Lilianna Krych poleca: fotografia, kino i podróż do dawnej Warszawy

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2026 08:30
Fotografie Elliotta Erwitta, francuskie filmy, które pozwalają jednocześnie śmiać się i płakać, oraz podróż do dawnej Warszawy. Lilianna Krych, dyrygentka związana z Hashtag Ensemble i Hashtag Labem dzieliła się w Dwójce swoimi kulturalnymi rekomendacjami. – Bardzo lubię wystawy fotografii, zwłaszcza takie nie za duże, na które można przyjść na pół godziny, czterdzieści minut, może godzinę – mówiła.
Lilianna Krych, dyrygentka specjalizująca się w operze, zwłaszcza współczesnej, związana z zespołem muzyki nowej Hashtag Ensemble i warszawskim Hashtag Labem.
Lilianna Krych, dyrygentka specjalizująca się w operze, zwłaszcza współczesnej, związana z zespołem muzyki nowej Hashtag Ensemble i warszawskim Hashtag Labem.Foto: Polskie Radio/ Cezary Piwowarski

Jednym z miejsc, do których Lilianna Krych regularnie zagląda, jest warszawski Dom Spotkań z Historią. Dyrygentka ceni go sobie nie tylko za program, ale również za kameralny charakter prezentowanych tam wystaw. – Bardzo lubię wystawy fotografii. Lubię obejrzeć pięknie wydrukowane i pięknie zaprezentowane zdjęcia – zaznaczyła. 

>>> Rekomendacje kulturalne Lilianny Krych #1

>>> Rekomendacje kulturalne Lilianny Krych #2

>>> Rekomendacje kulturalne Lilianny Krych #3

>>> Rekomendacje kulturalne Lilianny Krych #4

>>> Rekomendacje kulturalne Lilianny Krych #5


Elliott Erwitt. Fotografie piękne i zaskakujące

Ostatnio uwagę dyrygentki przyciągnęła wystawa poświęcona Elliottowi Erwittowi, jednemu z najbardziej rozpoznawalnych fotografów XX wieku. – To retrospektywa. Blisko 130 zdjęć z ponad 70 lat jego twórczości. Pierwsza tak duża retrospektywa Erwitta w Polsce. To fotograf, który dwukrotnie, na zlecenie magazynu "Time", odwiedził Polskę i fotografował różne miasta. Znany jest też z fotografowania psów i ich właścicieli. Zdjęcia są przepiękne, czasem zaskakujące – mówiła Lilianna Krych.

Czytaj także:

Film, na którym "tyle samo się śmiałam, co płakałam"

Druga rekomendacja prowadzi do kina. Podczas Przeglądu Nowego Kina Francuskiego w warszawskim Muranowie, Lilianna Krych obejrzała kilka produkcji, jedna została z nią szczególnie długo. – To  film, który naprawdę genialnie łączy komedię z dramatem. Tyle samo się na nim śmiałam, co płakałam – przyznała.

Historia opowiadana jest przede wszystkim z perspektywy trzynastoletniego chłopca. Dorastanie i pierwsze pragnienia spotykają się w niej z trudnymi relacjami rodzinnymi oraz pytaniami. – Rodzina, z której pochodzi ten bohater, ma skomplikowaną tożsamość: korzenie północnoafrykańskie, częściowo żydowskie. Bohater próbuje zrozumieć, kim właściwie jest i co z tego wszystkiego chce wybrać dla siebie – opowiadała.

Fotoplastykon. Dwadzieścia minut w dawnej Warszawie

Trzecia propozycja nie jest ani wystawą w tradycyjnym rozumieniu, ani filmem. To miejsce, do którego Lilianna Krych lubi zabierać osoby odwiedzające Warszawę. – Jest w samym centrum miasta. Bardzo lubię zabierać tam gości, zarówno tych z innych miast, jak i tych z zagranicy. Takich całkiem małych, dziecięcych gości, jak i tych dorosłych. To miejsce znane jest mi od dawna, ale wiem, że nie jest znane wszystkim Warszawiakom – mówiła.

Chodzi o Fotoplastikon Warszawski, mieszczący się w zabytkowej kamienicy. – Miejsce bardzo małe, ale bardzo urocze. Oglądanie zdjęć w fotoplastykonie jest niezwykłym przeżyciem, ponieważ są to fotografie trójwymiarowe – zaznaczyła. 

– To zdjęcia tego samego miejsca, zrobione pod różnymi kątami, tak jak widzi je prawe i lewe oko. Dopiero w naszej głowie, kiedy oglądamy te dwa zdjęcia pokazane jednocześnie, łączą się w jeden trójwymiarowy obraz – wyjaśniała.

*** 

GośćLilianna Krych (dyrygentka)

Data emisji: 14-18.09.2026

Godz. emisji: 8.20

Materiał wyemitowano w audycji "Poranek Dwójki".

oprac.zuzannachowaniec

Czytaj także

Mistrz-pejzażysta znad Wilii. Fotografie Józefa Czechowicza

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2026 09:00
Z autoportretów patrzy na nas poważny brodacz o chmurnym spojrzeniu. Józef Czechowicz słynął z dobrego oka i trudnego charakteru. Dzięki jego fotografiom możemy dziś odtworzyć architekturę wileńskich zaułków i zagubić się w litewskim pejzażu. Z okazji nowej, poświęconej Czechowiczowi, odsłony Gabinetu Fotografii w warszawskim Muzeum Narodowym, zapraszamy Państwa na spacer… po XIX wieku.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Filip Bajon: jestem reżyserem spełnionym

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2026 10:31
Filip Bajon to w kosmosie polskiego kina człowiek-instytucja: reżyser filmowy i teatralny, scenarzysta, producent, pisarz i pedagog. Mówi o sobie, że jest twórcą spełnionym, bo zrobił wszystkie filmy, które chciał zrobić. W Dwójkowej audycji "O wszystkim z kulturą" podzielił się refleksjami na temat bieżącej kondycji kina i wrócił do swoich poznańskich i łódzkich początków.
rozwiń zwiń