Piotr Pielaszek: jedne skrzypce to trzy miesiące pracy

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2021 11:45
- Mój ojciec jest lutnikiem, to od niego czerpałem inspirację i pomysł na ten zawód. Od zawsze byłem zainteresowany jego pracą i już jako dziecko zaglądałem do pracowni. Fascynowały mnie te stare instrumenty. Lubiłem pracę manualną w drewnie. Gdy inne dzieci były zajęte zabawkami, ja bawiłem się młotkiem i piłą - mówił w "Poranku Dwójki" Piotr Pielaszek - laureat Międzynarodowego Konkursu Lutniczego im. Henryka Wieniawskiego. 
Piotr Pielaszek
Piotr PielaszekFoto: mat. prasowe

Pierwszą nagrodę, 16 tys. euro i Złoty Medal Poznańskiego Towarzystwa Muzycznego Henryka Wieniawskiego Piotr Pielaszek otrzymał za instrument "Dali". W jego ręce trafiła też druga nagroda za instrument "Selva". Jeden z najmłodszych lutników na świecie został również uhonorowany nagrodą dla skrzypiec o najwyżej ocenionych walorach dźwiękowych. - Trzeciego miejsca nie mógłbym zdobyć, regulamin konkursu ogranicza udział do dwóch instrumentów - mówił pół żartem jego laureat. 


Posłuchaj
23:39 _PR2_AAC 2021_05_18-09-29-00.mp3 Piotr Pielaszek o pracy lutnika (Poranek Dwójki)

 

Pierwsze skrzypce zbudował w wieku 15 lat, a potem rozpoczął naukę w poznańskim Liceum Muzycznym na kierunku lutnictwo. Jak zauważył, umiejętność gry na instrumencie nie jest konieczna, ale zdecydowanie ułatwia pracę nad jego powstaniem. Piotr Pielaszek uczył się w podstawowej szkole muzycznej na ulicy Miodowej w Warszawie, tam również uczęszczał do gimnazjum, cały czas kształcił się również jako wiolonczelista. - Moim celem jest budowanie wiolonczel - dodał. 

Czytaj też: 

Według gościa "Poranka Dwójki" budowa skrzypiec to proces wymagający skupienia i współpracy z muzykami składającymi zamówienia. W ciągu roku powstaje pięć takich instrumentów. To praca codzienna i wielogodzinna, a jednocześnie jej czas można elastycznie zaplanować. - Czasami widzę, że to nie jest ten dzień, wtedy staram się zająć czymś innym, zajrzeć do albumów, pójść do muzeum. Lepiej dać sobie dzień wolny, niż pracować na siłę, bo tu nie ma miejsca na błędy - podkreślił. 

Piotr Pielaszek jest lutnikiem podróżującym, przemieszcza się, a dzięki temu poznaje nowych ludzi, znajduje kolejne inspiracje. - Jako twórca nowych instrumentów nie potrzebuję do pracy aż tak dużo miejsca, jak lutnicy, którzy np. zajmują się naprawą starych instrumentów. Po Francji mieszkałem w Hiszpanii, tam spędziłem prawie półtora roku, teraz jestem w Polsce. Zamówień mam na prawie dwa lata, a budowa jednych skrzypiec to także rozmowy, spotkania czy podróże samochodem po drewno do Austrii czy Włoch - zaznaczył gość Dwójki.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadził: Paweł Siwek

Gość: Piotr Pielaszek (lutnik)

Data emisji: 18.05.2021

Godzina emisji: 9.30

mo

Czytaj także

Lutnik: twórca instrumentów

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2015 10:00
W „Muzycznych podróżach małych i dużych” odkryjemy dziś magiczny zawód, dzięki któremu dźwięki pojawiają się na świecie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

14. Międzynarodowy Konkurs Lutniczy. "O zwycięstwie decyduje walor brzmieniowy"

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2021 11:00
- W tym roku do konkursu zgłoszono 88 instrumentów z 14 krajów. Na ilość instrumentów niewątpliwie wpłynęła pandemia, ponieważ nie wszyscy mogli dostarczyć wykonane przez siebie skrzypce. Jednak rekordzistami są lutniści z Polski, bo mamy ich 28, zgłoszono także 19 instrumentów z Włoch - opowiadała Alina Kurczewska o kolejnej odsłonie Międzynarodowego Konkursu Lutniczego im. Henryka Wieniawskiego.
rozwiń zwiń