Artysta z drugiej strony. Kulisy filmu "Maksymiuk. Koncert na dwoje"

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2019 11:00
- Zaczynaliśmy jako ludzie zupełnie sobie obcy, poznawaliśmy się w trakcie zdjęć. W pewnym momencie, jak Jerzy Maksymiuk i Ewa Piasecka uznali nas za ludzi porządnych, przyzwoitych i w miarę odpowiedzialnych, mieliśmy niepisaną umowę, że możemy filmować, co chcemy - opowiadał Tomasz Drozdowicz, reżyser dokumentu "Maksymiuk. Koncert na dwoje".
Audio
  • Rozmowa z Tomaszem Drozdowiczem, reżyserem dokumentu "Maksymiuk. Koncert na dwoje" (Poranek Dwójki)
Audio
  • Rozmowa z Tomaszem Drozdowiczem, reżyserem dokumentu "Maksymiuk. Koncert na dwoje" (Poranek Dwójki)

- Maksymiukowie uznali nas za takich trudnych, uciążliwych, ale członków rodziny. To, że nam zaufali, to wielka wartość tego filmu - przyznał reżyser.

Jak dodał, nigdy nie chciał zrobić dokumentu, który "byłby Wikipedią". - To nie jest obraz, po którym można wyjść z przekonaniem, że wie się wszystko, czego Jerzy Maksymiuk dokonał. Mnie interesowało zobaczenie artysty trochę od drugiej strony. Zobaczenie człowieka, który w moim odczuciu jest geniuszem muzycznym, a ma cały czas poczucie bycia niespełnionym…

Skąd takie przeświadczenie znakomitego muzyka? Co jeszcze odkrywa film "Maksymiuk. Koncert na dwoje"? Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

***

Rozmawiał: Paweł Siwek

Gość: Tomasz Drozdowicz (reżyser dokumentu "Maksymiuk. Koncert na dwoje")

Data emisji: 8.04.2019

Godzina emisji: 8.30

Materiał wyemitowano w audycji Poranek Dwójki.

jp/mko

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Olejniczak: jestem ekspertem od Jerzego Maksymiuka

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2018 13:46
- Praca nad tą płytą kosztowała nas bardzo tak dużo wysiłku, że w pewnym momencie zacząłem się bać o Jerzego i jego zdrowie - mówił w Dwójce o nagrywaniu albumu "Retro" pianista Janusz Olejniczak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Co zobaczyła kamera przez 4 lata filmowania Jerzego Maksymiuka

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2018 10:00
- Maestro należy do osób, których nie sposób ogarnąć, dlatego nasza praca polegała na tym, że myśmy chodzili za nim i jego żoną Ewą - o dokumencie "Maksymiuk. Koncert na dwoje" opowiadała w Dwójce jego scenarzystka Maria Nockowska.
rozwiń zwiń