- Cała zabawa ma polegać na tym, żeby uprawiać sport całe życie. Do tego dążymy, żeby tak porozkładać dawki, żeby od początku do końca być aktywnym fizycznie. Na początku zwykle zalecamy marszobiegi, ale to jest prawdziwy marsz, a bieg nie jest sprintem, tylko truchtem - mówi fizjoterapeutka Aleksandra Kłak-Dziemian.
Posłuchaj audycji "Grzejemy!" z Aleksandrą Kłak-Dziemian
Długotrwałe bieganie umożliwia cały system amortyzacji, który mamy w swoich ciałach. Rozpoczyna się on w stopach, a kończy aż w barkach. - Stopa to pierwsza część ciała, która dotyka podłoża. Tam jest cała aparatura, która służy amortyzowaniu. Główna struktura, którą każdy biegacz bardzo dobrze zna to ścięgno Achillesa. Razem z mięśniami, do których jest przyczepiony i z rozcięgnem podeszwowym u dołu stopu odpowiada za 30% absorbcji fali uderzeniowej - opowiada gościni Czwórki.
Następnym elementem, który często ulega przeciążeniom przy długotrwałym wysiłku, jest czyli pasmo biodrowo-piszczelowe. - Jak się złapiemy za boki kolan, to wymacamy taką strukturę, która biegnie aż do boku biodra. Jest ścięgnista i gruba; tu jest około 15% amortyzacji - tłumaczy Kłak-Dziemian. - Amortyzacja, z którą nasze ciało musi sobie poradzić to jest też amortyzacja bok-bok. Żeby dobrze biec przed siebie musimy mieć dobre podparcie z boku. Do tego służy pasmo biodrowo-piszczelowe - dodaje.
- Przechodzimy już do miednicy, tam jest taka gruba struktura, która nazywa się powięź piersiowo-lędźwiowa. Zaczyna się od środka pleców i zjeżdża w dół, gdzie zaplata się w ścięgna mięśni pośladkowych. Wszystko to, co się dzieje w pośladkach i cała powięziowo-mięśniowa pajęczyna służy do tego, żeby być jednym wielkim amortyzatorem - wyjaśnia fizjoterapeutka. - Chodzi o to, żeby fali uderzeniowej do naszej głowy doszło jak najmniej. Głowa musi być najbardziej zabezpieczonym miejscem przez nasze stawy - zaznacza.
Zobacz także:
- Dobrze by było, żeby nasza technika wynikała z całokształtu naszej sprawności - zarówno z tego, że są silne mięśnie, prawidłowy zakres ruchomości, dobra kontrola nerwowo-mięśniowa i rzeczywiście wtedy efektem jest idealna technika - twierdzi rozmówczyni Piotra Galusa. - Żaden trener, nawet najlepszy na świecie, nie będzie lepszy od twojego ciała. Twoje ciało wybiera taką technikę, która będzie dla niego najlepiej zsynchronizowana i będzie działać najlepiej - podkreśla.
***
Tytuł audycji: Grzejemy!
Prowadzi: Piotr Galus
Gościni: Aleksandra Kłak-Dziemian (fizjoterapeutka)
Data emisji: 13.04.2026
Godzina: 13.13
kajz