Lizbona, potem Burano. Najbardziej kolorowe miejsca na świecie

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2026 16:16
- Kolor tworzy tkankę miejską, w Lizbonie mamy róże, błękity, żółcie, które układają się w spójną paletę barw. Jest tam pięknie i kolorowo nie tylko latem, ale też jesienią i zimą - zaznaczała reporterka Czwórki Alicja Michalska. To miasto zwyciężyło w niedawnym rankingu na najbardziej barwne miasto na świecie.
Lizbona. Tramwaje zjeżdżające ze stromych uliczek i kolorowe elewacje kamienic uchodzą za symbol tego miasta
Lizbona. Tramwaje zjeżdżające ze stromych uliczek i kolorowe elewacje kamienic uchodzą za symbol tego miastaFoto: Shutterstock.com

Na świecie są miasta zarówno bardzo depresyjno-szaro-bure, jak i niezwykle wesołe, energetyczne i kolorowe, w których nie oszczędza się na farbie, a jeden kolor potrafi mieć setki odcieni i przenika całą miejską przestrzeń. Według rankingu przygotowanego przez irlandzką firmę JustCover, w którym miasta rywalizowały o tytuł najbardziej kolorowego na świecie, zwyciężyła Lizbona - na fotografiach wykonanych w stolicy Portugalii wyodrębniono ponad 2,6 miliona barw. - Kolor jest tam nie tylko dodatkiem, a tworzy całą tkankę miejską - podkreślała dziennikarka Czwórki Alicja Michalska. 

Lizbona najbardziej kolorowym miastem świata - według nowego rankingu

Po Portugalii na kolejnych miejscach rankingu znalazły się Włochy. - Tam kolory są dużo bardziej odważne i kontrastowe. Na drugim miejscu uplasowała się niewielka wyspa Burano. Tam rozpoznawalnym znakiem są niezwykle kolorowe elewacje domów - wyliczała Alicja Michalska. - Niestety, w tym rankingu nie ma żadnego polskiego miasta, ale myślę, że Wrocław cały czas pretenduje, by się tam znaleźć, bo tamtejsza kolorowa starówka robi ogromne i pozytywne wrażenie. 

Zobacz także:

Jej zdaniem warto wprowadzić obowiązek malowania na kolorowo aut. - Gdyby tak było, że każdy musiałby kupić auto w jakimś intensywnym, wyjątkowym kolorze, od razu ulice byłyby jeszcze ładniejsze - żartowała. Jak podkreślała, koloryt miasta może wpływa na nastrój jego mieszkańców. - Na przykład czerwony to kolor, który przyciąga uwagę, może zwiększyć energię, ale przyciąga też wzrok - tak maluje się miejsca, w których ludzie musza być skupieni. A niebieski to barwa, która działa uspokajająco i może kojarzyć się z zaufaniem i stabilnością. Ten kolor wykorzystywany może więc być w miejscach odpoczynku i relaksu, zaś zielony symbolizuje harmonię i świeżość - wyliczała. 

Zobacz także:

Jak przekonywała na antenie Czwórki Olka Barczak, projektantka kolorów, w Polsce jednak aktualnie trwa swoista dekoloryzacja miasta. Jej zdaniem budynki robią się coraz smutniejsze, auta są czarne i szare. Dążymy do minimalizmu, a w miastach jest zbyt dużo bodźców. - W codziennym życiu i w czasach, które nas kształtują, zepchnęliśmy kolory na drugi plan - mówiła w Czwórce Olka Barczak. - To jest taki paradoks, bo żyjemy w czasach, które są chyba najbardziej kolorowe w historii cywilizacji ludzkiej. Możemy przefarbować, pomalować, zmienić kolor i barwę praktycznie wszystkiego. Jednocześnie zachodzi taki zjawisko, które można nazwać inflacją barw, czyli utratą wartości i znaczenia koloru - dodaje.

Jak przekonywała Alicja Michalska, by miasto było barwne, nie potrzeba wielkich nakładów finansowych i zmian. - To nie muszą być duże zabiegi, wystarczy pomalować ławkę, zasadzić kolorowe kwiaty - wyliczała reporterka Czwórki.  

***

Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"

Prowadzi: Dominika Płonka

Materiał przygotowała: Alicja Michalska

Data emisji: 06.05.2026

Godzina: 8.14

kd

Czytaj także

Budapeszt na city break. Co warto tam zobaczyć?

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2023 10:45
Tym razem wraz z Oliwią Krettek wybieramy się do stolicy Węgier. Przez Budapeszt przepływa rzeka Dunaj - na lewym brzegu, peszteńskim, rozciąga się równina, brzeg prawy to wyżynna Buda. Sprawdzamy, jak zorganizować city break w tym mieście. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Egipski Nil. Bez krokodyli i hipopotamów, za to z przygodami

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2025 14:16
Podczas wakacji w Egipcie Ada Jarczyk stwierdziła, że najlepiej poznać ten kraj od strony rzeki i zaplanowała wyprawę kajakiem po egipskim odcinku Nilu. Wbrew oczekiwaniom nie spotkała hipopotamów, krokodyli i dzikiej natury, lecz krowy, osiołki, a nawet mafię. 
rozwiń zwiń