"Bunt przed sądem wojennym", czyli pożegnanie z Williamem Friedkinem

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2024 18:00
- William Friedkin przez ostatnie lata życia był niezwykle aktywny. Udzielał się w różnych dokumentach o znanych reżyserach i historii kina. Dzielił się sobą, własnymi wspomnieniami, wybierał swoje ulubione filmy. Wszedł do kanonu, z którego wcześniej był usilnie wypychany - mówiła w Dwójce Adriana Prodeus.
Znakomity reżyser William Friedkin (Francuski łącznik, Egzorcysta, Żyć i umrzeć w Los Angeles) zmarł w sierpniu zeszłego roku
Znakomity reżyser William Friedkin ("Francuski łącznik", "Egzorcysta", "Żyć i umrzeć w Los Angeles") zmarł w sierpniu zeszłego rokuFoto: Shutterstock/Matteo Chinellato
  • W tym wydaniu audycji - pożegnanie z Williamem Friedkinem.
  • Znakomity reżyser, autor takich filmów, jak "Francuski łącznik", "Egzorcysta" czy "Żyć i umrzeć w Los Angeles" zmarł w sierpniu zeszłego roku.
  • Teraz na jednej z platform streamingowych możemy obejrzeć jego ostatni film, którego premiera odbyła się już po śmierci twórcy - "Bunt przed sądem wojennym" ("The Caine Mutiny Court-Martial").

To nowa ekranizacja słynnej powieści Hermana Wouka "Bunt na okręcie", której najgłośniejszą kinową wersję stworzył w 1954 roku Edward Dmytryk, obsadzając w roli głównej Humphreya Bogarta. W filmie Friedkina znakomite kreacje stworzyli Kiefer Sutherland, Jason Clarke i Lance Reddick. 

William Friedkin - wielki twórca światowego kina

William Friedkin był postacią niezwykłą, wielkim twórcą światowego kina. - Był człowiekiem bardzo osobnym, z którym trudno było wytrzymać, jak wspominają jego współpracownicy i rodzina. W kinie, w ogóle w sztuce dobrze jest robić rzeczy na własnych warunkach - mówił Piotr Gociek. 

Powstało kilka dokumentów, m.in. o filmie "Egzorcysta"

Adriana Prodeus podkreśliła, że przed śmiercią reżysera zdążono zanalizować jego twórczość. - Powstało kilka dokumentów, m.in. o filmie "Egzorcysta". Miałam wrażenie, że Friedkin szlifował te anegdoty, aby były gotowe i wybrzmiały właśnie w tym dokumencie - stwierdziła.

Czytaj także:

Ruch nowego Hollywood

Piotr Gociek dodał, że William Friedkin miał szczęście, ponieważ dożył czasów, gdy doceniono kino gatunkowe. - Na nowo odkrywano jego filmy, sam mógł wziąć udział w tych dyskusjach. Friedkin to przedstawiciel szerokiego pokolenia twórców, którzy stworzyli ruch nowego Hollywood, debiutowali w drugiej połowie lat 60. i na początku lat 70. Ich drogi się różnie potoczyły, inna była droga Stevena Spielberga, George'a Lucasa czy Francisa Forda Coppoli. W młodości wszyscy chcieli rozsadzić stary hollywoodzki system, fascynowali się różnymi filmami, w samym środku tego był także William Friedkin - zaznaczył.

Posłuchaj
28:16 2024_02_27 17_31_03_PR2_O_Wszystkim_z_Kultura.mp3 "Bunt przed sądem wojennym", czyli pożegnanie z Williamem Friedkinem (O wszystkim z kulturą/Dwójka)

 

***

II wojna światowa. Gdy załoga statku USS Caine buntuje się przeciwko swojemu niezrównoważonemu dowódcy, sceptyczny prawnik niechętnie decyduje się reprezentować ją podczas rozprawy, która staje się dyskusją o różnicy między obowiązkiem i odwagą.

[opis pochodzi od dystrybutora]

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzili: Adriana Prodeus i Piotr Gociek

Data emisji: 27.02.2024

Godzina emisji: 17.30

mgc/pg/mo/mpkor

reklama

Czytaj także

Luis Buñuel. "Najlepszy w historii kina człowiek do opowiadania własnych snów"

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2024 05:40
Należał do grona najwybitniejszych, a zarazem najbardziej kontrowersyjnych osobowości światowej kinematografii. W swoich filmach chętnie przekraczał granice moralnego tabu, ukazywał okrucieństwo i brzydotę. Jego dzieła wywoływały więc liczne skandale, a "Viridiana" została nawet potępiona przez Watykan. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Ludzie" - film fabularny o agresji Rosji na Ukrainę. Ślesicki: okrucieństwo wojny najbardziej dotyka cywilów

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2024 11:20
"Ludzie" to pierwszy polski pełnometrażowy film fabularny o agresji Rosji na Ukrainę. - To nie jest film o żołnierzach, tylko o cywilach, którzy nagle trafiają w chaos wojny i znajdują się w jakimś koszmarze - mówi na antenie Programu 1 Polskiego Radia Maciej Ślesicki, reżyser i scenarzysta, współzałożyciel i nauczyciel akademicki Warszawskiej Szkoły Filmowej. 
rozwiń zwiń