Taką perspektywę pokazuje badanie z 2025 roku przygotowane przez Departament Mniejszości Narodowych, obejmujące osoby korzystające z oferty tych centrów. To ważne, bo nie jest to opis „z zewnątrz” — ankieta oddaje głos ludziom, którzy realnie współtworzą życie swoich społeczności.
Centra to nie „akcja na chwilę”, tylko stały element życia wspólnot
Wyniki badania wskazują na bardzo trwały charakter uczestnictwa: 82 proc. respondentów zadeklarowało, że jest związanych z działalnością centrów ponad trzy lata. To sygnał, że centra pełnią funkcję stabilizującą — są stałym punktem na mapie życia wspólnot, a nie doraźnym wsparciem „na kryzys”.
Jednocześnie pojawia się wyzwanie, którego nie da się pominąć: struktura wieku. Wśród ankietowanych dominują osoby powyżej 46. roku życia, w tym liczna grupa seniorów. Młodsze roczniki uczestniczą wyraźnie rzadziej, co rodzi pytania o przyszłość przekazywania języka i tradycji w kolejnych pokoleniach.
Jak ludzie trafiają do centrów? Najczęściej przez ludzi, nie przez media
Sposób, w jaki respondenci dowiadują się o działalności centrów, wiele mówi o mechanizmach funkcjonowania mniejszości. Najczęściej działa tu „poczta pantoflowa” i relacje społeczne: 49 proc. badanych wskazało znajomych lub rodzinę jako źródło informacji. Kolejne 34 proc. trafiło do centrów przez udział w wydarzeniach.
W porównaniu z tym internet i media tradycyjne mają w badaniu znaczenie marginalne. Można to czytać dwojako: z jednej strony widać siłę więzi wewnątrz wspólnot, z drugiej — ich ograniczoną widoczność w szerszym obiegu informacyjnym.
Najmocniejszy magnes? Kultura i wspólne przeżywanie
Centra są kojarzone przede wszystkim z aktywnością kulturalną. Najczęściej wybierane formy udziału to wspólne święta, koncerty i spotkania — wskazywało je 76 proc. oraz 73 proc. respondentów. W tych odpowiedziach widać, że chodzi nie tylko o „program wydarzeń”, ale o budowanie poczucia wspólnoty i ciągłości.
Dużo słabiej wypadają działania szkoleniowe i edukacyjne. To sugeruje, że dla wielu uczestników centrum jest przede wszystkim przestrzenią tożsamości i relacji, a dopiero w drugiej kolejności miejscem rozwijania kompetencji.
Tożsamość na pierwszym miejscu
W pytaniu o to, co jest najważniejsze, odpowiedź była bardzo klarowna: 92 proc. ankietowanych uznało, że kluczową rolą centrów jest podtrzymywanie tożsamości narodowej. W praktyce oznacza to koncentrację na języku, tradycji, pamięci zbiorowej i obyczajach — tym, co daje poczucie zakorzenienia.
Część tematów, takich jak wsparcie NGO czy działania stricte antydyskryminacyjne, była przez respondentów wskazywana jako mniej istotna w osobistym wymiarze. Może to oznaczać, że badani częściej widzą siebie jako wspólnoty kulturowe funkcjonujące „normalnie” w ramach państwa, niż jako grupy definiowane przede wszystkim przez zagrożenie.
Integracja cudzoziemców: język jako warunek startu
Badanie dotyka też roli centrów w integracji cudzoziemców. 78 proc. respondentów pozytywnie oceniło wkład tych instytucji w ten proces. Za najważniejsze narzędzie integracyjne uznano naukę języka — wskazało ją 89 proc. ankietowanych.
Pozostałe elementy integracji (zatrudnienie, relacje społeczne, wymiana kulturowa) są ważne, ale pojawiają się dalej w hierarchii. Jednocześnie respondenci wskazywali bariery: niedobór środków finansowych, niewystarczające przygotowanie społeczności lokalnych, a także przeszkody biurokratyczne i językowe.
Dyskryminacja: problem coraz bardziej widoczny w codzienności
Wyniki dotyczące dyskryminacji są jednymi z najbardziej niepokojących. 30 proc. respondentów zadeklarowało, że w ciągu ostatniego roku doświadczyło dyskryminacji osobiście, a 20 proc. zna takie przypadki z bliskiego otoczenia. W porównaniu z 2022 rokiem w badaniu odnotowano wzrost.
Co istotne, 84 proc. przypadków miało miejsce w zwykłych, codziennych sytuacjach — w przestrzeni publicznej, transporcie czy sklepach. Rzadziej dotyczyło instytucji publicznych lub miejsc pracy, co sugeruje, że problem wynika przede wszystkim z postaw społecznych.
Czego mniejszości oczekują od państwa?
Respondenci jasno wskazali, co jest dla nich priorytetem: 96 proc. oczekuje finansowania działalności kulturalnej. Wysoko oceniono też potrzebę inwestowania w infrastrukturę wspólnotową, programy językowe oraz działania informacyjne przybliżające temat mniejszości narodowych.
Jednocześnie przygotowanie państwa do wyzwań związanych z migracją i integracją oceniano najczęściej jako przeciętne — co można traktować jako sygnał, że potrzebne są zarówno konkretne narzędzia, jak i lepsza komunikacja ze wspólnotami.
Wnioski
Z badania wynika, że wspólnota nie „dzieje się sama”. Wymaga stałych miejsc spotkań, działań podtrzymujących język i tradycję, a także otwartości społecznej. Centra kultury i integracji pozostają jednym z najważniejszych mechanizmów, dzięki którym mniejszości narodowe na Litwie mogą łączyć to, co odziedziczone, z tym, co współczesne.
Opracowano na podstawie tekstu TVP Wilno, bs