnych sił zbrojnych na jej terytorium.
Europejska współpraca w obronie przeciwlotniczej i rozmowy pokojowe
Wypowiedzi Tajaniego pojawiły się w dniu, gdy Zełenski spotkał się w Oslo z premierem Norwegii Jonasem Gahrem Store oraz szefami firm zbrojeniowych państw partnerskich, by wspólnie rozwijać program FREYJA — inicjatywę mającą na celu stworzenie alternatywy wobec amerykańskich systemów przechwytujących Patriot.
Program ten zapewnia Europie zintegrowaną ochronę przed zagrożeniami z powietrza dzięki współpracy Włoch, Ukrainy, Francji, Niemiec, Danii, Holandii, Norwegii, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii.
— Ochrona europejskiego nieba to nasza wspólna sprawa — powiedział Zełenski.
We wtorek Ukraina ogłosiła podpisanie kontraktów na dostawę około 1 tys. rakiet Patriot dla swoich systemów obrony powietrznej przed nadchodzącą zimą.
Niemcy zapowiedziały, że w trybie pilnym przekażą Ukrainie pociski PAC-2 ze swoich zasobów Bundeswehry.
W niedzielę, 6 września, do Kijowa przyjechali pociągiem wysłannicy USA, Steve Witkoff i Jared Kushner, którzy po raz pierwszy odwiedzili Ukrainę jako pośrednicy Waszyngtonu. W stolicy Ukrainy odbyli rozmowy dwustronne z Zełenskim, a następnie wzięli udział w spotkaniu z doradcami do spraw bezpieczeństwa narodowego z Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec.
Wysłannicy odwiedzili również Moskwę, gdzie w sobotni wieczór, 5 września, przez ponad trzy godziny rozmawiali z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.
Według doniesień, dyrektor CIA John Ratcliffe, który dwa tygodnie temu po raz pierwszy jako szef agencji odwiedził Moskwę, może wkrótce odegrać bardziej znaczącą rolę w amerykańskich rozmowach z Rosją i Ukrainą, być może zastępując Witkoffa i Kushnera. Jak podało Politico 26 sierpnia, Ratcliffe ostrzegł Putina przed atakiem na państwo NATO, a rozmowa dotyczyła przede wszystkim krajów bałtyckich — Estonii, Łotwy i Litwy.
IAR/Kyiv Post/pż