Korea Południowa. Podróż do świata przyszłości

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2022 14:40
Podróży do Korei nie da się zaplanować w jeden dzień i nawet w opcji niskobudżetowej nie jest to tania wyprawa. - Korea nie wygląda tak jak w serialowych K-dramach, ale jest piękna, bardzo rozwinięta pod względem technologicznym i świetnie smakuje - mówi Klaudia Tyszkiewicz, autorka audycji "Teraz Kpop!".
Seul, stolica Korei Południowej
Seul, stolica Korei PołudniowejFoto: pixabay.com/tragrpx

Kiedy lecieć i ile to kosztuje?

Do Korei Południowej najlepiej wybrać się jesienią. Jak podkreślała w Czwórce Kimiko Hime, jesienią Seul i jego okolice obfitują w zapierające dech w piersiach krajobrazy. - Lato jest wbrew pozorom najcięższą porą roku dla tamtejszej turystyki. Jest ogromna wilgoć, zanieczyszczone powietrze i deszcze.

Natomiast wiosenną wyprawę do Korei Południowej poleca rozmówczyni Oli Jasińskiej. - W październiku i listopadzie możemy liczyć na tańsze bilety lotnicze, jest także mniejsza liczba turystów, bo sezon właśnie się skończył. Jeśli zaś chodzi o pogodę, to ona sprzyja zwiedzaniu, bo temperatury sięgają 20 stopni. Gorzej jest z cenami biletów lotniczych, które po pandemii bardzo zdrożały. - W tej chwili musimy zapłacić za bilet ponad 3 tys. zł. Sam pobyt w Korei będzie tańszy niż w Japonii, ale droższy niż w Tajlandii czy Wietnamie. Dwutygodniowy wyjazd z pełnym pakietem zwiedzania to koszt w wysokości 8 tys. zł - dodaje.

"Roboty witają cię już na lotnisku"

Jedną z atrakcji Seulu jest "Sekretny ogród”. Wśród gęstej roślinności kryją się małe drewniane pawilony i pagody, w których możemy odpocząć. To piękny, bardzo duży park, którego mieszkańcami są sarenki. Ale oprócz przyrody Korea oferuje turystom także całą paletę doznań związanych z popkulturą.

Sprawdź także:

- Fani koreańskich dramek będą zachwyceni, bo organizowane są tam wycieczki poświęcone ich ulubionym serialom. To także raj dla maniaków nowych technologii, bo pod tym względem Korea już dawno wyprzedziła Japonię i to tutaj teraz zobaczymy wizję świata przyszłości. To dzieje się już na lotnisku, na którym pasażerowie są witani i obsługiwani przez roboty. 

Koreański alfabet - dlaczego warto go znać?

Jeśli chodzi o język, to Koreańczycy - w przeciwieństwie do Japończyków - coraz lepiej radzą sobie z angielskim. - Jeśli znamy angielski, to na pewno się dogadamy - uspokaja Klaudia Tyszkiewicz. - Ale myślę, że warto też nauczyć się kilku zwrotów po koreańsku, zwłaszcza jeśli chcemy doświadczyć "prawdziwej" Korei. Otworzą nam one drzwi do lokalnych knajpek, o których mówi się "restauracja u cioci", gdzie właścicielka przygotuje nam domowe jedzenie. Warto też nauczyć się koreańskiego alfabetu. - Alfabet jest prosty, składa się z 21 znaków, które przyswoimy w dwa wieczory. Dzięki temu nie będziemy mieć problemów z poruszaniem się po koreańskich miastach - dodaje autorka audycji "Teraz Kpop!". I podpowiada: - Do Korei nie pakuj walizki po brzegi. Zostaw sobie miejsce na zakupy, bo kosmetyki i ubrania są tam dobrej jakości i niewiele kosztują.  

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez VOGUE KOREA (@voguekorea)

***

Tytuł audycji: Tędy po trendy

Prowadzi: Aleksandra Jasińska

Gość: Klaudia Tyszkiewicz (autorka audycji "Teraz Kpop!")

Data emisji: 29.05.2022

Godzina emisji: 10.15

kul


Czytaj także

Bukareszt - miasto wielu skrajności

Ostatnia aktualizacja: 23.04.2022 13:20
Jak mawiają podróżnicy, Bukareszt najpierw przytłacza, potem czaruje. Może uchodzić za niezbyt piękne, betonowe miasto, jednak to miejsce pełne uroku i historii.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sztokholm. Miasto, które od razu nadaje się do życia

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2022 13:00
W kraju tzw. "średniego mleka", gdzie wszystko jest w sam raz, leży miasto, w którym metro wygląda jak galeria sztuki, a studenci  mogą legalnie krzyczeć w środku nocy na jednej z ulic. Co jeszcze oferuje nam Sztokholm?
rozwiń zwiń