X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Raport Białoruś

Białorusini śmieją się z systemu Łukaszenki (anegdoty)

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2011 16:00
Na Białorusi powstają dziesiątki dowcipów politycznych, bo ludzie starają się odreagować smutną codzienność, brak wolności słowa. Poczytajcie i pośmiejcie się razem z nimi.
Biało-czerwono-biała flaga niepodległej Białorusi. Aleksander Łukaszenka zmienił symbole narodowe w 1994 roku, przywracając barwy wprowadzone przez bolszewików, zieloną i czerwoną
Biało-czerwono-biała flaga niepodległej Białorusi. Aleksander Łukaszenka zmienił symbole narodowe w 1994 roku, przywracając barwy wprowadzone przez bolszewików, zieloną i czerwonąFoto: PolskieRadio.pl

Wiele najnowszych dowcipów dotyczy tak zwanych milczących protestów, podczas których ludzie klaskali bądź spacerowali w wyznaczonym miejscu na znak protestu przeciw systemowi. Po tych demonstracjach, według danych organizacji praw człowieka, zatrzymano 1730 osób. Wielu Białorusinów było zbulwersowanych tym, że milicja w cywilnych ubraniach nie tylko zatrzymuje ludzi za klaskanie, ale przy tym bardzo brutalnie ich traktuje.

Anegdoty pochodzą z niezależnych białoruskich portali internetowych: jeden z nich ostatnio zorganizował wśród czytelników akcję przysyłania najlepszych dowcipów.

1.

Cudzoziemiec na Białorusi stracił portfel z tysiącem dolarów. Takiego wzrostu ekonomicznego nie było na Białorusi od dziesięciu lat.

2.

Premier przychodzi do biura i widzi zaskoczony, jak Aleksander Łukaszenka przed lustrem przebiera się za Osamę bin Ladena. – Czemu wy to, baćka, robicie? – pyta. – Czemu, czemu - słyszy w odpowiedzi. - Do Europy nie puszczają, do Ameryki nie puszczają. Teraz sami za mną pobiegają!

3.

Kiedy Białoruś zamawia dostawy ropy naftowej z Rosji, płaci tylko za międzynarodową rozmowę telefoniczną.

4.

W metrze ojciec powiedział do syna “Sasza, ustąp miejsca” („Sasza” to zdrobnienie od „Aleksander”, red.). Tłum w wagonie został uznany za nielegalną akcję protestu i rozproszony przez funcjonariuszy w cywilnych ubraniach.

5.

W przedszkolu nauczycielka uczyła dzieci grać w łapki i została uznana winną organizacji masowych zamieszek.

6

Grupa Rammstein podczas na koncercie w Mińsku nie słyszała żadnych oklasków i ze zgryzoty postanowiła zakończyć karierę (w pierwszym rzędzie siedział pułkownik milicji z  Mińska)

7.

Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, ponad 50% osób zatrzymanych podczas  milczących protestów unikało służby wojskowej. Ponad 90 procent lubi dłubać w nosie, a 99 procent w dzieciństwie moczyło łóżko.

8.

Łukaszenka postanowił pójść do szkoły i porozmawiać z uczniami, żeby zwiększyć swoją popularność i podszkolić dzieci w zakresie ideologii państwowej.  Widząc, że uczniowie zaczynają zasypiać, zdecydował się przejść z monologu na dialog. – Dzieci, czy macie jakieś pytania? Wstaje Piotr Iwanow. – Mam cztery pytania. 1. Gdzie są Dzmitryj Zawadzki i Wiktar Hanczar (przeciwnicy Łukaszenki, zaginęli bez wieści w latach 1999-2000). 2. Kto zabił Oleha Bebenina (dziennikarz, który według oficjalnej wersji popełnił samobójstwo)? 3. Dlaczego, mimo waszych obietnic, ludzie nadal są biedni? 4. Dlaczego w kraju permanentnie są łamane prawa człowieka?

Łukaszenka czuje, że na jego plecach pojawił się pot. Wtedy nagle zadzwonił dzwonek i dzieci wybiegły z klasy.

Na początku następnej lekcji Łukaszenka pyta znowu. – Czy ktoś ma jakieś pytania? Wstaje mały Jaś i mówi. – Mam sześć pytań. 1. Gdzie są Dzmitryj Zawadzki i Wiktar Hanczar? 2. Kto zabił Oleha Bebenina? 3. Dlaczego, mimo waszych obietnic, ludzie nadal są biedni? 4. Dlaczego w kraju permanentnie są łamane prawa człowieka? 5. Dlaczego dzwonek zadzwonił 20 minut wcześniej? 6. I gdzie jest Pietia Iwanow?

9.

Kolejny film z cyklu "jak wezwać milicję na Białorusi" (właściwa odpowiedź: zaklaskać)

 

 

agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Łukaszenka: na Białorusi każdy może mówić co chce, w domu

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2011 15:38
Aleksander Łukaszenka stwierdził, że trzeba wprowadzić dyscyplinę w pracy - jak w ZSRR za Andropowa. A po pracy - zaznaczył - każdy ma prawo mówić w domu, co chce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nie klaszcz na Białorusi, bo trafisz za kraty (wideo)

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2011 16:40
Klaskanie na Białorusi grozi więzieniem – to nie żart. Jeśli ktoś się tam wybiera, warto o tym pamiętać. Obejrzyj satyrę na ostatnie wydarzenia na Białorusi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Ma sine kręgi pod oczami". 21-latek ciągle karany karcerem

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2011 22:45
21-letni Mikita Lichawid został skazany na 3,5 roku kolonii karnej w związku z tym, że brał udział w demonstracji po wyborach. W więzieniu ciągle zasądzane są mu kary, spędził w karcerze ponad miesiąc.
rozwiń zwiń