Bo każdy powinien mieć smoka...

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2010 16:50
"Jak wytresować smoka" już na ekranach polskich kin.

9 kwietnia na ekrany polskich kin wszedł kolejny animowany film twórców „Shreka” zatytułowany „Jak wytresować smoka”. Kto wie, czy – obok doskonałej fabuły, dopracowanej strony wizualnej (film jest dystrybuowany w wersji 3D) i bardzo dobrego dubbingu – największą jego zaletą nie jest fakt, że nie wywołuje prawie żadnych skojarzeń ze wspomnianym „Shrekiem”.

Przede wszystkim bohaterami filmu są ludzie i smoki; nie znajdziemy tu żadnych baśniowych stworów. W krainie wikingów smoki są po prostu przedstawicielami miejscowej fauny, równie oczywistymi jak owce, które porywają. Smoki również – podobnie jak owce – nie mówią. Już z pierwszych słów narratora a zarazem głównego bohatera, o którym za chwilę, dowiadujemy się, że sensem życia wikinga jest nieustanna walka z tymi pustoszącymi wioskę, ziejącymi ogniem (i nie tylko) gadami. Właśnie… najwyraźniej nie każdego wikinga. Główny bohater imieniem Czkawka -  małoletni syn wodza wikingów, smoków zabijać nie chce, czym przyprawia ojca i siebie samego o nie lada utrapienie. Co gorsza, chłopak nie wierzy, że kiedykolwiek stanie się prawdziwym, a więc potężnym, brodatym, porywczym i budzącym grozę wikingiem. Tym niepokojom wieku dojrzewania i pragnieniu sprostania oczekiwaniom ojca towarzyszy odkrycie, że ze smokami można się dogadać, a nawet oswoić je! A to dopiero początek prawdziwych komplikacji.

Co do pozostałych występujących w filmie postaci, można powiedzieć jedno: są takie, jakie powinny być. Wikingowie są nieskomplikowani, prostoduszni i – z wyjątkiem kobiet i dzieci – wąsaci lub brodaci. Smoki natomiast prezentują się wiarygodnie zarówno w roli siejących postrach bestii, jak i oswojonych zwierząt domowych. Twórcom filmu należy pogratulować wyobraźni: różnorodność gatunkowa smoków jest ogromna, nie sposób policzyć sylwetek, ubarwień, typów uzębienia i innych smoczych atrybutów. Wszyscy (smoki, ludzie) i wszystko (domy i zabudowania gospodarcze w wiosce wikingów, nadmorskie pejzaże, okręty) wygląda w trójwymiarze doskonale. Udało się przy tym uniknąć nadmiaru ordynarnych „efektów”; sporo wysiłku natomiast zainwestowano z pewnością w dopracowanie wrażenia głębi, odtworzenie walorów faktur i płynności ruchu.

Na osobny pakiet superlatywów zasługuje dubbing, który w przypadku „Smoków” ma tę rzadką zaletę, że nie absorbuje widza kaskadami brawurowych skojarzeń słownych. Dialogi są dowcipne i proste zarazem, oraz doskonale słyszalne niezależnie od natężenia odgłosów tła. Psychologiczne sylwetki postaci są w polskiej wersji wyraziście zarysowane, tekst jest przy tym bardzo starannie przeczytany. Żaden z aktorów użyczających głosów postaciom nie zagrywa się i nie mizdrzy, nie popełnia zatem błędów, które na ogół owocują brutalnymi faulami na polszczyźnie.

Podsumowując: film ogląda się jednym tchem i z przyjemnością. Doskonałe kino familijne, chciałoby się napisać, gdyby nie obawa, ze określenie „kino familijne” może nie wzbudzić jednoznacznie pozytywnych skojarzeń. Tak czy inaczej: wychodząc z kina nie sposób uwolnić się od myśli, że czasem zamiast ukochanego jamnika, labradora, persa czy dachowca lepiej by było mieć smoka.

Łukasz Szumielewicz

Zobacz więcej na temat: dzieci
Czytaj także

Reksio ma pomnik

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2009 10:33
W Bielsku-Białej odsłonięto pomnik psa Reksia - bohatera znanej kreskówki dla dzieci. Pomnik odlany jest z brązu, ma 90 centymetrów długości i waży 120 kilogramów.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Królik z plasteliny

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2009 13:12
Ponad 150 kilogramów plasteliny wykorzystała Izabela Plucińska, by stworzyć ósmą już plastelinową animację - „Esterhazy”. Praca nad filmem trwała ponad trzy lata, a efekty jako pierwsi w Polsce mogli poznać uczestnicy trwającego właśnie 25. Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Na pokazie filmu, który otwierał festiwal, była obecna także reżyserka, która opowiedziała o wypracowanej przez siebie technice tworzenia filmów. Zapraszamy do obejrzenia materiału wideo!
rozwiń zwiń
Czytaj także

Animacja ma 117 lat

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2009 11:00
28 października obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Animacji. Święto to obchodzone jest również w Polsce.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Animator" - reportaż Grażyny Wielowieyskiej

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2009 18:15
Michał Mróz zdobył 32 nagrody za swoje, animowane filmy. W tym roku będzie zdawał maturę, ale filmami zajmuje się już od kilku lat. Być może kiedyś zostanie uhonorowany Oskarem?
rozwiń zwiń