Wspomnienia bohaterów Powstania Warszawskiego

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2021 19:00
- Wracałem do Polski, przygnębiony świadomością, że nasz los został przypieczętowany w Teheranie, a szanse na ocalenie niepodległości są nikłe. Cały mój bagaż informacyjny złożyłem przed komendantem głównym i jego sztabem 30 lipca 1944 roku. Starałem się wyrzucić z siebie wszystko, co wiedziałem. Widziałem, że to, co mówię, wywiera na słuchających wrażenie, ale bardzo szybko zdałem sobie sprawę, że moja misja jest spóźniona. - Tak o swojej misji kuriera z Londynu mówił Jan Nowak Jeziorański, ostatni emisariusz przed wybuchem Powstania Warszawskiego.
Jan Nowak-Jeziorański, dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa w latach 1952-1976
Jan Nowak-Jeziorański, dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa w latach 1952-1976Foto: archiwum NAC

powstanie serwis 1200.jpg
Powstanie Warszawskie  zobacz serwis specjalny

Posłuchaj
26:26 Ślady pamięci 2.08.2021.mp3 Wspomnienia bohaterów Powstania Warszawskiego (Ślady pamięci/Dwójka)

Mija właśnie kolejna rocznica Powstania Warszawskiego. W czasach PRL-u pamięć o tym wydarzeniu próbowano zakłamywać. Jednak w Radiu Wolna Europa większość kierownictwa to byli ludzie wyższej rangi z ruchu oporu i uczestnicy powstania, zaczynając od Jana Nowaka-Jeziorańskiego – szefa stacji, a wcześniej emisariusza Armii Krajowej. 

W audycji wysłuchaliśmy m.in. jego wspomnień o swojej misji kuriera, który przybył do Warszawy za późno, aby jakkolwiek wpłynąć na podejmowane decyzje o powstaniu. 

Jak wyjaśniał dr Rafał Habielski, misja Jana Nowaka-Jeziorańskiego była spóźniona z dwóch powodów. – Po pierwsze, jego podróż z Londynu do Polski trwała długo i w kraju znalazł się na kilka dni przed wybuchem Powstania Warszawskiego, dysponując informacjami sprzed około miesiąca. Po drugie, miał przekonanie, że decyzja o powstaniu została właściwie podjęta, i że to, co on powie, nie będzie miało wpływu na stanowisko tych, którzy tę decyzję podjęli - podkreślił historyk.

Czytaj też:

"Co chwila przybywali z miasta ludzie z meldunkami o sytuacji wojskowej pod Warszawą. Rozpoczynała się wówczas wymiana zdań, czy już zaczynać, czy jeszcze czekać. Dla mnie było zupełnie jasne, że decyzja powstania zapadła i cofnąć już jej nie można. Bór zwrócił się o opinię do obecnych w pokoju i pamiętam dokładnie, że pułkownik Bokszczanin powiedział z naciskiem, że dopóki Rosjanie nie położą ognia artyleryjskiego na miasto na lewym brzegu Wisły, nie wolno nam się ruszyć" - mówił w archiwalnym nagraniu Jan Nowak-Jeziorański.

W audycji wysłuchaliśmy również opowieści: generała Tadeusza Bora-Komorowskiego o okolicznościach wydania rozkazu do walki, Jana Nowaka-Jeziorańskiego o misji powstańczej radiostacji Błyskawica, zaś Stefan Korboński, szef Kierownictwa Walki Cywilnej, opowiadał o radiostacji Świt, nadającej z Londynu, choć działającej w znacznej mierze w Warszawie.

***

Polskie Radio aktywnie włącza się w obchody 77. rocznicy Powstania Warszawskiego. Wszystkie anteny publicznego nadawcy przygotowały szereg unikatowych materiałów, zawierających m.in. archiwalne nagrania oraz rozmowy z ekspertami i historykami. Pierwszego sierpnia z radioodbiorników płyną dźwięki powstańczych pieśni oraz wspomnienia tych, którzy w 1944 roku bohatersko walczyli o Warszawę i wolną Polskę.

***

Tytuł audycji: Ślady pamięci

Prowadzili: prof. Rafał Habielski i Andrzej Mietkowski

Data emisji: 2.08.2021

Godzina emisji: 17.30

am

Czytaj także

Legitymacje powstańcze. Bezcenny zbiór w Muzeum Powstania Warszawskiego

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2021 10:21
- Zastanawiamy się, gdzie jest reszta tego zbioru, szacujemy, że powinno być około 8 tysięcy legitymacji, nie tylko mężczyzn - przez obóz w Łambinowicach przeszły również kobiety. Moja babcia również przeszła ten szlak - mówił w Programie 2 Polskiego Radia dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ewa Błaszczyk: to miejsce podnosi wymowę spektaklu o kilka pięter

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2021 17:40
- Ten tekst w ogóle jest dla mnie szczególny, bo jest ważny. A że tak się złożyło, że prapremiera jest w Muzeum Powstania Warszawskiego, to tylko z korzyścią dla nas wszystkich - i twórców, i widzów spektaklu. Dlatego że to od razu idzie parę pięter do góry - mówiła w Dwójce Ewa Błaszczyk, reżyserka i wykonawczyni monodramu "Nazywam się Tamara Biakow i jestem legendą".
rozwiń zwiń