Legitymacje powstańcze. Bezcenny zbiór w Muzeum Powstania Warszawskiego

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2021 10:21
- Zastanawiamy się, gdzie jest reszta tego zbioru, szacujemy, że powinno być około 8 tysięcy legitymacji, nie tylko mężczyzn - przez obóz w Łambinowicach przeszły również kobiety. Moja babcia również przeszła ten szlak - mówił w Programie 2 Polskiego Radia dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski.
Unikatowa kolekcja 382 legitymacji AK oraz trzech przepustek powstańczych przekazana do Muzeum Powstania Warszawskiego przez anonimowego darczyńcę
Unikatowa kolekcja 382 legitymacji AK oraz trzech przepustek powstańczych przekazana do Muzeum Powstania Warszawskiego przez anonimowego darczyńcęFoto: PAP/Marcin Obara

Muzeum Powstania Warszawskiego wzbogaciło się o blisko 400 legitymacji powstańców warszawskich. Bezcenny dar do Muzeum Powstania Warszawskiego przekazał anonimowy darczyńca - informuje instytucja.


Posłuchaj
07:07 Poranek Dwójki MPW 6 lipiec 2021 08_09_45.mp3 Rozmowa o zbiorze legitymacji powstańczych ofiarowanych Muzeum Powstania Warszawskiego (Poranek Dwójki)

 

To jedne z najcenniejszych eksponatów, jakie w całości trafiły do muzeum. Zbiór liczebnością przekracza sumę wszystkich zgromadzonych do tej pory przez placówkę legitymacji powstańczych. - Trafiło do nas 385 legitymacji, a do tej pory zebraliśmy niecałe 300 - podkreślił Jan Ołdakowski.

POWSTANIE WARSZAWSKIE zobacz serwis specjalny >>>>

- Zbiór jest tajemnicą, bo anonimowy darczyńca robi wszystko, żeby nie poznać jego tożsamości. Nie wiemy, jak te legitymacje znalazły się w jego posiadaniu ani kim był. Możemy tylko domniemywać, dlaczego nie chciał się ujawnić - opowiadał historyk. - Oczywiście, bardzo serdecznie mu dziękujemy.

Czytaj także:

Zbiór zawiera legitymacje żołnierzy Armii Krajowej, którzy walczyli w Śródmieściu w trakcie Powstania Warszawskiego. - Kiedy wyszli do obozu przejściowego po zakończeniu powstania, skierowano ich do obozu przejściowego na Śląsku, do obozu Lamsdorf, czyli w dzisiejszych Łambinowicach na Śląsku - tłumaczył dyrektor muzeum. - Tam zabierane są im dokumenty, legitymacje Armii Krajowej i wydawane w to miejsce są numery jenieckie.


Papcio Chmiel PAP 1200.jpg
Jan Ołdakowski: u Papcia za pomysłem na komiks stał też projekt edukacyjny

Dokumenty trafiają do obozowego archiwum, na każdym przybity jest numer, który otrzymywał dany powstaniec. W tym wypadku widać, że chodzi o żołnierzy z jednego transportu. - W marcu 1945 roku jednostki armii sowieckiej zdobywają obóz w Lamsdorf i wtedy te legitymacje trafiają w ręce - nie wiemy, czy sowieckich, czy polskich - służb specjalnych. Domniemywamy, że mogą być wykorzystywane przez aparat bezpieczeństwa PRL-u do inwigilowania powstańców warszawskich.

Wystawę "Powstańcze legitymacje" można oglądać w Sali pod Liberatorem w Muzeum Powstania Warszawskiego. Pena lista nazwisk właścicieli dokumentów dostępna jest na stronie internetowej placówki.

***

Rozmawiała: Aldona Łaniewska-Wołłk

Goście: Jan Ołdakowski (dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego), Rafał Brodecki (Dział Historyczny Muzeum Powstania Warszawskiego) 

Data emisji: 6.07.2021

Godzina emisji: 8.10

Materiał wyemitowano w audycji "Poranek Dwójki".

uk

Czytaj także

Jan Ołdakowski: powstańcy uczą młodych, że patriotyzm wymaga zaangażowania

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2020 21:35
Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski powiedział w TVP Info, że uczestnicy niepodległościowego zrywu sprzed 76 lat uczą młodych, że trzeba dobrze, optymistycznie myśleć o przyszłości, bo wtedy łatwiej jest żyć. Wskazują także na znaczenie jedności, która pozwala pokonać każdy kryzys.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Eugeniusz Lokajski - sportowiec, fotograf, żołnierz

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2021 09:19
Bił rekord Polski w rzucie oszczepem. Zdobywał wicemistrzostwo świata w pięcioboju. Brał udział w igrzyskach olimpijskich w Berlinie. A kiedy w roku 1944 wybuchło Powstanie Warszawskie, został fotoreporterem. Bohaterem audycji "Eureka" był Eugeniusz Lokajski.
rozwiń zwiń