"Made in Bangladesz". Z fabryki na scenę

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2016 11:30
- Tancerze - poczynając od Indii - często są tak samo wyzyskiwani, jak pracownicy w przemyśle tekstylnym - mówiła w "Poranku Dwójki" Renata Prokurat z Instytutu Goethego.
Audio
  • O spektaklu "Made in Bangladesz" mówi Renata Prokurat (Poranek Dwójki/Dwójka)
Wyzysk pracowników dotyczy także zatrudnionych w sferach kreatywnych
Wyzysk pracowników dotyczy także zatrudnionych w sferach kreatywnychFoto: MBK (Marjie)/Pixabay, lic. CC BY-NC-SA 2.0

W niedzielę (17.07) w Centrum Kultury Nowy Teatr zostanie wystawiona sztuka Heleny Waldmann "Made in Bangladesz".

Autorka przedstawia w niej zjawisko wyzysku. Oprócz problemów pracowników szwalni w Indiach czy Bangladeszu pokazuje eksploatacje w strefach kreatywnych w kulturze. - Tancerze są często niezauważalni, czasami nawet nie są wymieniani w broszurach towarzyszących występom. Są automatami, które transferują myśli artystyczne reżyserów. Jest to taki sam wyzysk, tylko inna dziedzina - opowiadała Renata Prokurat.

W spektaklu "Made in Bangladesz" wystąpi 12 bangladeskich tancerzy kathak.

***

Rozmawiała: Krzysztof Jakubowski

Gość: Renata Prokurat (koordynatorka programów kulturalnych w Instytucie Goethego)

Data emisji: 14. 07.2016

Godzina emisji: 7.35

Materiały zostały wyemitowane w audycji "Poranek Dwójki".

ob/bch

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dokąd idą dzieła sztuki "po śmierci"?

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2016 09:00
Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Elka Krajewska, szefowa nowojorskiego Salvage Art Institute, czyli Instytutu Sztuki Ocalonej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Teatr bez scenariusza i aktora. Bunt Heinera Goebbelsa

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2016 21:00
W audycji "Spotkania po zmroku" rozmawialiśmy z jednym z najwybitniejszych europejskich twórców sztuk performatywnych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Pina Bausch na scenie pisała książkę"

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2016 12:00
- To była opowieść, w odróżnieniu od obrazów, pojedynczych, poszatkowanych scen, które pokazuje nam większość przedstawień - mówił w Dwójce Jorge Puerta Armenta, aktor słynnego Tanztheater Wuppertal.
rozwiń zwiń