Spotkanie Koalicji Chętnych
Wspólnie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim ustaliłem plan wsparcia militarnego Ukrainy - powiedział Emmanuel Macron. Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Koalicji Chętnych w Paryżu francuski prezydent podkreślił, że przed wszystkim chodzi o obronę przeciwlotniczą: Jeśli chodzi o obronę przeciwlotniczą, Ukraina w najbliższych tygodniach otrzyma zestaw systemów wyrzutni i pocisków przeciwlotniczych SAMP/T nowej generacji. Kolejnym elementem modernizacji ukraińskiej armii będzie zakup 16 myśliwców Rafale wraz z wyposażeniem oraz szkoleniem pilotów. Pierwsze z nich mają trafić do sił lotniczych w latach 2028-2029.
Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Ukraina potrzebuje broni do przechwytywania rosyjskich rakiet: Rzeczywistość na Ukrainie wygląda tak, że brakuje nam pocisków do niszczenia rakiet wystrzeliwanych przez Moskwę. Dlatego uruchomiliśmy Antybalistyczną Koalicję Rakietową. Wymaga ona koordynacji pomiędzy ciałami politycznymi, rządowymi oraz przemysłowymi. Chodzi o to, aby uruchomić dostawy pocisków na duża skalę. Nazwaliśmy ten program Freja i dzisiaj miało miejsce pierwsze posiedzenie przedstawicieli państw w nim uczestniczących.
W skład powołanej podczas szczytu w Paryżu Antybalistycznej Koalicji Rakietowej weszły: Ukraina, Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Holandia, Norwegia, Hiszpania, Szwecja i Wielka Brytania. Przywódcy tych państw poinformowali we wspólnym oświadczeniu, że celem inicjatywy jest stworzenie zintegrowanej architektury obrony przed pociskami balistycznymi w Europie.
Jeśli będzie oferta ze strony polskich firm, to nasz kraj przystąpi do koalicji obrony antybalistycznej. Zadeklarował to premier Donald Tusk pytany o to, dlaczego Polska nie znalazła się w grupie państw, które utworzyły koalicję. Szef rządu mówił w Paryżu, że gremium to ma charakter otwarty.
W spotkaniu tak zwanej koalicji chętnych w Paryżu uczestniczyło około 25 szefów państw i rządów, głównie europejskich.
Ukraina od czwartku ma nowy rząd
Parlament Ukrainy powołał dotychczasowego prezesa zarządu państwowego koncernu Naftohaz Serhija Koreckiego na stanowisko premiera. Jest trzecim szefem rządu w czasie wojny z Rosją powołanym podczas szerokiej rekonstrukcji gabinetu ogłoszonej przez prezydenta Zełenskiego.
Korecki uzyskał 289 głosów poparcia. 48-letni Serhij Korecki zastąpił na stanowisku premiera Julię Swyrydenko,
Nowy ukraiński rząd ma być gabinetem fachowców na trudne gospodarczo czasy - uważa Jan Morawicki z Telewizji Wot Tak. Zmiana ukraińskiego rządu oznacza, że ze stanowiskiem musiał pożegnać się popularny minister obrony Mychajło Fedorow, który wdrażał w wojsku wiele nowych rozwiązań i technologii. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyznaczył Jewhenija Chmarę na nowego szefa MON. Jan Morawicki wskazał na antenie PR24, że nowy minister obrony powinien kontynuować reformy ukraińskiej armii.
Poprzedni minister obrony Mychajło Fedorow popadł w konflikt z głównodowodzącym armii generałem Ołeksandrem Syrskim. Dymisja Fedorowa wywołała rozczarowanie wśród komentatorów, ale też części społeczeństwa. W Kijowie i kilku ukraińskich miastach zorganizowano demonstracje poparcia dla zdymisjonowanego ministra.
Rosyjskie samoloty niedaleko polskiej granicy
Para dyżurna polskich myśliwców przechwyciła w czwartek dwa rosyjskie Su-30 nad Bałtykiem i samolot Ił-20 około 30 kilometrów od Jastrzębiej Góry. Samoloty nie naruszyły polskiej przestrzeni powietrznej - zaznacza rzeczniczka Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zzbrojnych mjr Ewa Złotnicka.
Rosyjskie samoloty, nienaruszające polskiej przestrzeni powietrznej, zostały przechwycone nad Morzem Bałtyckim również we wtorek i w środę.
We wtorek Rosyjski samolot obserwacyjny IŁ-20 pojawił się niebezpiecznie blisko polskiego terytorium, maszyna została przechwycona przez nasze lotnictwo, a załoga poinformowana o konieczności powrotu nad swój kraj - przekazał szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister wskazał, że incydent jasno pokazuje, iż to Rosja jest cały czas największym zagrożeniem dla Polski i całego NATO.
Szef resortu obrony dodał, że rosyjski samolot obserwacyjny od dawna nie był widziany tak blisko polskiej granicy morskiej. IŁ-20 pojawił się 30 km od Ustki. Według relacji szefa MON miał szpiegować polskie systemy obrony powietrznej.
Na magazyn Mija Tydzień zaprasza Przemysław Pawełek.