Redakcja Polska

Pierwszy na świecie ptakomat dla rannych i chorych ptaków otwarty w warszawskim ZOO

19.02.2026 16:00
W Warszawie przy bramie miejskiego ogrodu zoologicznego od strony Mostu Gdańskiego otwarto całodobowy punkt, który może zmienić sposób udzielania pomocy dzikim ptakom. To nie tylko pierwszy w Polsce „ptakomat”, ale i na świecie. Jest to specjalny system skrytek umożliwiający szybkie i bezkontaktowe przekazanie rannego zwierzęcia do Ptasiego Azylu prowadzony przez miejskie Zoo. Rocznie trafia tu ponad 9 tysięcy ptasich pacjentów.
Audio
  • „Ptakomat to krok w stronę szybkiej i bezpiecznej pomocy dla dzikich ptaków – teraz każdy może w prosty sposób oddać rannego ptaka do naszego Azylu, a my zajmiemy się nim od razu” – mówi Paulina Dębska, pracowniczka Ptasiego Azylu przy Warszawskim ZOO, w rozmowie z Piotrem Żułnowskim [POSŁUCHAJ]
Ptakomat w warszawskim ZOO już działa. Jest dostępny całodobowo przez 7 dni w tygodniu. Polska inicjatywa jest pierwszą tego typu na świecie.
Ptakomat w warszawskim ZOO już działa. Jest dostępny całodobowo przez 7 dni w tygodniu. Polska inicjatywa jest pierwszą tego typu na świecie. Warszawskie ZOO

Z zewnątrz to niepozorne pomieszczenie przy bramie technicznej. W środku – rząd zamykanych skrytek przypominających schowki depozytowe. Każda z nich może w ciągu kilku minut stać się pierwszym bezpiecznym miejscem dla rannego ptaka.

„Gdzie obecnie się znajdujemy? Znajdujemy się obecnie w ptasim punkcie przyjęć, w tak zwanym potocznie ptakomacie, który niedawno powstał, niedawno został oddany do użytku i funkcjonuje właśnie przy naszym ośrodku” – mówi Paulina Dębska, pracowniczka Ptasiego Azylu.

To autorski projekt zespołu warszawskiego zoo. Jak podkreślają opiekunowie, z ich wiedzy wynika, że jest to pierwsze takie rozwiązanie w Polsce, a być może także na świecie. „To jest eksperyment. Staraliśmy się przewidzieć wszystkie możliwości i wszystkie sytuacje, które mogą zajść, ale prawda jest taka, że czas zweryfikuje to, jak działa ten ptakomat i czy on się faktycznie sprawdza tak, jakbyśmy tego sobie życzyli” – zaznacza Paulina Dębska.

System został zaprojektowany tak, by maksymalnie uprościć procedurę i ograniczyć stres zwierzęcia. Osoba, która znajdzie rannego ptaka, przynosi go w kartonie lub pudełku pod bramę przy Moście Gdańskim. Ochrona weryfikuje zgłoszenie i kieruje dostarczyciela schodami w dół – ścieżka prowadzi bezpośrednio do punktu przyjęć.

W pomieszczeniu znajduje się około 25 skrytek – mniejszych i większych, w kształcie sześcianów. Trzy pierwsze, przy wejściu, są lekko ogrzewane i przeznaczone przede wszystkim dla piskląt.

„Wychłodzone ptaki nie powinny trafić do wysokiej temperatury. Te trzy pierwsze skrytki są dedykowane szczególnie dla piskląt” – wyjaśnia opiekunka Paulina Dębska.

Procedura jest prosta: należy wypełnić formularz, podać miejsce znalezienia, opisać okoliczności zdarzenia i – jeśli to możliwe – zostawić dane kontaktowe. Karton z ptakiem wkłada się do wybranej skrytki, zatrzaskuje drzwiczki i naciska przycisk przywoławczy przy wyjściu.

Punkt przyjęć podzielono na dwie odrębne części – jedną dla osób przynoszących zwierzęta i drugą, dostępną wyłącznie dla pracowników. Nie ma możliwości, by ktoś obcy otworzył skrytkę od drugiej strony. Ograniczona liczba bodźców i półmrok sprzyjają wyciszeniu ptaka przed badaniem.

„Jesteśmy bardzo ograniczeni czasowo, bo mamy bardzo dużo pacjentów. Dlatego zależy nam na tej bezkontaktowości” – podkreśla pracowniczka Ptasiego Azylu Paulina Dębska.

Skala działania ośrodka jest ogromna. W samym styczniu przyjęto około 400 ptaków. W całym 2025 roku było ich ponad 9 tysięcy.

