Wnikliwe studium relacji. "23 i pół godziny" na deskach Teatru Współczesnego

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2026 13:22
Tom – charyzmatyczny nauczyciel i opiekun szkolnego teatru – jeszcze przed chwilą świętował triumf "Romea i Julii". Jeden telefon od dyrektorki wystarczył jednak, by jego idealny świat rozsypał się w pył. Tak rozpoczyna się "23 i pół godziny", spektakl, który 25 lutego ma swoją polską prapremierę w Teatrze Współczesnym w Warszawie.
Szymon Mysłakowski (L) i Katarzyna Dąbrowska (P) na próbie medialnej spektaklu 23 i pół godziny w reżyserii Jarosława Tumidajskiego
Szymon Mysłakowski (L) i Katarzyna Dąbrowska (P) na próbie medialnej spektaklu „23 i pół godziny” w reżyserii Jarosława TumidajskiegoFoto: PAP/Leszek Szymański

Posłuchaj audycji "Poranek Dwójki" >>>

"23 i pół godziny" to sztuka na podstawie tekstu amerykańskiej dramatopisarki Carey Crim. Autorka pokazuje nam wnikliwe studium ludzkich relacji, w którym bohaterowie balansują między wiarą a zwątpieniem.

- Kiedy czytam nowy tekst i już w trakcie pierwszej lektury czuję, że mnie uruchamia, intryguje, że po prostu chcę go robić, to ta praca rusza. A ten tekst ma wiele walorów. Podstawowo jest to dobrze skonstruowany świat. To jest gęsta, mocna, emocjonalna historia, do tego świetnie napisane role, więc jest to materiał na dobry teatr - mówił w Dwójce reżyser Jarosław Tumidajski.

"23 i pół godziny" w Teatrze Współczesnym w Warszawie

Tytuł – "23 i pół godziny" – symbolizuje większą część czasu, w której żona głównego bohatera – Toma – jest pewna swojego zaufania i miłości wobec męża. Jednak przychodzi te pół godziny, kiedy pojawiają się zwątpienie i niepewność. "Czy można ufać komuś przez 23 i pół godziny na dobę, a przez pozostałe pół godziny mieć wątpliwości?" - zastanawiają się twórcy. Na to pytanie stara się również odpowiedzieć główna bohaterka, w którą wciela się Katarzyna Dąbrowska.

- Tworząc postać Leigh skupiałam się głównie na granicznym momencie, w jakim się znajduje. Bo ona cały czas jest na krawędzi – między zaufaniem a wątpliwościami, miłością i podejrzeniami wobec swojego męża. Jakimś ogromnym strachem o swoją rodzinę i ogromnym pragnieniem, żeby wszystko wróciło do normy. Ale też poczuciem odrzucenia przez społeczność tego miasteczka, kiedy tylko pada oskarżenie – bo możemy zdradzić, że dotyczy ono przemocy seksualnej. I ta wątpliwość jest jak kropla, która drąży skałę - opowiadała Katarzyna Dąbrowska, wcielająca się w jedną z głównych ról.

Czytaj też:

Dramat o oskarżeniu i sytuacji granicznej

Twórcy próbują odpowiedzieć na pytanie, czy możliwe jest życie tej rodziny po sytuacji granicznej – i czy tę rodzinę da się w ogóle uratować. - Taka historia może spotkać każdego z nas. Każdy człowiek może być albo już był oskarżony o coś, czego nie popełnił. I każdy z nas w tej sytuacji będzie się czuć tak samo: jak się zachować w takiej sytuacji? Czy nie bronię się za mało? A może za dużo? Za czym podążać? - zastanawiała się Katarzyna Dąbrowska.

Reżyser spektaklu podkreśla, że na scenie nie oglądamy ciężkiej, moralnej przypowieści, lecz dramat sceniczny. – Ten tekst wpisuje się kilkoma tematami w szeroko rozumiany dyskurs społeczny. Ale on koncentruje się na ludziach. I ta historia jest uniwersalna przez to, że portretuje małą społeczność. Widzimy grupę przyjaciół, rodzinę, widzimy też, jak to na nich działa. Inaczej do tematu podchodzi matka, inaczej dorastający nastolatek. Spektakl dotyka też tego, jak ogromny wpływ na rzeczywistość mają media społecznościowe - podkreślił Jarosław Tumidajski.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Marcin Pesta

Gość: Jarosław Tumidajski (reżyser), Katarzyna Dąbrowska (aktorka)

Data emisji: 25.02.2026

Godz. emisji: 8.30

am

Czytaj także

Maciej Pieprzyca: "Ołowiane dzieci" to historia, która sama do mnie przyszła

Ostatnia aktualizacja: 11.02.2026 10:32
- Nie zawsze jest tak, że to my wybieramy historię. Czasem to historie wybierają nas i tak jest właśnie w tym przypadku. Kiedy jednak dostałem już tę propozycję, wiedziałem, że muszę zrobić wszystko, żeby opowiedzieć historię tej wyjątkowej postaci, jaką była dr Jolanta Wadowska-Król - mówił w Dwójce Maciej Pieprzyca, reżyser serialu "Ołowiane dzieci".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Paweł Łysak o drodze przez chaos. "Internat" Serhija Żadana w Teatrze Jaracza

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2026 13:10
W Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi powstaje spektakl oparty na powieści Serhija Żadana pt. "Internat". To poruszająca opowieść o dojrzewaniu do odpowiedzialności w świecie dotkniętym wojną. Reżyserem przedstawienia jest Paweł Łysak, dyrektor teatru, który w rozmowie w "Poranku Dwójki" opowiedział o swojej interpretacji książki ukraińskiego pisarza.
rozwiń zwiń