Anna Wojtacha: dziennikarstwo to zawód wynikający z pasji

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2014 11:00
- Jeździmy do ludzi w najbardziej dramatycznych momentach ich życia. W takich sytuacjach musimy mieć dużo empatii - mówi Anna Wojtacha, korespondentka wojenna, autorka książki "Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie".
Audio
  • Korespondentka Wojenna Anna Wojtacha o pasji, jaką jest dziennikarstwo, a także zagrożeniach, jakie niesie za sobą ten zawód (Czwórka/Pani tomu)
Anna Wojtacha: dziennikarstwo to zawód wynikający z pasji
Foto: ISAF Headquarters Public Affairs Office/Wikimedia Commons

Choć zawód korespondenta wojennego wykonywany jest głównie przez mężczyzn, a jej wybór nie ucieszył ani rodziców, ani przyjaciół, Wojtacha postawiła na swoim. I dziś tego nie żałuje. - To nie są proste wybory. Od początku dziennikarstwo było moją pasją, wiązało się też z miłością do twórczości Ryszarda Kapuścińskiego - wspomina w Czwórce i dodaje, że - by zostać dziennikarzem - trzeba mieć tej pasji naprawdę dużo. - To nie jest prosta praca. Wymaga wyrzeczeń, bywa wycieńczająca fizycznie w przypadku dziennikarzy, którzy jeżdżą po świecie. Jest też po prostu niebezpieczna - mówi Wojtacha.

Anna
Anna Wojtacha/screen wideo

Zwłaszcza, jeśli z dnia na dzień ląduje się w innym kraju, na innym kontynencie. Gość Iwony Wyciechowskiej w audycji "Pani Tomu" podkreśla, że dziś i tak dziennikarze, w tym korespondenci wojenni, mają łatwiej, niż ich poprzednicy kilkanaście lat temu. - Mamy internet, który bardzo ułatwia pracę. Zanim wyruszymy w drogę możemy się "zbrifować" co do miejsca, w które się jedzie, czyli poznać je - mówi Wojtacha.

Anna Wojtacha przytacza także wypowiedź Jerzego Kapuścińskiego, który był zdania, że dziennikarz nie może być cynikiem. - Jedziemy do ludzi i trafiamy do nich często w najgorszych, najbardziej dramatycznych momentach ich życia - mówi gość Czwórki. - Jeśli przyjedziemy tam tylko po to, by "błysnąć" newsami, ci ludzie natychmiast to wyczują. Taka droga korespondenta jest dość krótka.

Czytaj także Anna Wojtacha: na wojnie włączam tryb terminatora <<<

Anna Wojtacha opisywała wydarzenia wojenne w Gruzji, Izraelu, Afganistanie i wielu innych miejscach. Swoje doświadczenia opisała w książce "Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie", wydanej w 2012 roku.

Dlaczego pisze o sobie, że potrafi "wejść w tryb terminatora", za co ceni prozę Jerzego Kapuścińskiego? Zapraszamy do wysłuchania nagrania wywiadu Iwony Wyciechowskiej z Anną Wojtachą w audycji "Pani Tomu" .

(kd/kul)

Czytaj także

Najniebezpieczniejszy zawód świata - poławiacz krabów

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2014 18:00
W grupie jest raźniej, pod warunkiem, że jej członkowie dogadują się ze sobą i współpracują. Psycholog Tomasz Kozłowski od lat zajmuje się realizacją programów, których głównym celem jest poprawa funkcjonowania zespołów. Swoimi doświadczeniami dzielił się m. in. z poławiaczami krabów - czyli ludźmi uprawiającymi najniebezpieczniejszy zawód świata.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wybierasz się do Czech? Weź dodatkowe żarówki i uważaj na drodze

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2014 08:00
Na czeskich drogach Polscy kierowcy muszą być ostrożni. Tamtejsza policja czuwa, a mandaty za przekraczanie prędkości, i nie tylko, są bardzo wysokie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Firmy marketingowe czyhają na nasze dane osobowe

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2014 18:00
E-maile, telefony, smsy... firmy marketingowe zalewają nas różnymi ofertami, a my nie wiemy, jak się mamy od nich opędzić. Okazuje się, że często wszystko to dzieje się z naszej winy, ponieważ nie chronimy naszych danych osobowych z należytą dokładnością.
rozwiń zwiń