Redakcja Polska

Katyń i dezinformacja: zbrodnia, która wciąż jest podważana

13.04.2026 11:15
13 kwietnia obchodzimy co roku Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Data ta upamiętnia 13 kwietnia 1943 roku, kiedy to Niemcy oficjalnie ogłosili odkrycie masowych grobów w lesie katyńskim pod Smoleńskiem. O zbrodni katyńskiej i sowiecko-rosyjskim kłamstwie opowiada prof. Andrzej Zawistowski.
Audio
Odnalezione w Katyniu w 1943 roku: nieśmiertelnik i pamiątkowy medalik chrzcielny.
Odnalezione w Katyniu w 1943 roku: nieśmiertelnik i pamiątkowy medalik chrzcielny.Foto: Bundesarchiv, Bild 183-B23992 / CC-BY-SA 3.0 / https://pl.wikipedia.org

Dopiero 13 kwietnia 1990 roku, po 50 latach kłamstw, sowiecka agencja prasowa TASS oficjalnie przyznała, że za mord odpowiedzialne było NKWD.

Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej  został ustanowiony przez Sejm RP w 2007 roku. Zgodnie z uchwałą Sejmu RP zbrodnia ta posiada znamiona ludobójstwa i jest kwalifikowana jako zbrodnia wojenna, zbrodnia przeciwko ludzkości, zbrodnia przeciwko pokojowi oraz zbrodnia komunistyczna.

Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej  jest okazją do oddania hołdu ofiarom – polskim oficerom, policjantom, urzędnikom i inteligencji, zamordowanym zarówno w Katyniu, jak i w Charkowie, Miednoje i innych miejscach, gdzie Polacy zostali uwięzieni i zamordowani po agresji ZSRR na Polskę we wrześniu 1939 r.

W Warszawie 13 kwietnia odbędzie się sympozjum „Historia dezinformacji – dezinformacja w historii. Wokół kłamstwa katyńskiego”.  Organizatorzy forum: Instytut Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego, Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego, Muzeum Auschwitz-Birkenau, Muzeum Historii Polski, Ośrodek Studiów Wschodnich.

Prof. Instytutu Pileckiego Andrzej Zawistowski, pracujący w Ośrodku Badań nad Totalitaryzmami tego instytutu, wystąpi na sympozjum wraz z innymi badaczami. Wśród nich są dr hab. Marcin Napiórkowski (Muzeum Historii Polski) z wykładem „Czym jest dezinformacja?”, Paweł Sawicki (Muzeum Auschwitz-Birkenau) – „Dezinformacja jako narzędzie wojny”, Bartosz Bartyzel (Muzeum Auschwitz-Birkenau) – „Jak manipuluje się historią?”, dr Maria Domańska (Ośrodek Studiów Wschodnich) – „Dezinformacja w rosyjskiej polityce historycznej: cele, narzędzia i mechanizmy”.


Andrzej Zawistowski. Andrzej Zawistowski.

Andrzej Zawistowski: Kłamstwo katyńskie to określenie dużej akcji dezinformacyjnej, która została rozpoczęta już w 1943 roku przez Związek Sowiecki, chociaż jej pierwsze elementy pojawiły się już pod koniec 1941 roku. Od roku 1943, kiedy Niemcy ogłosili informację o odnalezieniu ciał polskich oficerów w Katyniu, Związek Sowiecki od razu to zanegował, stwierdzając, że jest to „zbrodnia niemiecka z 1941 roku”, i konsekwentnie w kolejnych latach podtrzymywał tę wersję wydarzeń. Każda próba nie tylko wprost zaprzeczająca odpowiedzialności niemieckiej, ale też nawet zadanie pytania: „czy aby na pewno to Niemcy?” – poprzez badania, przesłuchania świadków czy analizy – była odrzucana, ponieważ Sowieci nie mogli dopuścić do podważenia wersji o niemieckiej odpowiedzialności. Sowieci musieli mieć pewność, że wszyscy uznają to za zbrodnię niemiecką, i tak trwało to z różnym nasileniem przez lata. Przede wszystkim miało to trwało w samym Związku Sowieckim, ale także w Polsce i w innych krajach. Przykładem może być Wielka Brytania: Polacy przebywający na emigracji chcieli postawić pomnik ofiar zbrodni katyńskiej w Londynie, ale nie znaleziono dla niego miejsca w przestrzeni publicznej, ponieważ sowiecka ambasada tak mocno naciskała, że ostatecznie pomnik postawiono na cmentarzu, aby nie raził w oczy. W innych miejscach tablice katyńskie ku czci ofiar zamordowanych w 1940 roku były niszczone, oblano je kwasem lub farbą. W podręcznikach albo w ogóle nie wspominano o zbrodni katyńskiej, albo pisano, że dokonali jej Niemcy w 1941 roku. To kłamstwo trwało aż do 1990 roku, kiedy Związek Sowiecki oficjalnie przyznał się do odpowiedzialności za wymordowanie Polaków.

