"Stan posiadania". MOCAK zagląda do własnej kolekcji

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2026 09:58
- "Stan posiadania" to pojęcie wieloznaczne. Odnosi się do kolekcji i do sytuacji finansowej muzeum, która w pewnym sensie wymusiła powstanie tej ekspozycji. Oznacza również ludzi tworzących instytucję, jej historię, doświadczenie, zasoby intelektualne, a także publiczność i przyszłość - mówił w Dwójce kurator nowej wystawy Kamil Kuitkowski.
Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie
Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w KrakowieFoto: Andrzej Banaś/Polska Press/East News

Wysłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę"<<<

Czy "stan posiadania" muzeum można mierzyć wyłącznie liczbą zgromadzonych obiektów? Nowa wystawa w MOCAK-u stawia pytania o kolekcję, pamięć instytucji, ludzi, którzy ją tworzą, i publiczność, do której jest adresowana.

Nieznane oblicze kolekcji MOCAK-u

Jednym z założeń nowej ekspozycji było pokazanie prac, które wcześniej niemal nie funkcjonowały w przestrzeni wystawienniczej. W kolekcji znajduje się wiele dzieł, które pozostawały niewidoczne. - Pracując nad wystawą, odkrywałem obiekty, których sam wcześniej nie znałem albo które pamiętałem jedynie fragmentarycznie. To doświadczenie pokazało mi, że kolekcja MOCAK-u jest znacznie bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać. To wystawa świadomie niedomknięta, powstająca w bardzo krótkim czasie. Składa się z blisko stu obiektów podzielonych na pięć rozdziałów. Jest próbą nazwania problemów, przed którymi stoi dziś MOCAK - wyznał Kamil Kuitkowski.

Ruiny, które otwierają nowe perspektywy

Pierwszy rozdział wystawy nosi tytuł "Ruiny". - To bezpośrednie odniesienie do narracji o muzeum jako instytucji znajdującej się w ruinie. Chcę jednak pozostawić odbiorcom możliwość samodzielnej interpretacji. Mogę zdradzić jedynie, że pierwszej pracy nie będzie można zobaczyć – będzie można ją usłyszeć - zaznaczył gość "Wybieram Dwójkę".

Drugi rozdział to "Zakamarki". Pojawiają się tam m.in. prace Kojiego Kamojiego, Marii Stangret, Dawida Rabinowicza czy Kuby Bąkowskiego. - Wyrasta on z jednego z najważniejszych nurtów obecnych w kolekcji MOCAK-u, czyli konceptualizmu. Interesuje mnie połączenie refleksji nad przestrzenią instytucji z doświadczeniem ludzkiego ciała. "Zakamarki" odnoszą się zarówno do niewidocznych miejsc muzeum – biur, magazynów czy zaplecza – jak i do ciał osób tworzących instytucję oraz odwiedzających ją widzów. Ta część stanie się również punktem wyjścia do warsztatów i spotkań poświęconych funkcjonowaniu instytucji kultury - dodał.

Czytaj także:

W stronę przyszłości MOCAK-u

Kamil Kuitkowski zaznaczył, że wystawa jest próbą zdefiniowania muzeum na nowo. - Jest diagnozą obecnej sytuacji, ale również propozycją rozmowy o przyszłości. Nie daje gotowych odpowiedzi, raczej otwiera przestrzeń do zadawania pytań - podkreślił.



Wystawa "Stan posiadania" zostanie otwarta 24 lipca br. Nie rozpocznie się ona jednak od klasycznego wernisażu. Zamiast tego organizatorzy zaplanowali całodzienny program wydarzeń. - O godzinach 15.00, 16.00 i 17.00 będę oprowadzał po wystawie. Odbędzie się również performance oraz szereg działań towarzyszących. Wieczorem zapraszamy na kino letnie z pokazem filmów pochodzących z kolekcji MOCAK-u. Chcemy, by był to dzień wspólnego spotkania wokół muzeum i jego przyszłości - powiedział kurator wydarzenia.

***

PrzygotowanieJustyna Nowicka

Gość: Kamil Kuitkowski (kurator wystawy "Stan posiadania")

Data emisji: 13.07.2026

Godzina emisji: 17.10

Materiał wyemitowano w audycji "Wybieram Dwójkę"

oł/pg

Czytaj także

Jerzy Stuhr - od teatru amatorskiego do absolutnej czołówki krakowskich tuzów aktorstwa

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2025 12:27
- Zgłosił się do teatrzyku przy Uniwersytecie Jagiellońskim, który założyliśmy. Wprawdzie Jerzy Fedorowicz powiedział, że on nadaje się tylko na inspicjenta, ale dzięki temu, że przetrwał tę uwagę, jego kolejny skok był do Teatru STU - mówił w Dwójce Krzysztof Miklaszewski, reżyser, aktor, twórca telewizyjny i przyjaciel zmarłego pół roku temu Jerzego Stuhra.
rozwiń zwiń