Henryk Miśkiewicz: bywało, że nie wychodziłem ze studia

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2021 16:23
- Pierwsze nagranie studyjne, jakiego dokonałem, było z big bandem "Stodoła". Tam przydzielono mi jedną krótką solówkę. Byłem bardzo szczęśliwy i bardzo zdenerwowany. Jak słucham dzisiaj tego kawałka to… wyłączam w połowie. Tak mało wtedy jeszcze umiałem - opowiadał Henryk Miśkiewicz, wspominając początki swojej kariery.
Henryk Miśkiewicz
Henryk Miśkiewicz Foto: Jacek Konecki /Polskie Radio

Posłuchaj
15:05 2021_05_31 12_44_43_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Henryk Miśkiewicz o swoim dzieciństwie, edukacji muzycznej i odkryciu jazzu (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

Jerzy Duduś Matuszkiewicz forum 1200.jpg
Jazzowe opowieści Jerzego "Dudusia" Matuszkiewicza

14:18 2021_06_01 12_46_49_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Henryk Miśkiewicz opowiada o początkach profesjonalnej kariery (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

12:25 Zapiski ze współczesności 2.06.2021.mp3 Henryk Miśkiewicz oczami swoich dzieci – Doroty i Michała (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

13:04 2021_06_03 12_47_08_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Henryk Miśkiewicz o swoich muzycznych znajomościach (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

Posłuchaj
12:32 2021_06_04 12_46_38_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Henryk Miśkiewicz o swoich projektach muzycznych, dzieciach i co ceni najbardziej (Dwójka/Zapiski ze współczesności)

 

Henryk Miśkiewicz 2 czerwca obchodził 70. urodziny. Z tej okazji słuchaliśmy jego wspomnień w audycji "Zapiski ze współczesności".

- Był rok 1983. Pojawiły się wyjazdy na statki. Wszyscy jazzmani jeździli i mnie też namówiono, zresztą nie dało się nie jechać, bo moja pensja na etacie w radiu wynosiła 27 dolarów, natomiast na tym statku zarabiałem 1500 dolarów miesięcznie - podkreślił Henryk Miśkiewicz. - Wyjeżdżałem pięć razy, każdy kontrakt był w innym rejonie i zwiedziłem w ten sposób cały świat. I jeszcze nam za to płacili - wspominał saksofonista.

Czytaj także:

W Dwójkowym cyklu jubilat opowiadał o swojej dotychczasowej muzycznej drodze, zaczynając od klasycznej edukacji i pierwszych sukcesów na festiwalu Jazz nad Odrą, a kończąc na obecnych projektach i planach na najbliższy czas. Nie zabrakło także historii o artyście opowiadanych przez jego dzieci - wokalistkę Dorotę i perkusistę Michała Miśkiewiczów.

- Tata jest bardzo pracowity i nie jest w stanie usiedzieć w miejscu, ale ta praca nie zawsze wiąże się z muzyką. Ja pamiętam takie lata, kiedy tata nie ćwiczył nic, bo tyle grał, że nie było takiej potrzeby - opowiadała jego córka Dorota.

We wspomnieniach powracają zespoły i orkiestry, które Henryk Miśkiewicz współtworzył (m.in. Big Band Stodoła, Jazz Carriers, Orkiestra Polskiego Radia i Telewizji Studio S-1, Sun Ship, Studio Jazzowe Polskiego Radia, Swing Sessions, SPPT Chałturnik i Full Drive).

- Jan "Ptaszyn" Wróblewski wziął mnie do zespołu Chałturnik. Pamiętam, że umówiliśmy się na próbę w Stodole, we dwójkę. Pokazał mi te nuty, zacząłem grać. I Ptaszyn po zagraniu przeze mnie jednego utworu powiedział: "nie będziemy tu siedzieć. Już wiem, możesz grać"I z Chałturnikiem grałem parę lat.

Henryk Miśkiewicz na muzycznej scenie działa już od przeszło pół wieku. W tym czasie był świadkiem oraz współtwórcą ważkich wydarzeń, zespołów i nagrań dla polskiego jazzu. Określany jest wulkanem ekspresji i romantycznym poetą saksofonu altowego. Z jednej strony improwizator pełen energii, z drugiej pełen opanowania, Miśkiewicz łączy to, co wydawać by się mogło ogniem i wodą. Kocha big bandy i orkiestry, ale nie stroni od składów kameralnych. Muzyczna wszechstronność nie przeszkadza mu w zachowaniu indywidualnego i oryginalnego stylu, dzięki czemu brzmienie i frazowanie jego saksofonu altowego jest niepodrabialne.

***

Tytuł audycji: Zapiski ze współczesności 

Gość: Henryk Miśkiewicz (jazzowy saksofonista, kompozytor)

Data emisji: 31.05-4.06.2021

Godzina emisji: 12.45


Zobacz więcej na temat: Jazz Dwójka

Czytaj także

Franciszek Pospieszalski: Charles Mingus cały czas zaskakuje

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2021 19:20
- Jakieś siedem lat temu dostałem płyty Charlesa Mingusa pod choinkę i co jakiś czas do nich wracałem. Są dla mnie wyjątkowe, bo rzadko spotyka się albumy, na których bebop połączony jest z bardzo dowolną improwizacją. A tutaj następują gwałtowne zmiany charakterów, temp i klimatów - mówił Franciszek Pospieszalski, lider zespołu Charles Mingus Group, który w piątek (21.05) zagra w Dwójkowym cyklu Jazz.PL.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marcin Zdunik: nie wyobrażam sobie życia muzycznego bez improwizowania

Ostatnia aktualizacja: 23.05.2021 13:00
- Ja cały czas improwizuję. Improwizuję w różnych kontekstach, również solo, co daje mi fajną przestrzeń do eksplorowania kolejnych możliwości gry na wiolonczeli i wypełniania samą wiolonczelą całej przestrzeni muzycznej, tak aby niczego słuchaczowi nie brakowało - mówił Marcin Zdunik, wiolonczelista, aranżer i kompozytor.
rozwiń zwiń