Łukasz Borowicz: nasza wersja "Halki" jest optymalna

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2020 19:10
- Dysponując wersją Kazimierza Sikorskiego, którą później pozmienialiśmy dokonując najróżniejszych drobnych rewizji tego materiału muzycznego i partytury, wydaje mi się, że jest to w tej chwili najbliższe oryginałowi. Podobnie jak estetyka i styl wykonawczy reprezentowany przez zespołu Teatru Wielkiego - Opery Narodowej - mówił w Dwójce dyrygent odpowiedzialny za stronę muzyczną "Halki" w reż. Mariusza Trelińskiego.
Audio
  • Łukasz Borowicz o spektaklu "Halka" w reżyserii Mariusza Trelińskiego (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
Dyrygent Łukasz Borowicz (C) podczas premiery Halki Stanisława Moniuszki w Theater an der Wien. Wiedeńska premiera spektaklu w reżyserii Mariusza Trelińskiego stanowiła zwieńczenie obchodzonego przez cały 2019 r. Roku Moniuszki.
Dyrygent Łukasz Borowicz (C) podczas premiery "Halki" Stanisława Moniuszki w Theater an der Wien. Wiedeńska premiera spektaklu w reżyserii Mariusza Trelińskiego stanowiła zwieńczenie obchodzonego przez cały 2019 r. Roku Moniuszki.Foto: Piotr Nowak/PAP
Moniuszko_Serwis_1200x660.jpg
Rok Moniuszki w Polskim Radiu

Po grudniowej premierze w Theater an der Wien doczekaliśmy się wystawienia "Halki" Stanisława Moniuszki w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie. Zdaniem krytyków odpowiadający za stronę muzyczną spektaklu Łukasz Borowicz spisał się wybornie, muzyka Moniuszki zabrzmiała mocno, orkiestra zaskakiwała efektownym różnicowaniem tempa i dynamicznymi kontrastami.

- Jest to bardzo skomplikowana sprawa. Przede wszystkim brakuje źródeł, jakimi były materiały wykonawcze, które bezpowrotnie utraciliśmy podczas wojny. Teatry na całym świecie bazując na takich materiałach mają nieocenione źródło, którego my tutaj nie mieliśmy. Te materiały, którymi dysponujemy są w dużej mierze niekompletne. Jednym z najciekawszych dokumentów jest XIX-wieczny pierwodruk partytury, wydany stosunkowo niedawno, dzięki któremu można rozwiązać wiele nurtujących nas pytań. Jest też jednak przedziwna sprawa, mianowicie pierwodruk ten obfituje w niezliczoną ilość błędów - tłumaczył dyrygent.

Gość audycji mówił m.in. także o pracy nad "Halką" w reżyserii Mariusza Trelińskiego i wrażeniach po premierach wiedeńskiej i warszawskiej, a tuż przed kolejnym pokazem w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej.  W spektaklu, w partii Jontka, występuje tenor Piotr Beczała, który w niedzielę (16.02) będzie gościem audycji Cafe "Muza".

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadził: Jakub Kukla

Gość: Łukasz Borowicz (dyrygent)

Data emisji: 14.02.2020

Godzina emisji: 17.30

pg/ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Łukasz Borowicz: czuję emocje na samą myśl o Operze Paryskiej

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2018 19:20
- Jak tylko dowiedziałem się, że istnieje taki pomysł, by pracować przy premierze "Hugenotów", a potem udało się to potwierdzić, to była dla mnie niesłychanie szczęśliwa chwila - mówił w Dwójce pierwszy polski dyrygent, który poprowadził spektakl w Operze Paryskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukasz Borowicz: w dyrygenturze opera i symfonika się dopełniają

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2019 15:29
- To jest wymysł naszych czasów, że dyrygenci dzielą się na operowych i symfonicznych. Ja staram się patrzeć na sprawę historycznie - to z opery dyrygentura w ogóle się wywodzi, i stamtąd czasami przechodziło się do świata symfoniki. Dzisiaj jest wielu dyrygentów, którzy nigdy w życiu nie dyrygowali operą. Ba, wręcz uważają operę za coś pośledniejszego względem symfoniki. To absolutnie złe myślenie - mówił gość audycji Cafe "Muza".
rozwiń zwiń