Łukasz Borowicz: ten Czeriepnin to fenomenalna partytura

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2020 12:44
- Najważniejsze jest dla mnie, żeby muzyka, którą się przedstawia i sposób, w jaki się ją przedstawia, miały sens - mówił w "Poranku Dwójki" maestro Łukasz Borowicz, który kolejny raz został doceniony przez francuski magazyn muzyczny "Diapason".
Łukasz Borowicz
Łukasz BorowiczFoto: Mat. prasowe

Posłuchaj
09:43 [ PR2]PR2 (mp3) 2 wrzesień 2020 08_31_38.mp3 Łukasz Borowicz o muzycznych odkryciach (Poranek Dwójki) 

Prestiżowy magazyn przyznał wyróżnienie za płytę "Nikolai Tcherepnin, Narcisse et Echo op.40, La Princesse Laintaine op.4" nagraną przez jedną z najlepszych orkiestr Europy – Bamberger Symphoniker pod batutą Łukasza Borowicza.

Wybitny dyrygent otrzymał (po raz kolejny!) Diapason d'Or - najwyższe wyróżnienie najbardziej opiniotwórczego we Francji i jednego z najważniejszych na świecie miesięczników muzycznych "Diapason". 

​W recenzji, która ukazała się na łamach magazynu "Diapason" podkreślono, iż Borowicz eksploruje faktury, otrzymując często nieprawdopodobną przejrzystość brzmienia. Dyrygent nie krył, że wydawnictwo ma wyjątkowy charakter i być może przywróci do łask rosyjskiego kompozytora. - Czeriepnin nawet w Rosji nie jest popularny, tym bardziej na Zachodzie - zaznaczył gość Dwójki. - Był on jedną z gwiazd baletów rosyjskich, która została przyćmiona przez Strawińskiego i innych kompozytorów. Nieszczęśliwie przyszło mu żyć w cieniu gigantów - ocenił.

Czytaj także:

Kantaty Moniuszki są mityczne

O Józefie Brzowskim nikt nie pamięta

Łukasz Borowicz przyznał, że zarówno praca nad płytą, jak i osiągnięty efekt są bardzo satysfakcjonujące i przyniosły mu sporo radości. - To jest chyba największe odkrycie jakie miałem, jeżeli chodzi o muzykę niepolską - podkreślił. - Nagranie powstało w Bambergu, w sali, która jest znana ze znakomitej akustyki. To była wielka przygoda, także pod kątem technologii nagrania. Akustyczne walory tej płyty sytuują ją w kategorii dla audiofilów, więc może cieszyć także miłośników sprzętu.

Melomani już mogą niecierpliwie czekać na kolejny niezwykły album nagrany pod kierownictwem Łukasza Borowicza, który nieustannie poszukuje inspiracji. - Jeżeli chodzi o odkrycia, to trzeba być uważnym. Czasami to są wręcz przypadki jak z filmu sensacyjnego - opowiadał dyrygent. -  Nagranie, do którego dzisiaj będziemy podchodzić, to będzie pierwsze w historii nagranie Koncertu Fortepianowego Michała Bergsona, kompozytora urodzonego w Warszawie w 1820 roku. Oficjalnie ten utwór został uznany za zaginiony - podkreślił. - Nie byłoby tego nagrania, gdyby nie to, że mieliśmy "wtyki" w jednym z dobrych londyńskich antykwariatów. Doniesiono nam, że ten koncert się odnalazł. Udało się zdobyć manuskrypt i za chwilę zabrzmi muzyka, która teoretycznie nie istnieje. 

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadził: Paweł Siwek

Gość: Łukasz Borowicz (dyrygent)

Data emisji: 2.09.2020

Godzina emisji: 8.30

Czytaj także

Polscy paryżanie. Łukasz Borowicz o koncercie w urodziny Chopina

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2020 11:22
- Paryż był tą mekką, do której wszystkim młodym kazał jechać Karol Szymanowski. Absolwenci paryskich szkół byli współtwórcami potęgi polskiej szkoły kompozytorskiej - mówił na antenie Programu 2 Polskiego Radia Łukasz Borowicz z Filharmonii Poznańskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukasz Borowicz: Rok Moniuszkowski to był niesamowity czas

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2020 20:56
- To truizm co powiem, że muzyka Moniuszki jest znana. Natomiast były oczywiście utwory, które pozostawały w cieniu. Przypominam sobie, że swego czasu byliśmy z delegacją Polskiego Radia u  Marii Fołtyn, żeby porozmawiać o Moniuszce. To było na długo przed Rokiem Moniuszki. Pani Maria zapytała wtedy, a co z "Mildą" i z "Nijołą". "To trzeba będzie zrobić" - wspominał dyrygent.
rozwiń zwiń