Jak Olgierd Łukaszewicz nie zagrał u Wajdy

Ostatnia aktualizacja: 21.11.2016 19:00
- Przez całe życie byłem niepoprawnym harcerzem. Gdy zawód aktora nie przynosił mi satysfakcji, bo nie dostałem odpowiednio dużej roli, albo nie zainteresował się mną reżyser, szedłem własną drogą i nie czułem się przegrany – powiedział Olgierd Łukaszewicz.
Audio
  • Rozmowa z Olgierdem Łukaszewiczem o jego rolach i Związku Artystów Scen Polskich (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
Olgierd Łukaszewicz
Olgierd ŁukaszewiczFoto: Grzegorz Śledź/PR2

Aktor, który uznawany jest za twarz kina Kazimierza Kutza oraz odtwórcę słynnych ról w takich filmach, jak "Wierna rzeka" Tadeusza Chmielewskiego, miał w swojej karierze również momenty rozczarowania. Jednym z nich jest ostateczny brak angażu w planowanym przez Andrzeja Wajdę filmie "Motywacja".

- Tupię nogą ze zniecierpliwienia, że Wajdzie zabrakło motywacji, aby nakręcić ten film. To była produkcja prorocza w stosunku do ruchu "Solidarności". Miałem tam grać kleryka śląskiego seminarium duchownego, który jest przywódcą strajku górnikow. Nakręciliśmy nawet trzy dni zdjęciowe, ale Wajda zniechęcił się do tego pomysłu, bo kazano mu robić film w Wałbrzyskiem i wygoniono go ze Śląska – opowiadał Olgierd Łukaszewicz.

W nagraniu audycji posłuchamy również o Związku Artystów Scen Polskich, któremu aktor szefuje już od wielu lat.

***

Tytuł audycji:  "O wszystkim z kulturą"

Prowadzi: Jacek Wakar

Goście: Olgierd Łukaszewicz (aktor)

Data emisji: 21.11.2016

Godzina emisji: 18.00

mz/mc

Czytaj także

Krystyna Janda: Andrzej Wajda bardzo kocha aktorów

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2016 12:00
– Uważa, że właściwie dobrana obsada to 50 procent powodzenia filmu – mówiła aktorka, która wspominała współpracę z reżyserem z okazji jego 90. urodzin.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukaszewicz: chaos teatralny pogłębi się

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2016 09:00
- Bez wyłonienia reprezentacji osób odpowiedzialnych za kulturę teatralną w Polsce prorokuję, że to będzie się coraz bardziej rozsypywało i upolityczniało - mówił w Dwójce Olgierd Łukaszewicz.
rozwiń zwiń