Eryk Lubos: aktor to tylko zawód

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2012 18:00
Eryk Lubos nie lubi mówić o sobie. Ula Kaczyńska namówiła go jednak na rozmowę o jego rolach, serialu "Misja Afganistan" i o tym, jak radzi sobie z popularnością.
Audio

Za kreację w "Boisku bezdomnych" otrzymał nagrodę na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a za rolę w "Mojej krwi" uhonorowano go na festiwalach w Avancie w Portugalii, w Nikozji na Cyprze i we Wrześni. Dostał też nagrodę im Zbyszka Cybulskiego. Do jego kolekcji wyróżnień dołączył także Kryształowy Globus na  47. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Karlowych Warach.

Patrząc na role, w które się wciela, i nagrody, które zbiera za swoją pracę, można powiedzieć, że jest jednym z najciekawszych polskich aktorów swojego pokolenia. Nie lubi rozgłosu, o swoim życiu prywatnym nigdy nie opowiada publicznie, unika środowiskowych imprez i bankietów.

O popularności mówi krótko: - Popularność jest strasznie niebezpieczna, jest pseudoupojna. A popularność ekshibicjonistyczna jest smutna.

W ciągu roku Eryk Lubos występuje w 5-6 produkcjach. - Nie wszystkie produkcje są tak obciążające i przeszywające moje skromne możliwości osobowościowo-intelektualne, żeby to przeciążenie długo się ciągnęło - mówi o swojej pracy. - Choć zdarzało się, że dwa-trzy miesiące wychodziłem z roli - dodaje.

Eryk Lubos podkreśla jednak, że mimo bogatego dorobku artystycznego na swoim koncie ma jedynie dwie główne role. Z tego doświadczenia, ocenia, że tym, którzy grają te role należy współczuć i zazdrościć.

W niedzielne wieczory Eryka Lubosa możemy oglądać w serialu "Misja Afganistan". Aktor wspomina, że realizacja tego serialu była bardzo trudna. - To był łomot - 85 dni zdjęciowych, potem ściągniętych do 78. Potężny wysiłek, walka z pogodą - opowiada w audycji Uli Kaczyńskiej.  

Jak to się stało, że Eryk Lubos zagrał w teledysku, jak namieszał w czwórkowej playliście i jak dziś ocenia polskie kino dowiesz się słuchając załączonej audycji Uli Kaczyńskiej "Ex Magazine".

Zapraszamy również do wysłuchania załączonej rozmowy z projektantką Anią Kuczyńską i artystką multimedialną Anną Zaradny. Panie, przy współpracy z  m.in. Gosią Baczyńską, postanowiły wziąć udział w projekcie "Krzyk Mody". To pomysł, który powstał w wyniku współpracy artystów z projektantami, słynnymi sklepami oraz butikami. Specjalnie dla nich artyści zaprojektowali nietuzinkowe witryny sklepowe, które wg pomysłodawców mogą być postrzegane, jako dzieła sztuki - więcej słuchaj w "Ex Magazine". 

(pj)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Grzegorz Daukszewicz: w życiu najważniejsza jest przyjaźń

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2012 13:00
Został uznany za "aktorską nadzieję 2012" roku. Wypatrzyła go reżyserka Agnieszka Glińska, a Maciej Englert powierzył mu jedną z ról w "Hamlecie". Talent ma w genach, czy mógł wybrać inną drogę?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rafał Rutkowski: pokazałem chudy, goły... dystans do siebie

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2012 09:00
Jeżeli teatr miałby opierać się na występie jednego aktora, to mógłby nim być właśnie Rutkowski. Jego one-man show nie nudzi się widzom i nie schodzi z afisza. Aktor lubi być w centrum zainteresowania, co nie oznacza, że nie potrafi grać z innymi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Są konsekwentni od piętnastu lat

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2012 18:00
Teatr Konsekwentny, to jeden z najstarszych (a może i najstarszy?) niepublicznych teatrów repertuarowych w Warszawie. O swoich planach i marzeniach z okazji jubileuszu opowiedzieli jego twórcy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukasz Simlat: Uwielbiam, gdy film zaczyna robić się sam

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2012 11:00
Łukasz Simlat gościł z "Kontrkulturze". Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z tym niezwykłym aktorem.
rozwiń zwiń