Tomasz Tomaszewski. "Szukałem obrazów, które mówiłyby: wojna"

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2015 17:31
- Fotografowałem milicjantów grzejących się przy koksownikach, skoty i czołgi, gości z ostrą amunicją - opowiadał Tomasz Tomaszewski, dokumentalista stanu wojennego w Polsce.
Audio
  • Tomasz Tomaszewski o zdjęciach z czasu stanu wojennego w Polsce (Poranek Dwójki)
Okazją do rozmowy ze znakomitym fotografem była wystawa w Muzeum Powstania Warszawskiego Na pierwszej linii. Tomasz Tomaszewski i stan wojenny, kolejna odsłona cyklu poświęconego współczesnej polskiej fotografii wojennej
Okazją do rozmowy ze znakomitym fotografem była wystawa w Muzeum Powstania Warszawskiego "Na pierwszej linii. Tomasz Tomaszewski i stan wojenny", kolejna odsłona cyklu poświęconego współczesnej polskiej fotografii wojennejFoto: Tomasz Tomaszewski

- Jako fotografa zawsze mnie interesowała codzienność, ludzie i ich tajemnica. Ale w czasie stanu wojennego wydawało mi się, że to nie zadziała na Zachodzie. Że zachodni odbiorca potrzebuje sytuacji syntetycznych, symbolicznych, wizualnie bardzo mocnych - wspominał Tomasz Tomaszewski założenia swojej ówczesnej pracy.

Zdjęcia te przemycano, często w bardzo dramatycznych okolicznościach, co dziesięć dni na Zachód. Robione one były oczywiście z ukrycia - przez dziurkę w dwupalcowej rękawiczce...

Serwis specjalny
STAN-WOJENNY-1200.jpg
Stan wojenny

***

Przygotowała: Monika Zając

Gość: Tomasz Tomaszewski (członek Związku Polskich Artystów Fotografików, współpracownik magazynu "National Geographic", dokumentalista stanu wojennego w Polsce)

Data emisji: 16.12.2015

Godzina emisji: 7.00

Materiał wyemitowano w audycji "Poranek Dwójki"

jp/mm

Czytaj także

Dr Marcin Zaremba: stan wojenny zgasił obywatelski entuzjazm Polaków

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2015 08:57
- Polacy w tamtym czasie stają się społeczeństwem „plemion rodzinnych” – ocenia dr hab. Marcin Zaremba z Instytutu Studiów Politycznych PAN.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rewolucja powielaczy. Słowo w walce z reżimem

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2015 20:00
- Dzięki podziemnym wydawnictwom do polskiego czytelnika trafili zakazani przez cenzurę Miłosz i Gombrowicz, ale też wielu wielu zagranicznych autorów, jak chociażby Günter Grass - mówił w Dwójce Jan Strękowski, działacz opozycji w PRL.
rozwiń zwiń