Władze Norwegii poinformowały o skierowaniu na Grenlandię żołnierzy norweskich sił zbrojnych. Jak przekazał minister obrony Tore A. Sandvik, ich zadaniem jest rozpoznanie możliwości współdziałania z sojusznikami na miejscu. Podkreślił jednocześnie, że nie oznacza to decyzji o stałym rozmieszczeniu norweskich wojsk na wyspie. Ostateczne decyzje mają zapaść po analizach prowadzonych wspólnie z partnerami.
Norwegia brała już udział w działaniach wojskowych na Grenlandii. Jesienią 2025 roku żołnierze korpusu Heimevernet uczestniczyli w ćwiczeniach „Arctic Light”, prowadzonych wspólnie z siłami Danii, Szwecji, Niemiec oraz Francji. Manewry koncentrowały się na ochronie infrastruktury krytycznej oraz rozbudowie zaplecza logistycznego na wypadek konieczności obrony wyspy.
Do bieżących działań dołączyła również Szwecja. Premier Ulf Kristersson poinformował, że kilku oficerów szwedzkich sił zbrojnych przybywa na Grenlandię jako część międzynarodowej grupy wojskowej. Ich zadaniem jest przygotowanie kolejnych etapów duńskich ćwiczeń „Operation Arctic Endurance”, realizowanych we współpracy z sojusznikami z NATO.
Obecność wojskową zapowiedziały także Niemcy. Na Grenlandię kierowana jest grupa żołnierzy Bundeswehry, której celem jest rozpoznanie sytuacji oraz ocena możliwości wsparcia Danii, w tym w zakresie działań morskich i powietrznych. Berlin podkreśla, że misja ma charakter przygotowawczy i sojuszniczy.
Francja, choć nie ogłosiła w ostatnich dniach nowej decyzji o wysłaniu wojsk, odgrywa rolę w działaniach prowadzonych wokół Grenlandii. Francuskie siły zbrojne uczestniczyły wcześniej w wielonarodowych ćwiczeniach w regionie, wspólnie z państwami nordyckimi i Niemcami, co wpisuje się w szerszą strategię NATO dotyczącą bezpieczeństwa Arktyki.
Wcześniej duńskie ministerstwo obrony oraz grenlandzkie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowały, że wojska Danii i państw NATO zwiększają obecność na Grenlandii poprzez wspólne ćwiczenia realizowane w ścisłej współpracy sojuszniczej. Podkreślono, że działania mają charakter obronny.
Wszystko to odbywa się w kontekście ponownego zaostrzenia sporu wokół Grenlandii. Na początku 2026 roku prezydent USA Donald Trump ponownie stwierdził, że kontrola nad wyspą ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Wypowiedź ta zbiegła się w czasie z amerykańską interwencją wojskową w Wenezueli, co dodatkowo wzmocniło napięcia międzynarodowe.
Grenlandia, będąca autonomicznym terytorium zależnym od Danii, nie posiada własnych sił zbrojnych, a odpowiedzialność za jej obronę spoczywa na Kopenhadze, wspieranej przez sojuszników. Rosnące zaangażowanie państw europejskich pokazuje, że Arktyka staje się coraz ważniejszym obszarem współpracy wojskowej i bezpieczeństwa w ramach NATO.
PAP/pż