Leszek Długosz. Artysta piwniczny

Ostatnia aktualizacja: 29.03.2016 14:00
- Ja i moje pokolenie mieliśmy szczęście trafić na złoty czas, na nieprawdopodobnie zgęszczoną ilość twórczych osobowości - mówił w Dwójce jeden z najbardziej znanych polskich śpiewających poetów.
Audio
Portret Leszka Długosza autorstwa Zbigniewa Kresowatego
Portret Leszka Długosza autorstwa Zbigniewa KresowategoFoto: źródło: wikimedia

- W Krakowie lat 60. XX wieku na paruset metrach kwadratowych były takie zjawiska, jak Piwnica pod Baranami, Jaszczury, teatr Kantora, Teatr Stary, ówczesne redakcje "Przekroju" i "Tygodnika Powszechnego". Gdzież była taka gęstość propozycji i poszukiwań? - zauważał Leszek Długosz.

Sam do zespołu Piwnicy pod Baranami dołączył w roku 1965. W Dwójce opowiadał o trudnych początkach w kabarecie i przyjaźni z Wiesławem Dymnym, który stał się ojcem chrzestnym piosenki "Dzień w kolorze śliwkowym". Poeta wspominał także dzieciństwo w Zaklikowie, gdzie przesiąkł miłością do przyrody.

***

Rozmawiał: Jerzy Kisielewski

Gość:  Leszek Długosz

Data emisji: 28.03.2016

Godzina emisji: 14.00

bch/mm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Konieczny: udawałem, że nie widzę, co robi Ewa

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2015 11:00
- Ewa Demarczyk miała tę przewagę nad artystami Piwnicy pod Baranami, że miała niesamowite możliwości wykonawcze. Czasami prowadziło to do scen zazdrości - mówił w Dwójce wybitny kompozytor.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zegarmistrz światła. Tadeusz Woźniak w Dwójce

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2015 17:08
Jerzy Kisielewski w audycji "Inny stan skupienia" gościł autora słynnego przeboju z 1972 r.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Poniedzielski: mój styl to jawne nieszczęście

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2016 13:30
Satyryk opowiedział o tym, jak postrzega tajemnicę swojego sukcesu: - Wychodzi na scenę jawne nieszczęście w mojej osobie i zaczyna mówić, a są to zdania po wielokroć złożone. Częścią odbioru jest współczucie, pytanie, "czy uda mu się skończyć to zdanie, czy nie".
rozwiń zwiń