X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Lizbona. Tutaj czas płynie własnym tempem

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2020 17:00
- W Lizbonie pewne rzeczy mają swoją ustaloną godzinę w ciągu dnia, a pory są wyznaczane przez posiłki. Lizbończycy zostawiają sobie też więcej przestrzeni na to, żeby rozmawiać i wymieniać się obserwacjami - mówiła Marta Stacewicz-Paixao, która razem z Weroniką Wawrzkowicz-Nasternak napisała książkę "Lizbona. Miasto, które przytula".
Audio
  • Lizbona. Tutaj czas płynie własnym tempem (Odgłosy wielkich miast/Dwójka)
Lizbona
LizbonaFoto: trabantos/Shutterstock

Lizbona to miasto położone w punkcie, w którym - jak mówią Portugalczycy - ziemia i morze zamieniają się miejscami, rozbrzmiewające dźwiękami fado, dzwonkami żółtych tramwajów i wrzawą na piłkarskich stadionach, kochane przez pisarzy, którzy nazywali ją swoim domem - jak Fernando Pessoa czy Jose Saramago i uwielbiane  przez artystów-przybyszów takich jak Wim Wenders czy Antonio Tabuccchi.

- Lizbona jest jednym z najstarszych miast w Europie. Legenda mówi, że założył je Odyseusz. Wiemy na pewno, że pierwsze osady powstawały w czasach, kiedy feniccy kupcy pływali właśnie po tych miejscach i uznali, że jest  to dokonały punkt wylotowy do dalszych podróży - opowiadała Marta Stacewicz-Paixao. - Do Lizbony przyjeżdżali ludzie z całego świata – kupcy, żeglarze. O historii Portugalczyków można powiedzieć, że zawsze stali twarzą do oceanu, bo tam była ich przyszłość.

Lizbona. Miasto, którego trzeba doświadczać>>>

Weronika Wawrzkowicz-Nasternak podkreśliła, że klimat Lizbony bardzo różni się od klimatu np. Warszawy, która żyje w pędzie. - W Lizbonie nikt się nie irytuje, że pan, który prowadzi tramwaj, nagle chciałby się napić kawy, więc się na chwilę zatrzymuje – i nie ma tak, że jest korek i wszyscy są już nabuzowani i trąbią, tylko są w stanie poczekać, aż on wyskoczy i wróci - mówiła. - Dla mnie to jest miejsce, do którego wracam w przeróżnych stanach ducha i zawsze znajduję tam spokój. To, czego nauczyli mnie lizbończycy, to jest to zwolnienie. Pozwalam sobie tam zawsze na drobne przyjemności.

Weronika Wawrzkowicz-Nasternak wyznała, że fascynujący jest również sam język portugalski, ponieważ podczas mówienia "usta składają się jak do pocałunku". - Jest takie słowo, które w Polsce kojarzy się z jakąś przydeptaną codziennością, czyli kapcie. Natomiast po portugalsku to jest chinelos. Dla mnie to jest jak wyznanie miłości - opowiadała.

Naszym przewodnikiem po stolicy Portugalii był także Janusz Drzewucki - poeta, krytyk literacki, który opowiadał, jak uwiodła go Lizbona i dlaczego to miasto jest fotogeniczne, a jednocześnie trudne do fotografowania. Aktor i tłumacz Jerzy Radziwiłowicz mówił o swoim o spacerze przez Lizbonę szlakiem bohatera książki "Requiem" Antonia Tabucchi. Gościem "Odgłosów wielkich miast" był także Wojciech Charchalis - tłumacz z języka portugalskiego m.in. powieści Saramago i wierszy Pessoy, który mówił o słynnych poetach i pisarzach z Lizbony.

Lizbona Lizbona

***

Tytuł audycji: Odgłosy wielkich miast 

Przygotowali: Dorota Gacek i Wacław Holewiński

Goście: Marta Stacewicz-Paixao i Weronika Wawrzkowicz-Nasternak (autorki książki "Lizbona. Miasto, które przytula"), Wojciech Charchalis (tłumacz z języka portugalskiego m.in. powieści Saramago i wierszy Pessoy), Jerzy Radziwiłowicz (aktor, tłumacz), Janusz Drzewucki (poeta, krytyk literacki)

Data emisji: 25.01.2020

Godzina emisji: 15.00

pg/am

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dona Rosa. Z lizbońskiej ulicy na światowe sceny

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2016 15:16
– Nim zostałam odkryta, marzyłam o tym, by polecieć samolotem. Dziś mam już trochę dosyć latania po całym świecie – mówiła Dona Rosa, wybitna wokalistka fado.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Lizbona. Miasto, którego trzeba doświadczać

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2019 13:30
- Lizbona jest trochę, jak człowiek. Jeżeli będziemy chcieli zobaczyć ją tylko z zewnątrz, w żadnej mierze nie poznamy wszystkiego, co ma do zaoferowania. Tego miasta nie powinno się jedynie zwiedzać, powinno się go na każdym kroku doświadczać – mówiła w Dwójce portugalistka Marta Stacewicz-Paixão.
rozwiń zwiń