Jak się ożywia obrazy? Piotr Kamler o swoich animacjach

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2017 12:00
- Ta ekspozycja łączy dwa rodzaje ekspresji: ruchomej, filmowej, i nieruchomej, związanych z konstrukcjami rzeźbiarskimi - opowiadał ceniony grafik i twórca filmów animowanych o wystawie swoich prac w warszawskiej galerii Kordegarda.
Audio
  • Rozmowa z Piotrem Kamlerem, twórcą filmów animowanych, konstruktorem i rzeźbiarzem (Poranek Dwójki)

Piotr Kamler od 1959 do 1986 roku mieszkał w Paryżu, gdzie współpracował z twórcami muzyki konkretnej, m. in. z Pierrem Schaefferem czy Iannisem Xenakisem. Obok filmów integralnie związanych z muzyką realizował filmy animowane, narracyjne, wywodzące się z tzw. nurtu filozoficznego.

- Ta wystawa jest ukoronowaniem mojej działalności i spełnieniem marzenia, które polegało na tym, by połączyć dwie, film i przedmiot (a właściwie trzy, bo i muzyka) ekspresje - przyznał w Dwójce Piotr Klemer. Jak zdradził, marzenie to towarzyszyło mu od młodości. W audycji opowiadał m.in. o trudnościach, jakie musiał pokonać, by realizować swoje pasje: sprzeciw rodziny ("ojciec prosił na ASP, by mnie nie przyjmowali") czy niezrozumienie znawców ("wybuchnęli śmiechem, jak usłyszeli Beethovena w moim filmie").

***

Prowadzi: Tomasz Obertyn

Gość: Piotr Kamler (twórca filmów animowanych, konstruktor i rzeźbiarz) 

Data emsji: 7.04.2017

Godzina emisji: 8.10

Materiał został wyemitowany w audycji "Poranek Dwójki"

jp/mz

Czytaj także

Sen nastolatka i poszukiwanie tożsamości. "Ederly" Piotra Dumały

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2016 19:40
- Wydaje mi się, że nie miałem dwudziestu lat, gdy jakiś sen w liceum się pojawił, o młodzieńcu w moim wieku, który wraca do domu i tam go biorą za kogoś innego - wspominał Piotr Dumała, opowiadając o genezie swojego najnowszego filmu "Ederly".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Fangor: malowałem wbrew panującym modom

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2016 13:56
- Gdy zaczynałem, popularna była abstrakcja na grubych płótnach, farba w strupach, żeby całość wyglądała, jakby miała 400 lat. A u mnie wszystko gładkie, żadnej faktury. To nie było traktowane jako malarstwo - wspominał w archiwalnym nagraniu Wojciech Fangor.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pągowski: polski plakat filmowy jest beznadziejny

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2017 09:00
- Mówię o tym, co jest teraz. Na 80-lecie Andrzej Wajda się zorientował, że nie ma plakatu do "Zemsty” albo "Pana Tadeusza". Powiedziałem mu, że tego już nikt nie zbiera - mówił w Dwójce wybitny grafik, czołowy przedstawiciel polskiej szkoły plakatu.
rozwiń zwiń