Wystawa, przygotowana we współpracy z Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce, przybliża zarówno historyczne znaczenie soli, jak i ewolucję naczyń służących do jej przechowywania.
– Chcieliśmy pokazać, jak na przestrzeni wieków zmieniało się postrzeganie soli – od cennego środka płatniczego i luksusu zarezerwowanego dla elit po powszechnie dostępny produkt codzienny – zaznaczyła w zaproszeniu kuratorka ekspozycji Renata Grzebuła, adiunkt w Dziale Sztuki Muzeum Zamkowego w Sandomierzu.
Posłuchaj rozmowy w "Poranku Dwójki" >>>
Unikaty w skali świata na sandomierskiej wystawie
Wśród eksponatów znalazły się unikaty w skali światowej, m.in. solniczka z agatu z końca XV wieku oraz naczynie z maszkaronem wykonane ok. 1775 roku w Gwatemali. Uwagę zwracają również przedmioty zdobione motywami zwierząt i gnomów-górników, a także bogato emaliowane naczynia w formie ryb i sów.
Kuratorka przypomniała, że w średniowieczu solniczki często miały zamknięcia: chroniące zawartość przed przypadkowym lub celowym zatruciem w czasach brutalnych walk o władzę. W kolejnych epokach ich forma ewoluowała, od surowych gotyckich po kunsztowne barokowe zestawy przyprawowe, które – oprócz solniczek – obejmowały karafki na oliwę i ocet oraz specjalne uchwyty na cytryny, w XVIII wieku uznawane za luksusowy przysmak.
Nie tylko solniczki. Bogata kolekcja złotnictwa stołowego
– Trzeba tu podkreślić, że są to nie tylko solniczki, ale przede wszystkim wykonane ze srebra. Ta kolekcja pochodzi ze zbiorów Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce i jest wynikiem naszej ścisłej współpracy między dwoma zamkami. Zamek Królewski w Sandomierzu i Zamek Żupny w Wieliczce połączyły siły, żeby przygotować wystawę poświęconą nie tylko solniczkom, ale też srebru jako materiałowi rzemieślniczemu i złotniczemu. Sam zamek sandomierski znany jest ze swojej bogatej kolekcji złotnictwa stołowego i toaletowego, więc wybór tego właśnie tematu był dla nas niejako naturalny – podkreślał prof. Mikołaj Getka-Kenig, dyrektor Zamku Królewskiego w Sandomierzu
Bogactwo soli i bogata historia minerału
Wystawa prezentuje też srebrną zastawę stołową z XIX wieku, w tym elementy z królewskiej kuchni, które po raz pierwszy udostępniono publicznie. Uzupełnieniem ekspozycji są dzieła ikonografii m.in. przykłady holenderskich martwych natur oraz okazy soli kryształowej, przypominające o naturalnym pięknie tego minerału.
– Jeśli spojrzymy na sól, to ona jest obecna wszędzie: tania, popularna i powszechna. A przecież dawniej była środkiem płatniczym, obiektem pożądania i niezwykle cenionym dobrem już od czasów starożytnych. W starożytnym Rzymie, jak twierdzą badacze, od soli pochodzi nawet słowo salarium, czyli żołd, pensja żołnierska. Aż do XX wieku sól pozostawała dobrem luksusowym, związanym z zamożnymi domami. Dlatego solniczki, które pokazujemy, reprezentują kulturę elitarną dworów królewskich, arystokratycznych, a później także burżuazyjnych. Często są zamykane, co miało wiele wspólnego z tym, że mało kto miał do tej przyprawy dostęp – wyjaśniał gość "Poranka Dwójki".
Ekspozycja "Srebro i sól" czynna będzie do 31 stycznia 2027 roku w Muzeum Zamkowym w Sandomierzu.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Marcin Pesta
Goście: dr hab. Mikołaj Getka-Kenig (dyrektor Zamku Królewskiego w Sandomierzu)
Data emisji: 28.01.2026
Godz. emisji: 8.30
PAP/zch