Sroga lekcja futbolu

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2011 02:02
Piłkarska reprezentacja Polski przegrała z Włochami 0:2 w towarzyskim meczu rozegranym we Wrocławiu.

Nie tego spodziewano się po meczu z Włochami, który dla kadry Smudy okazał się krokiem w tył na drodze scalania zespołu na EURO 2012. Polacy przegrali z Włochami 0:2 w towarzyskim meczu, który odbył się we Wrocławiu. Bramki zdobyli Mario Balotelli i Giampaolo Pazzini. O ile w pierwszej połowie można by dojrzeć sporo plusów w odważnej grze biało-czerwonych, o tyle w drugie 45 minut wszyscy polscy piłkarze chcieliby zapomnieć. Włosi wygrali zasłużenie i cieszmy się że nie zrobili tego pokaźniej, bo wynik 3:0 czy nawet 5:0 był dziś w zasięgu Azzurich.

Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami Smudy Polacy rozpoczęli spotkanie dosyć agresywnie, atakując rywali już na ich połowie. Nie potrafili jednak poważniej zagrozić bramce strzeżonej przez Gianluigiego Buffona. Najgroźniejszą sytuację w pierwszej części spotkania stworzyli w 13. minucie, ale Sławomir Peszko nie trafił w bramkę. Biało-czerwoni ataki w pierwszej połowie przeprowadzali głównie lewą stroną boiska, gdzie aktywny byli Jakub Wawrzyniak i Peszko. Słabiej wyglądało to po drugiej stronie, gdzie Łukasz Piszczek nie włączał się do akcji ofensywnych, do czego przyzwyczaił w swoich poprzednich meczach. Dopiero po przerwie ożywił się natomiast Jakub Błaszczykowski, ale widać było, że rola rezerwowego w Borussii Dortmund źle na niego wpływa. W środku pola niewidoczny był Rafał Murawski, a nieco lepiej spisywał się Ludovic Obraniak. To jednak po jego stracie piłki w 30. minucie Mario Balotelli precyzyjnym strzałem z ponad 30 metrów pokonał Wojciecha Szczęsnego. To jego pierwsze trafienie w reprezentacji Włoch. Uderzenie napastnika Manchesteru City było efektowne, ale gdyby bramkarz Arsenalu nie wyszedł tak daleko z bramki, miałby szanse na skuteczną interwencję.

Coraz lepiej z zespołem rozumie się Eugen Polanski, jednak było to za mało, aby wygrać z Włochami w środku pola. Po jego zejściu przewaga gości była już wyraźna. Zanim pomocnik FSV Mainz opuścił boisko, Polacy przegrywali jednak już dwoma bramkami. W 60. minucie fatalny błąd popełnił w polu karnym Arkadiusz Głowacki, który przepuścił piłkę do Szczęsnego, ale polskiego bramkarza ubiegł Giampaolo Pazzini i z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki. Napastnik Interu Mediolan świetną okazję na zdobycie bramki miał już w pierwszej połowie, ale wówczas ubiegł go Damien Perquis. Ten z kolei opuścił boisko z powodu kontuzji ponad 20 minut przed końcem spotkania. W 66. minucie powinno być 0:3, ale Szczęsny świetnie zachował się w sytuacji sam na sam z Alessandro Matrim. W 85. minucie szansy na zdobycie honorowej bramki nie wykorzystał Błaszczykowski, który źle wykonał rzut karny. Pomocnik Borussii uderzył niemal w środek bramki i Buffon nie miał problemów z obroną. Rzut karny podyktowany był po faulu na Robercie Lewandowskim, który był wyróżniającym się zawodnikiem w zespole gospodarzy. W pojedynkę nie potrafił jednak nic zdziałać i biało-czerwoni przegrali 0:2.

Tym samym pierwszy mecz reprezentacji Polski na Stadionie Miejskim we Wrocławiu nie wypadł okazale. Choć na trybunach zasiadł niemal komplet publiczności (42 tys.) to kibice wielokrotnie dawali do zrozumienia, że nie akceptują nowych strojów, na których godło narodowe zostało zastąpione przez logo kadry. Co kilka minut fani skandowali: "Gdzie jest orzeł?". Natomiast po końcowym gwizdku piłkarzy żegnały gwizdy.

Po meczu opiekun reprezentacji Franciszek Smuda przyznał, że z taką grą nie ma co liczyć na awans z grupy podczas przyszłorocznych mistrzostw Europy. Szkoda tylko, że człowiek odpowiedzialny za naszą drużynę narodową dostrzegł dopiero teraz coś, co wszyscy eksperci powtarzają jak mantrę od kilkunastu miesięcy. Kto wie, być może jeszcze przed mistrzostwami popularny "Franz" zoriętuje się, że jest nie właściwą osobą na stołku selekcjonera? Warto pomarzyć.

MD

Czytaj także

Listkiewicz: jeszcze możemy doszyć orzełka

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2011 09:09
Według byłego prezesa PZPN Michała Listkiewicza, w kwestii koszulek dla reprezentacji Polski na Euro 2012, PZPN powinien kierować się przede wszystkim tradycją.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tomaszewski: Polska piłka nożna to śmietnik

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2011 13:35
Jan Tomaszewski powiedział dziennikowi "La Stampa", że polska piłka nożna to "śmietnik". W wywiadzie opublikowanym w dniu meczu z Włochami mówił też o korupcji w polskim futbolu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Piłkarze apelują o wsparcie

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2011 18:45
"Zwracamy się do kibiców, którzy od wielu lat wspierają nas na wszystkich stadionach świata, o doping w dzisiejszym meczu przeciwko reprezentacji Włoch."
rozwiń zwiń