Konstantin Bogomołow: ideałem jest naga scena

Ostatnia aktualizacja: 20.04.2016 19:20
- Dla mnie spektakl nie odbywa się na scenie, ale w umysłach widzów - mówił w Dwójce reżyser nazywany ikoną rosyjskiego teatru.
Audio
  • Konstantin Bogomołow o swoim teatrze (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
Konstantin Bogomołow podczas próby medialnej Lodu według Władimira Sorokina
Konstantin Bogomołow podczas próby medialnej "Lodu" według Władimira SorokinaFoto: PAP/Jakub Kamiński

Na Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku Konstatnin Bogomołow pokazał swoje wielkoformatowe przedstawienie "Lear. Komedia", a ostatnio wystawia swoje sztuki na naszych narodowych scenach. W rozmowie z Moniką Pilch tłumaczył, dlaczego wymaga od swoich aktorów, by wypowiadali teksty bez emocji: - Aktorzy posługują się kalkami brzmieniowymi. Używają słów z określoną manierą. Zabijają w ten sposób tekst, a mi zależy, żeby go chronić - mówił.

Takie podejście reżysera wynika z idei, według której emocji nie powinno się odgrywać na scenie, widz powinien je poczuć w sobie. - Moim celem jest stworzenie otwartej struktury, którą można by wypełnić różnymi opiniami i emocjami. Te pomysły powinny być udziałem nie aktorów, ale tych, którzy ich oglądają - dodał.

Jednocześnie Konstatnin Bogomołow zauważył, że nie wszystkie jego przedstawienia prezentowane są w ascetyczny sposób. Reżyser wyjaśnił z czego wynika zmienność jego teatralnego języka.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzi:  Monika Pilch

Gość: Konstantin Bogomołow (reżyser teatralny)

Data emisji: 20.04.2016

Godzina emisji: 18.00

bch/kk

Czytaj także

Najwspanialsze okazy teatralnych motyli

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2016 10:50
– Pomysł przyszedł nam do głowy, gdy szukaliśmy sposobu na wybór artystów, którzy będą z nami współpracowali – mówiła Joanna Nawrocka, dyrektor Teatru Ochoty, o konkursie "Polowanie na motyle".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nowy Teatr. Spektakle z prawdziwą Warszawą w tle

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2016 18:00
- Drzewa przyjechały aż ze Szczecina, to są lipy. Planujemy też ule, a na dachach maty, na których też będą roślinki - mówiła o otoczeniu nowej siedziby Nowego Teatru w Warszawie projektantka Małgorzata Szczęśniak.
rozwiń zwiń