Szczyt Trump-Putin w Helsinkach szczytem dezorientacji?

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2018 15:37
- To nie było znowu aż tak dziwne spotkanie, jeśli weźmie się pod uwagę wcześniejsze kontakty prezydenta Trumpa z przywódcami niedemokratycznymi. Kilku szczegółów zresztą się dowiedzieliśmy. Zapewne rzeczywiście tak było, że rozmawiali np. o Syrii i rozbrojeniu nuklearnym - mówił w Dwójce Jerzy Haszczyński z "Rzeczpospolitej".
Audio
  • Co wydarzyło się podczas szczytu Trump-Putin w Helsinkach? (Na dachu świata/Dwójka)
Donald Trump (C), Władimir Putin (P) i tłumaczka Marina Gross (L) podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim w Helsinkach
Donald Trump (C), Władimir Putin (P) i tłumaczka Marina Gross (L) podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim w HelsinkachFoto: PAP/EPA/ALEXEY NIKOLSKY/SPUTNIK/KREMLIN / POOL

syberia1200.jpg
Władywostok, Putin i polski zesłaniec

To nie pierwszy raz, gdy w czasie prezydentury Donalda Trumpa świat wstrzymał oddech. Było już kilka punktów zwrotnych, deklaracji, twittów i listów, które miały zburzyć porządek świata. Przywykliśmy do nieprzewidywalności amerykańskiego prezydenta, przyzwyczajamy się również do myśli, że polityka w coraz większym stopniu przypomina teatr i nie każdy gest, słowo czy twitt mają znaczenie.

Dlaczego Donald Trump i Władimir Putin rozmawiali tylko w obecności tłumacza? Dlaczego nie ma żadnych notatek z tego blisko trzygodzinnego spotkania? Na głowę Trumpa spadło morze krytyki, ale są i tacy, którzy mówią o jego niekonwencjonalnej dyplomacji.

Jak zatem oceniać szczyt w Helsinkach? O tym w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Na dachu świata 

Prowadzą: Agata Kasprolewicz i Michał Żakowski

Gość: Jerzy Haszczyński (szef działu zagranicznego "Rzeczpospolitej")

Data emisji: 22.07.2018

Godzina emisji: 13.00

pg/abi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Szczyt Trump-Putin. "Oczekiwania są małe"

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2018 10:00
- Tematów do omówienia podczas spotkania obu przywódców było albo za dużo, albo są zbytnie rozbieżności między stronami, by można było oczekiwać poważnych rezultatów – mówiła w Dwójce Anna Maria Dyner.
rozwiń zwiń