"Kultura polska jest mi najcenniejszą". 120. rocznica urodzin Karola Estreichera

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2026 10:20
"Polska jest jedyną rzeczą, na której mi naprawdę zależy. Kultura polska na całym terytorium państwowym polskim jest mi najcenniejszą" – zapisał w swoim dzienniku Karol Estreicher młodszy. Historyk sztuki, muzealnik i niestrudzony obrońca polskiego dziedzictwa urodził się 4 marca 1906 roku w Krakowie. To właśnie dzięki jego determinacji wiele bezcennych dzieł sztuki wróciło po wojnie do kraju.
Karol Estreicher młodszy, historyk sztuki, muzealnik i niestrudzony obrońca polskiego dziedzictwa.
Karol Estreicher młodszy, historyk sztuki, muzealnik i niestrudzony obrońca polskiego dziedzictwa.Foto: Archiwum PAP

"Wśród Krakowian krąży powiedzenie, że ich miasto najwięcej zawdzięcza dwóm dynastiom: Jagiellonom i Estreicherom" – zaznaczył historyk dr Tomasz Siewierski. Karol Estreicher pochodził z rodziny wyjątkowo zasłużonej dla polskiej kultury. W ciągu dwóch stuleci wydała ona wielu uczonych i profesorów, w tym dwóch rektorów Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Najbardziej znanym przedstawicielem rodziny był Karol Estreicher starszy - twórca monumentalnej "Bibliografii polskiej", obejmującej druki od XV do XIX wieku. Jego wnuk, Karol młodszy, kontynuował i rozszerzał to dzieło.

Cyrankiewicz, Gross i Słonimski

Karol był najmłodszym dzieckiem w rodzinie i jedynym synem. Silny wpływ wywarł na niego ojciec - Stanisław Estreicher, wybitny prawnik i rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, który wychowywał syna w duchu patriotyzmu. Gdy w październiku 1918 roku do Krakowa wkroczyło polskie wojsko, 12-letni Karol pobiegł na Wawel, by razem z innymi rozkołysać dzwon Zygmunta – symbol odzyskanej niepodległości.

Karol Estreicher studiował historię sztuki i filologię klasyczną na Uniwersytecie Jagiellońskim. Aktywnie uczestniczył w życiu akademickim i nawiązał wiele znajomości, które później okazały się ważne – wśród nich byli m.in. Józef Cyrankiewicz, Feliks Gross czy Antoni Słonimski. W 1932 roku obronił doktorat zatytułowany "Rodzajowość w średniowiecznej sztuce polskiej". 

Czytaj także:

Ratowanie skarbów kultury

Już przed wybuchem II wojny światowej Estreicher podejmował działania mające zabezpieczyć najcenniejsze zabytki Krakowa. Wśród nich znalazł się między innymi ołtarz Wita Stwosza w kościele Mariackim, skarbiec katedry wawelskiej oraz inne bezcenne zabytki.

W czasie wojny Estreicher znalazł się na emigracji. Został sekretarzem gen. Władysława Sikorskiego i brał udział w dramatycznej ewakuacji polskich skarbów z Francji. W swoim dzienniku zapisał scenę z czerwca 1940 roku: "Sikorskiego napotkałem przy wyjściu: »Panie Generale, ratuj Pan skarbiec wawelski«. – »Ratuj Pan sam, ja muszę ratować rząd Rzeczypospolitej«. – »Dobra« – powiedziałem".

Na statku przewożono bezcenne dobra kultury, m.in. rękopisy Chopina, staropolskie manuskrypty i Biblię Gutenberga. Estreicher przywiązał nawet Szczerbiec – miecz koronny królów polskich – do deski, licząc, że w razie katastrofy przetrwa choć ten symbol polskiej państwowości.


"The Cultural Losses of Poland"

W Wielkiej Brytanii objął kierownictwo Biura Rewindykacji Polskiego Mienia Kulturalnego przy rządzie RP w Londynie. Stworzył dokumentację strat i katalogował zrabowane dzieła sztuki. Zebrał ponad 600 nazwisk osób odpowiedzialnych za grabież, wśród nich wielu niemieckich historyków sztuki i urzędników.

"Polska jest jedyną rzeczą, na której mi naprawdę zależy. (…) Bo wiem, że istnieją narody bez terytorium, bez języka, bez państwa, ale nie przetrwają narody bez kultury" – zapisał 1 stycznia 1940 roku.

W 1944 roku opublikował katalog "The Cultural Losses of Poland", który rozdawał alianckim żołnierzom. Dzięki temu Polska była po wojnie najlepiej przygotowanym państwem do odzyskiwania swoich dóbr kultury.

Pociąg ze skarbami

Jednym z najbardziej spektakularnych momentów jego działalności był powrót do kraju zrabowanych dzieł sztuki. W kwietniu 1946 roku z Monachium wyruszył specjalny pociąg z 26 wagonami wypełnionymi polskimi zabytkami. Wśród nich znajdowały się m.in.:

  • "Dama z łasiczką" Leonarda da Vinci,
  • obrazy Rembrandta, Canaletta i Rubensa,
  • ołtarz Wita Stwosza,
  • arrasy wawelskie,
  • tysiące przedmiotów liturgicznych z polskich kościołów.

Collegium Maius – dzieło życia Estreichera

Po powrocie do kraju Estreicher rozpoczął działalność naukową i muzealną na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jego największym powojennym projektem była restauracja Collegium Maius – najstarszego gmachu uniwersytetu. Prace trwały niemal dwie dekady.

Sam Estreicher oceniał się równie surowo: "Moim największym nieszczęściem jest, że nie należę do żadnej grupy. Reprezentuję sam siebie. Nie jestem w stanie zadowolić nikogo. Nie umiem współżyć. Walczę, kłócę się, robię sobie wrogów" – pisał. 

Odszedł 29 kwietnia 1984 roku.

***

Czytaj także

Wielki malarz, świetny eseista, kronikarz żywej historii. Wywiad rzeka z Józefem Czapskim

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2025 15:10
"Świat w moich oczach" to wywiad rzeka z Józefem Czapskim, niezwykłym świadkiem burzliwej historii XX wieku. Współtworzył paryską "Kulturę". Był więziony w Starobielsku. Swoim życiem świadczył o historii. O sowieckich zbrodniach pisał m.in. we "Wspomnieniach starobielskich" oraz "Na nieludzkiej ziemi".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zaginiony, odnaleziony, przywrócony. Portret Aleksandra Hochberga znów w Zamku Książ

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2026 17:26
- Jest to jeden z pięciu portretów tworzących całą serię. Zostały one namalowane w Zamku Książ w czerwcu 1914 roku. Wiemy to dzięki wspomnieniom księżnej Daisy, która w swoich pamiętnikach opisała wizytę włoskiego artysty Alfreda Galli. Malował on ją samą, jej męża Jana Henryka XV oraz ich synów. Uczył ją także języka włoskiego, dlatego proweniencja tych dzieł jest tak dobrze udokumentowana - mówił na antenie Dwójki Mateusz Mykytyszyn.
rozwiń zwiń