Diana Dąbrowska: zajmowanie się Lemem daje pole do futurospekcji

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2021 12:57
- Przyszłość przewidziana przez Lema to czas okrutnych cudów, za które przychodzi okropna zapłata. Ci, którzy potrafią złapać tą refleksję na dwóch wymiarach - piękna i okrucieństwa cudów - robią fantastyczną robotę - o filmowych adaptacjach twórczości Stanisława Lema opowiadała krytyczka filmowa Diana Dąbrowska.
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock/Vladimir Sukhachev

Posłuchaj
21:08 Magazyn filmowy 2021_01_24-09-29-20.mp3 Rozmowa o filmowych adaptacjach prozy Lema (Magazyn filmowy/Dwójka)
Stanisław Lem 1200 PAP.jpg
Szymon Kloska: Rok Lema to okazja, by intensywnie wykorzystać siłę jego idei

Rok 2021, ogłoszony rokiem między innymi Stanisława Lema, jest doskonałym pretekstem do przypomnienia oraz dyskusji nad filmowymi adaptacjami twórczości polskiego futurologa. Należy jednak podkreślić, że sam autor dość sceptycznie podchodził do medium obrazowych, a preferował koncentrację adaptacji na słowie.

- To jest ciekawe, że to wszystko lepiej wychodzi w radiu, w tak zwanym teatrze wyobraźni aniżeli w telewizji albo w filmie. Ponieważ teatr wyobraźni daje największe znaczenie słowu, a w filmie trzeba wszystko pokazać, nie można zostawić miejsc pustych albo głuchych - mówił Stanisław Lem.

To, co sam autor wymieniał jako ograniczające to środki, jakie musiałaby pochłonąć produkcja filmu science-fiction, który w całej rozciągłości ukazałby kulturę w nieistniejącej epoce, jej zwyczaje, stroje i charakterystykę. Podkreśla to po raz kolejny, że twórczość Lema wyprzedzała swoją epokę - również w oparciu o środki wyrazu filmowego.

Filmowa proza Lema

Pomimo ogromnego sceptycyzmu Stanisława Lema do obrazu filmowego, jego twórczość charakteryzuje pewna "filmowość", która umożliwia twórcom łatwiejsze przeniesienie słowa do obrazu.

- Trzeba przyznać, że jego twórczość jest filmowa, a jego niechęć do kina to taki ciekawy pejzaż paradoksów i sprzeczności. Ten, który był najgorzej nastawiony do kina dał podwaliny naszego kina science-fiction. Jak spojrzymy na historię kina po 1945 roku, to właśnie "Milcząca gwiazda" Kurta Maeziga na podstawie powieści "Astronauci" daje początek wielkiej filmowej przygody tego gatunku - mówiła Diana Dąbrowska.

Adaptacja "Kongresu futurologicznego"

Jedną z adaptacji, którą należy wyróżnić, jako wyjątkowo ciekawą jest "Kongres" z 2013 roku w reżyserii Ariego Folmana. We współpracy z Michałem Englertem powstał obraz, który łączy w sobie animację i film fabularny.

- Celem było zabrać widownię na drugą stronę przez transformację od zwykłej, regularnej osoby do postaci animowanej - mówił reżyser. - To jest wyzwanie, ale mogę Wam powiedzieć jedno: to jest niesamowita przygoda kolejką górską z Robin Wright. Dwugodzinna podróż przez różne światy, różnymi stylami, podczas której ostatecznie znajdziecie się w zupełnie innym wszechświecie i dowiecie się czegoś zupełnie nowego o sobie. 

YouTube: FilmIsNow Movie Trailers

"Kongres" jest wyjątkowym obrazem, ponieważ został doceniony nawet przez rodzinę pisarza. - Dla mnie, jako reżysera i fana twórczości Lema, największym komplementem było to, że jego rodzina uznała, że to mój film jest najwierniejszą adaptacją jego prozy. Oczywiście w tej części animowanej znajduje się wiele scen skopiowanych z książki, ale nawet w tej części tradycyjnej duch pisarza jest obecny w każdej scenie - mówił Ari Folman.

Zdaniem Diany Dąbrowskiej jest to film warty przypomnienia ze względu na jego aktualny temat kobiety mierzącej się z trudami branży filmowej, w której utrzymanie się pomimo upływu lat stanowi ogromne wyzwanie.

Książki 1200.jpg
Patroni 2021 roku. Osobistości polskiej literatury

Przesadna refleksja

Większość adaptacji twórczości Stanisława Lema skupia się właśnie na tej emocjonalnej i filozoficznej refleksji nad konsekwencjami postępu. Stanowiło to dla samego autora pewną niesprawiedliwość i prowokowało takie komentarze jak "socrealistyczny pasztet" czy "rozgrywającą się w kosmosie wariacja na temat Zbrodni i kary", którym ocenił "Solaris" w reżyserii Andrieja Tarkowskiego.

- Kiedy Stanisław Lem był najbardziej zafascynowany opisywaniem przyszłości i jej przewidywaniem, otoczka refleksji głębokich o ludzkiej naturze była skutkiem ubocznym tego opisywania futurologii - opowiadała Diana Dąbrowska zwracając uwagę, że punkt ciężkości adaptacji zdaniem Lema za bardzo koncentrował się właśnie na tych "skutkach ubocznych" w jego prozie.

Inne, ważne adaptacje

Jedynym filmem, pod którym Stanisław Lem zgodził się podpisać jako twórca scenariusza, jest "Przekładaniec" Andrzeja Wajdy z 1968 roku.

Beata Kwiatkowska w audycji podkreśliła, że wszystkie z adaptacji stanowią świadectwo swoich czasów i zmian w podejściu do fantastyki naukowej, a zdaniem Diany Dąbrowskiej "to, co było oparte na Lemie zawsze zgarniało ważne nagrody".

Z okazji roku Lema polecamy Państwu "Kongres" Ariego Folmana, "Solaris" Andrieja Tarkowskiego, "Test pilota Pirxa" Marka Piestraka oraz "Przekładańca" Andrzeja Wajdy.

***

Tytuł audycji: Magazyn filmowy

Prowadziła: Beata Kwiatkowska

Data emisji: 24.01.2021

Godzina emisji: 9.30


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Przekładaniec z Lema i Wajdy

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2020 05:40
52 lata temu, 17 marca 1968 roku odbyła się premiera telewizyjnego filmu Andrzeja Wajdy "Przekładaniec", na podstawie opowiadania Stanisława Lema.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rok Stanisława Lema. Ijon Tichy na ekranie

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2021 17:15
Najwybitniejszy polski pisarz science fiction urodził się 100 lat temu, dlatego też rok 2021 jest rokiem Stanisława Lema. I już 5 lutego w sieci odbędzie się premiera filmu "Pokój" będącego ekranizacją "Podróży siódmej" pochodzącej ze słynnych "Dzienników gwiazdowych".
rozwiń zwiń