"Żeby zrobić prawdziwy i dobry film musiałem kłamać"

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2017 13:00
- Na filmowy debiut nie chciałem wybierać jakichś głupot. Chciałem widza traktować poważnie, zrobić coś ważnego. I żeby to osiągnąć musiałem łgać i oszukiwać, bo inaczej partia nie dałaby mi nakręcić filmu o akowcu ściganym przez UB - mówił w Dwójce Waldemar Krzystek.
Audio
  • Waldemar Krzystek opowiada o Legnicy i Wrocławiu - miastach, z którymi jest związany (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
  • Waldemar Krzystek o tym, kiedy i dlaczego został reżyserem (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
  • Waldemar Krzystek o próbie dostania się do Łódzkiej Szkoły Filmowej, studiach w katowickiej szkole, o stanie wojennym i pracy nad scenariuszem debiutanckiego filmu fabularnego (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
  • Waldemar Krzystek o tym, jak doszło do realizacji filmu "W zawieszeniu" (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
  • Waldemar Krzystek o znaczeniu drugiego filmu w karierze (Zapiski ze współczesności/Dwójka)
Waldemar Krzystek
Waldemar KrzystekFoto: PAP/Jakub Kamiński

Gościem Dwójki był reżyser filmowy i teatralny, autora takich filmów jak "Zwolnieni z życia", "Ostatni prom", "Mała Moskwa" i "Fotograf" czy też nagrodzony Brązowymi Lwami na gdańskim festiwalu w 1987 roku obraz "W zawieszeniu".

- Myślałem, że nigdy tego filmu nie skończę. Przerwano nam zdjęcia, gdyż Waldemar Świrgoń z Komitetu Centralnego PZPR oficjalnie zgłosił na posiedzeniu w Warszawie, że za wiedzą ministra kultury powstaje film antypartyjny i antypaństwowy - powiedział reżyser.

Obraz nosił pierwotnie nazwę "Czas kary", a opowiada historię opartą na faktach. Jest rok 1949. Były oficer AK, Marcel Wysocki, został skazany na karę śmierci. Udaje mu się uciec z więzienia i znaleźć schronienie u Anny, swojej ukochanej, która pracuje jako pielęgniarka w legnickim szpitalu. Poszukiwany przez UB Marcel nie wychodzi z domu. Anna pomaga mu przezwyciężyć chwile załamania psychicznego. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy zachodzi z nim w ciążę. Mijają lata, a Marcel ogląda swoje dziecko przez okienko w piwnicy.

- Dobrze, że kręciliśmy ten film na Dolnym Śląsku. Gdy dowiedzieliśmy się o nakazie przerwania zdjęć oszukaliśmy decydentów, że telegram nie dotarł do ekipy w terenie i kręciliśmy dalej. Musieliśmy tylko uważać na kapusiów, bo w każdej ekipie byli tacy, co donosili do SB. Na przykład: co reżyser zmienił w zatwierdzonym scenariuszu lub co aktorka dodała od siebie. Zastanawialiśmy się, jak szybko nastąpi interwencja bezpieki i czy zdążymy skończyć zdjęcia - wspominał Waldemar Krzystek.

Jak długo reżyser czekał na zgodę na realizację filmu? Dlaczego musiał zmienić pierwotny tytuł obrazu? W jaki sposób doprowadził do tego, że film trafił do kin? Do ilu i jakich? O tym wszystkim w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Zapiski ze współczesności

Gość: Waldemar Krzystek

Data emisji: 11-15.12.2017

Godzina emisji: 12.45

mko/bch

Czytaj także

Nowe Horyzonty 2015. Hołd dla Konwickiego

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2015 19:00
- To wybitny prozaik. Ale pamiętajmy, że zajmuje też istotne miejsce w historii kina - mówił Roman Gutek, zapraszając na retrospektywę Tadeusza Konwickiego na Nowych Horyzontach 2015.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pani Stefa wychodzi z cienia Korczaka

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2016 14:00
- Problemem jest mit Korczaka, z którym on sam walczył, podkreślając że Dom Sierot to dzieło wielu osób, w tym Stefanii Wilczyńskiej - mówiła Magdalena Kicińska, autorka książki "Pani Stefa".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kino historyczne. "To nie jest budowanie pomników"

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2016 19:00
- Historię trzeba opowiadać poprzez losy ludzkie. To nie powinno być odrobienie lekcji, praca na zamówienie - podkreślał Waldemar Krzystek w Dwójkowej dyskusji o kinie historycznym.
rozwiń zwiń