Najbardziej znamiennym symbolem kłamstwa katyńskiego była próba zastąpienia przez Sowietów narracji katyńskiej narracją chatyńską.

Andrzej Zawistowski: Na Białorusi wiele wsi zostało przez Niemców spacyfikowanych i niemal całkowicie zniszczonych, w tym wioska Chatyń w okolicy Łohojska. Nazwy Katyń i Chatyń brzmią bardzo podobnie, szczególnie w języku angielskim, na Zachodzie: Katyn i Khatyn. Dlatego Sowieci mocno akcentowali zbrodnię w Chatyniu, aby zamazać faktyczną zbrodnię w Katyniu i wprowadzić w błąd opinię międzynarodową. Świadomie to połączono i – jeśli spojrzymy geograficznie – nie są to odległe punkty z perspektywy Europy Zachodniej. Leżą one dość blisko siebie, więc do ewidentnych pomyłek bardzo często dochodziło: Chatyń, Katyń — tak naprawdę kto wie, o co tam chodzi. I chyba o to też chodziło Sowietom.

Ja pozwolę sobie dodać, że byłem w Chatyniu na Białorusi i zauważyłem, iż na pomnikach ofiar Chatynia przeważnie są imiona katolickie. To pokazuje, że tamtejsza ludność miała pewien związek z kulturą polską, o czym na Białorusi głośno się nie mówi. Według jakiego kryterium mordowano Polaków w Katyniu?

Andrzej Zawistowski: W Katyniu mordowano oficerów Wojska Polskiego – ci oficerowie pochodzili z całej Polski. Byli po prostu oficerami, którzy mieli nieszczęście trafić do niewoli sowieckiej, a nie niemieckiej. To jest pewien paradoks historii. Jeżeli polski oficer nie był Żydem – bo Żydzi byli przez Niemców bezwzględnie eksterminowani – i był Polakiem, trafiał do niemieckiej niewoli jako jeńcy wojenny. W takim obozie, jeśli nie zdarzyła się jakaś tragedia typu choroba albo nie włączył się w konspirację, którą Niemcy wykryli (co zwykle kończyło się wyrokiem śmierci), mógł stosunkowo bezpiecznie doczekać końca wojny. Miał dach nad głową i zapewnione pożywienie, choć nie mógł się swobodnie poruszać – to był obóz jeniecki, ale przeżywał. Natomiast ci, którzy trafili do niewoli sowieckiej, takiej szansy nie mieli. Większość oficerów Wojska Polskiego, którzy dostali się do niewoli sowieckiej, została po prostu wymordowana w 1940 roku na podstawie decyzji najwyższych władz Związku Sowieckiego, na czele ze Stalinem.

Viktar Korbut

Katyń 1940. Józef Czapski wspomina poszukiwanie zaginionych polskich oficerów

03.04.2026 07:55
3 kwietnia 1940 roku wyruszył pierwszy transport polskich oficerów, więźniów z obozu w Kozielsku do stacji Gniazdowo. Stamtąd jeńcy byli przewożeni autobusami więziennymi do lasu katyńskiego, gdzie byli mordowani strzałem w tył głowy.

Pamięć o zbrodni katyńskiej przestrogą dla świata. Donald Tusk apeluje

05.03.2025 14:13
W 85. rocznicę decyzji o dokonaniu zbrodni katyńskiej premier Donald Tusk przypomniał o konieczności nazywania rzeczy po imieniu. W swoim wpisie na platformie X podkreślił, że pamięć o kłamstwie i zbrodni katyńskiej powinna stanowić przestrogę dla całego świata.