"Wodewil warszawski", czyli powrót do międzywojnia

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2014 19:15
- Jedynym prawdziwym podziałem na teatry jest ten na sztuki dobre i złe – przekonywał w "Poranku Dwójki" krytyk teatralny Paweł Głowacki, mówiąc o najnowszym spektaklu Teatru Pijana Sypialnia, którego akcja rozgrywa się w międzywojennej stolicy.
Audio
  • Paweł Głowacki i Stanisław Dembski m opowiadają o sztuce "Wodewil warszawski" (Poranek Dwójki)
  • Jan Pilch opowiada o 10. Międzynarodowym Festiwalu Perkusyjnym "Źródła i Inspiracje” (Poranek Dwójki)
Wodewil warszawski
Wodewil warszawski Foto: materiały prasowe

We wtorek 15 lipca artyści teatru - piętnastu aktorów i ośmioosobowy zespół muzyczny - zaprezentują w nadwiślańskiej klubokawiarni Pomost 511 "Wodewil warszawski" Teatru Pijana Sypialnia. Wystarczy wziąć ze sobą koc i w scenerii zachodzącego słońca przenieść się do starej Warszawy. Start o 20.30. Wstęp wolny.
W "Poranku Dwójki" reżyser sztuki Stanisław Dembski mówił, że jest to opowieść o dziewczynach, które przyjeżdżają do Warszawy, by znaleźć dla siebie bogatych mężów. Ale jest to jedynie pretekst do pokazania, jak stolica zmienia się i wciąga każdego dnia. W spektaklu pojawiają się przedwojenne szlagiery, takie jak "Andzia", ale także mniej znane utwory, które w przedwojennych latach rozbrzmiewały wśród warszawskich podwórek.
Krytyk teatralny Paweł Głowacki z entuzjazmem wypowiedział się o działalności Teatru Pijana Sypialnia i jego innej sztuce "Osmędeusze”. Podkreślił, że nie liczy się dla niego to, jak określany jest ten teatr, czy jest on amatorski, czy też nie, gdyż prezentowany przez nich spektakl jest "olśniewający". Jego zdaniem podstawowym rozróżnieniem dla teatrów powinien być podział na dobry i zły. – Wróćmy do normalności – apelował.
Mówił o tym, że sentyment do prezentowania przez teatry przeszłości może wynikać z tego, że widzowie mają już dosyć "szybkiej sztuki, błyskawicznej, publicystyczno-gazetowej”. Z tego samego powodu wracają też do starych seriali. Zwracał uwagę na rolę nostalgii, bez której "nie ma chyba żadnej wielkiej sztuki”.
W dalszej części audycji rozmawialiśmy też o 10. Międzynarodowym Festiwalu Perkusyjnym "Źródła i Inspiracje" w Akademii Muzycznej w Krakowie. O imprezie opowiadał organizator imprezy prof. Jan Pilch.

Audycję prowadził Tomasz Obertyn.

pp/mc

Zobacz więcej na temat: KULTURA TEATR Warszawa
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Niepojęty brak kota

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2014 18:47
Martwi mnie, dlaczego w "Geniuszu w golfie” brak jest fragmentów z "Kota w butach”, skoro przecież wiadomo, że koty były rezydentami domu Barbary i Konrada Swinarskich?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wakacje 2014 zapowiadają się kulturowo

Ostatnia aktualizacja: 08.07.2014 18:00
Podczas letniej przerwy od szkoły i wyczekanych wakacyjnych urlopów nareszcie możemy znaleźć czas na pozytywną dawkę kultury. Każdy znajdzie coś dla siebie - od muzyki, poprzez film, aż po teatr. Zobaczcie, co dla was przygotowaliśmy!
rozwiń zwiń

Czytaj także

Z miłości do Śląska i gotowania

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2014 11:00
W "Poranku Dwójki" zapraszaliśmy na niecodzienny spektakl. Monodram "Rajcula warzy" to inscenizacja tekstu Aliny Moś-Kerger, wyróżnionego w Konkursie na jednoaktówkę po śląsku w 2013 roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Opolskie Penelopy opowiadają swoje historie

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2014 11:00
- Byłam zaskoczona, jak ten antyczny mit jest obecny w ludziach, którzy tu mieszkają. Jak jest aktualny, ważny i przejmujący - mówiła reżyserka Joanna Grabowiecka, która poprowadziła w Opolu warsztaty "Być jak Penelopa". To część polskiej odsłony międzynarodowego projektu "Spotkanie Odyseja".
rozwiń zwiń