Zimą dominują przypadki odmrożeń, wyziębienia i skrajnego wychudzenia. Osłabione organizmy są bardziej podatne na infekcje i pasożyty.

Do ośrodka regularnie trafiają też ptaki po kolizjach z szybami, wieżowcami, ekranami dźwiękochłonnymi czy pojazdami. Zdarzają się przypadki postrzałów. Bardzo częste są obrażenia po atakach drapieżników – szczególnie kotów wychodzących, które należą do głównych czynników ograniczających populacje ptaków w miastach.

Po odebraniu ze skrytki ptak trafia do właściwej części ośrodka. Najpierw przechodzi wstępne badanie: jest ważony, otrzymuje numer kwarantanny, wpis do księgi przyjęć i leki pierwszego rzutu.

Takiej pierwszej pomocy może udzielić przeszkolony opiekun, jednak każdego dnia wszystkich pacjentów ogląda lekarz weterynarii – niezależnie od tego, kiedy zostali przyjęci. W razie potrzeby pobierane są wymazy, próbki kału, wykonywane opatrunki.

Dopiero później ptak trafia do odpowiedniego miejsca w ośrodku. Lokalizacja zależy od stanu zdrowia. Nawet ptaki wodne nie zawsze mogą od razu znaleźć się na basenie – czasem ich kondycja wymaga suchego, kontrolowanego środowiska.

Pracownicy zwracają uwagę, że rosnąca wrażliwość na los zwierząt to dobra wiadomość, ale nadmierna ingerencja bywa szkodliwa.

Zdarzało się, że ktoś przynosił pisklę, mimo że wcześniej obserwował karmienie przez rodzica. „Fantastycznie, że pan zaobserwował karmienie przez rodzica. Można było zostawić tamtego ptaka, a teraz będziemy musieli innego odchowywać” – mówi Paulina Dębska.

Specjaliści ostrzegają też przed próbami samodzielnego karmienia czy pojenia ptaka po uderzeniu. W takiej sytuacji zwierzę może mieć krwotok wewnętrzny i nie być w stanie przełykać.

„Nie porywać się motyką na słońce. Udzielać pomocy w sposób racjonalny i ostrożny” – podkreśla Paulina Dębska, pracowniczka Ptasiego Azylu przy warszawskim zoo.

Ptakomat to przykład nowatorskiego podejścia do ratowania dzikich ptaków w mieście. Umożliwia szybkie, bezpieczne i bezkontaktowe przekazanie zwierzęcia do specjalistów, skracając czas od momentu znalezienia rannego ptaka do udzielenia mu pierwszej pomocy. Jak podkreśla Paulina Dębska, pracowniczka Ptasiego Azylu, kluczem jest nie tylko technologia, ale też świadomość i rozwaga osób, które decydują się przynieść ptaka. „Ptakomat usprawnia naszą pracę, ale najważniejsza jest odpowiednia obserwacja i współpraca ze specjalistami. To połączenie nowoczesnych rozwiązań i wiedzy pozwala nam skutecznie ratować życie tysięcy ptaków rocznie.”

Naukowiec: dzika przyroda może sprzyjać bezpieczeństwu wschodniej granicy Polski

25.10.2025 12:00
Dzika przyroda, np. naturalne lasy i bagna, może sprzyjać bezpieczeństwu Polski w razie agresji zza wschodniej granicy - mówił w czwartek dr hab. Michał Żmihorski z Instytutu Biologii Ssaków  PAN w Białowieży, podczas jubileuszowej konferencji Państwowej Rady Ochrony Przyrody.

Miłość w świecie zwierząt. Nie zawsze jest tak, jak nam się wydaje

14.02.2026 13:00
Miłość romantyczna to zjawisko, które istnieje tylko w ludzkiej kulturze, jednak u wielu zwierząt możemy zauważyć zachowania podobne do naszych obyczajów. I choć łatwo o błędne interpretowanie pewnych sytuacji, to niektóre mogą pomóc wyjaśnić także ludzkie emocje związane z dobieraniem się w pary, utrzymywaniem związków oraz ich rozpadem.

MKiŚ: chomik europejski Zwierzęciem Roku 2026. Wygrał z rysiem i wilkiem

16.02.2026 15:00
Chomik europejski został Zwierzęciem Roku 2026; w plebiscycie o tytuł zdobył prawie 32 proc. wszystkich głosów, wygrywając m.in. z rysiem euroazjatyckim i wilkiem szarym. Przez cały rok ten zagrożony gatunek gryzonia będzie bohaterem specjalnej kampanii edukacyjnej - poinformował w piątek resort klimatu.