Stan wojenny w filmie polskim. "Kino pozwala niuansować przeszłość"

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2020 12:00
- Temat stanu wojennego niewątpliwie w polskiej kinematografii cały czas się przewija, słyszymy jego echa. Okoliczności wielkiej historii, o których dziś uczymy się w podręcznikach, to są z jednej strony twarde, suche fakty, ale z drugiej strony wokół jest jeszcze wiele niespopularyzowanych okoliczności, warto po nie sięgnąć - mówił w Programie 2 Polskiego Radia krytyk filmowy Artur Zaborski. 
Europejskie Centrum Solidarnosci ECS, przemówienie telewizyjne generała Wojciecha Jaruzelskiego informujące o wprowadzeniu stanu  wojennego 13 grudnia 1981 roku.
Europejskie Centrum Solidarnosci ECS, przemówienie telewizyjne generała Wojciecha Jaruzelskiego informujące o wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku.Foto: Wojciech Strozyk/REPORTER

Posłuchaj
19:21 2020_12_13 09_31_23_PR2_Magazyn_Filmowy v1.mp3 Polski film o stanie wojennym (Magazyn filmowy/Dwójka)

 

W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku spełniła się ponura przepowiednia z ostatnich scen z "Człowieka z Żelaza" Andrzeja Wajdy, gdzie trójmiejski aparatczyk wołał, że władza nie uzna porozumień sierpniowych zawartych pod przymusem. "Człowiek z Żelaza" nie dotyczy bezpośrednio wydarzeń z 13 grudnia, ale przedstawia te momenty w historii, które do niego doprowadziły.

Stan wojenny wpłynął druzgocąco na polskie kino. Zawieszono działalność organizacji społecznych w tym Stowarzyszenia Filmowców Polskich, położono areszt na kamery filmowe, poza tymi, z których korzystali funkcjonariusze MSW, wstrzymano dystrybucję polskich filmów. Z konkursu o Oskara wycofano "Człowieka z Żelaza". Słynne zdjęcie z pojazdem opancerzonym blokującym dojcie do stołecznego kina Moskwa, gdzie w chwili ogłoszenia stanu wojennego wyświetlano "Czas Apokalipsy" powszechne uznano za znak rozpoznawczy.

Czytaj także:

- Filmowcy bacznie przyglądali się rzeczywistości i myśleli jak tamten czas uchwycić, jak przedstawić go na ekranie - zaznaczył Artur Zaborski. - Najciekawsze wydają mi się te dzieła, które powstały niedługo po samym wydarzeniu. To w nich zawarte są przede wszystkim ludzkie postawy, reakcje - stwierdził.

Tymczasem obrazy Kazimierza Kutza, Krzysztofa Kieślowskiego czy Sylwestra Chęcińskiego w zupełnie różny sposób opisują czas stanu wojennego oraz okres jaki po nim nastąpił. 


1920x1080_OPR_39l-stan wojenny_01a-1.jpg
Koncert w 39. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Transmisja o 15.00

W grudniu 1981 r. Ryszard Ochódzki otrzymuje od pułkownika UB Molibdena zadanie przeniknięcia do struktur "Solidarności" w Suwałkach. Wyposażony we wspólne zdjęcie z Lechem Wałęsą udaje się na północny wschód Polski. Tam zastaje go stan wojenny. Tak można w kilku zdaniach opisać fabułę "Rozmów kontrolowanych" Sylwestra Chęcińskiego. - Jest tam tak wiele absurdu, tak wiele absolutnie komediowej strony tamtego czasu, że dzięki temu możemy ją osłabić, zamiast tylko i wyłącznie się jej lękać - opowiadał gość Dwójki. - To, że Chęciński się na taki film odważył, to rzecz, która niewątpliwie zasługuje na uwagę.


Stan wojenny.jpg
Stan wojenny - zobacz serwis specjalny Polskiego Radia

Do filmów, które opowiadają o tamtym czasie należy dodać "Bez końca” Krzysztofa Kieślowskiego. Film do dziś pozostaje jedną z najważniejszych w polskiej kinematografii analizą stanu ducha Polaków tamtej epoki.

***

Tytuł audycji: Magazyn filmowy

Prowadziła: Beata Kwiatkowska

Gość: Artur Zaborski (krytyk filmowy)

Data emisji: 13.12.2020

Godzina emisji: 9.30


 

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Autsajder" - nowy film o stanie wojennym

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2018 21:09
- Stwierdziłem, ze być moze warto przypomnieć tamten czas - lat '80. Trochę się o nim zapomina i zaczyna się deformować wiedzę o nim - mówi w "Magazynie bardzo filmowym", w rozmowie z Joanną Sławińską, reżyser filmu "Autsajder" Adam Sikora.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Ostatni prom" - film o wielu wymiarach ucieczki

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2020 05:40
31 lat temu, 1 grudnia 1989 roku odbyła się premiera filmu "Ostatni prom" w reżyserii Waldemara Krzystka. Jest to jeden z pierwszych filmów o stanie wojennym, będącym wydarzeniem pokoleniowym reżysera. 
rozwiń zwiń